Człowiek z szansą - Man of Steel | FILM.ORG.PL

Człowiek z Szansą








Jakub Koisz
18.04.2013


Jakiś czas temu pisałem, że nie widzę póki co możliwości, aby WB udało się stworzyć spójne, wypełnione herosami uniwersum, coś na modłę komiksów i tego, co Marvel zrobił z „Avengers”. Co nie znaczy, że w DC-WB nie wierzę. 

Nowy zwiastun „The Man of Steel”, w przeciwieństwie do redakcyjnego kolegi Desjudiego, spodobał mi się. Nie wyskoczyłem z majtek, nie postanowiłem je nałożyć na spodnie, jak czynił to przez ponad 70 lat Superman, ale jestem zadowolony. Pierwsza połowa, jak zgrabnie zauważył Des już dawno, przypomina całkiem innego kalibru kino – przygodę odczarowaną, sugerującą rozterki moralne i dużo rozkmin natury etyczno-filozoficznej. I to niby powinna być kontynuacja tej nowej jakości, którą zapoczątkował Christopher Nolan w serii „The Dark Knight”. Poniekąd się zgodzę, ale… hej, ludziska, toż to pieprzony Superman, on lata i strzela oczami!

Historie superbohaterskie to będzie zawsze łubu-dubu, radosny eskapizm zdolności, efektów specjalnych i narracyjnej prostoty – dobra, zło, zakończenie, nagroda, gloria. Wyobraźmy sobie, jak duża musi być potrzeba , aby zawrzeć te elementy, jeśli opowiadamy o herosie najpotężniejszym z potężnych. I tego właśnie oczekuję, bo zbytnie zagłębianie się (tylko pozornie, bo tak naprawdę Ameryki nie odkryto) w rozterki duchowe Człowieka ze Stali wyłożyły „Superman Returns”, bardzo drogie i bardzo senne widowisko w reżyserii Bryana Singera.

„The Man of Steel” ma potencjał na byciem takim filmem, jaki powinien być. W warstwie obyczajowej: sentymentalny, rodzinny, w warstwie akcji: mesjanistyczny i fantastycznonaukowy. Nie rozumiem przebudzenia się fanów ekranizacji komiksowych, którzy mówią, że w końcu czeka nas opowieść na serio o Supermanie, bo to heros śmieszny w swojej wspaniałości. Superman zawsze był serio, jak serio były motywacje Kapitana Ameryki i bardzo serio był obarczony winą za śmierć wujka Spider-man. Superman nie ma problemów i jest niezniszczalny? Przecież to pierwszy komiksowy heros, który zginął, wykrwawiając się na środku ulicy. Że niby Batman jest bardziej kompleksowy, bo mu zabito tatusia i mamusię na jego oczach? Traumatyczne, ale czy o wiele mniej bolesna jest niewiedza co do swojego pochodzenia i odkrycie w końcu, że rodzinna planeta od wielu lat nie istnieje, a kochający przybrani rodzice zmagają się z dylematem – wychowujemy syna czy boga? Że Batman samotny, bo musi się poświęcić misji ratowania ukochanego miasta, więc nie w głowie mu schadzki i harce z damami? Mizogin zwykły. He, wyobraźcie sobie problemy nastolatka, który boi się, że choćby ściskając czyjąś dłoń, może złamać drugiej osobie palce. Nastolatka, który wie, że mimo iż wygląda i zachowuje się jak inni, nigdy taki jak oni nie będzie. I musi się z tym pogodzić.

Na szczęście to wszystko w najnowszym zwiastunie czuć. A jeśli film w drugiej połowie będzie niekończącą się ekspozycją inteligentnie nakręconej i umotywowanej rozwałki, będę pewny – to Superman, na którego fan oryginału komiksowego czeka. Doceniam też dobranie całkiem zwyczajnej pary do głównych ról – Lois Lane, grana przez Amy Adams, nie jest pięknością nad pięknościami, podobnie jak Henry Cavill. Gdzie mu tam do Iana Somerhaldera czy Matta Boomera, którzy byli przymierzani do roli. Oczywiście, przystojny facio, ale bardziej w stylu gwiazdy młodzieżowej drużyny footballowej, a nie wymuskanego pitusia z wybiegu. Gdyby przed-craigowe kanony bondowskie w dalszym ciągu obowiązywałyby, Cavill byłby idealny.
A Wy? Czekacie na nowego Supermana czy dawno postawiliście na tej postaci krzyżyk?

Jakub Koisz

Jakub Koisz

Skończył polonistykę i kulturoznawstwo. Pisze więc, a to o komiksach, a to o filmach i książkach, uczy mówienia, uczy pisania... Mógłby całymi dniami biegać za piłką lub opowiadać przyjaciołom o filmach, które go ostatnio podjarały. Zapewne choć raz w życiu polecił Ci "Big Lebowskiego", komedie Franka Capry lub "Avengers". Jeśli byłaś kobietą i uznał, że sympatyczną, bredził Ci o "Przed wschodem słońca". Jeśli Cię nie polubił, kazał Ci obejrzeć "Salę samobójców" lub "Efekt motyla". Lubi boks i kino bokserskie.
Jakub Koisz






  • Jokullus

    Czekamy!

  • Camil

    Co z tego, że będą rozterki moralne skoro po chwili strzeli oczami i poleci. Komiczne to będzie. Batman się udał, bo nie miał supermocy.

  • Mefisto

    Cavill wszak jest brany do roli 007 po tym, jak Craigowi skończy się kontrakt – także to „by” jest w tym momencie bezzasadne :)

  • MojeNajlepszeFilmy

    Krzyżyk to na Snyderze! Nadużywanie slow motion zabije ten film nudą, tak jak 300 i Watchmen. Postać może być fajna tylko film do du…

    A najlepsza historia Supermana i tak była w Hollywoodland ;P

  • gosiak :)

    Henry Cavill jest boskiii :D czekam

  • Ania

    Cavill jest bardzo przystojny, z kolei Amy Adams bardzo lubię, ale jednak według mnie nie pasuje do roli.

  • Segregująca

    Kuba jest niezły ;-)

  • majter

    Zauważyliscie, ze Kuba jest podobny do Cavilla?

    • Segregująca

      Na Urwanych Filmach tak trochę, lekko do dopracowania buźkę kremikami i doszlifowanie mułów i spokojnie może wdziewać rajstopy.

  • Tekst podobał mi się. Wcześniej nie czekałem ale ostatni zwiastun jest tak zajebisty ze nie mogę się doczekać seansu ;)

  • Paweł Tylko Wtajemniczeni Wied

    „Nie wyskoczyłem z majtek, nie postanowiłem je nałożyć na spodnie”? czy „ICH założyć” ??

  • Pingback: Lato zjadaczy popcornu, czyli przegląd blockbusterów | Filmowa baza wiedzy()






Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

The Lone Ranger - zwiastun ostateczny

Następny tekst

Only God Forgives - zwiastuny i plakaty



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE