Ostatnie kuszenie Pinheada czyli nowy Hellraiser na horyzoncie.

Autor: Krzysztof Walecki
opublikowano

Mamy nowego Pinheada. Znowu.

Po tym, jak cykl słynnego Hellraisera (tudzież Wysłannika piekieł w naszym tłumaczeniu) stoczył się, wypluwając w 2005 roku dwa niezbyt udane epizody, wielu myślało, że na tym się skończą makabryczne przygody z Cenobitami. Ale pięć lat temu pojawiła się dziewiąta część, z podtytułem Revelations, powstała tylko po to, aby Dimension Films mogło zachować prawa do franczyzy. Grający wcześniej Pinheada Doug Bradley odmówił udziału w filmie, co zaowocowało obsadzeniem kogoś innego w roli kultowego potwora z gwoździami w głowie. Obecnie Revelations ma ocenę 2.9 na IMDb oraz status jednego z najgorszych horrorowych sequelów w historii (co w kontekście tego cyklu jest nie lada wyczynem), zaś fani serii nadal starają się wymazać ze świadomość istnienie tego celuloidowego szkaradztwa.

pinhead-and-the-auditor-1469635160

Ale latka płyną i ktoś przypomniał sobie o Wysłanniku piekieł. Dziesiąta już część pt. Hellraiser: Judgment pojawić ma się w przyszłym roku, na trzydziestolecie powstania oryginalnego filmu, a na stołku reżysera tym razem zawita Gary J. Tunnicliffe, specjalista od charakteryzacji. Niedawno pojawiło się zdjęcie Pinheada (w tej roli ponownie nie Doug Bradley) wraz z nowych Cenobitą, niejakim Audytorem. Przyznam, że pan z gwoździami prezentuje się na nim nie najgorzej, choć brakuje mu tej złowieszczej aury cechującej oryginał. Podejrzewam, że za niedługo dowiemy się, czy jakikolwiek sens ma kolejne wskrzeszanie Pinheada i cyklu. Po minach obu panów ze zdjęcia wnoszę, że nie bardzo.

Ostatnio dodane