Po sukcesie "Kiler-ów 2-óch", do Juliusza Machulskiego przyszedł pewien pan, który zaproponował reżyserowi zrobienie filmu. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie warunek, że główną rolę miała zagrać narzeczona tego pana, szantażująca go rozstaniem. Machulski przedstawił nieszczęśnikowi kosztorys takiej zachcianki, z którego pan ów nie zdawał sobie sprawy. Koniec końców film nigdy nie powstał, narzeczona narzeczonego nie rzuciła, zaś Juliusz Machulski pozostał z bardzo interesującym pomysłem na film.

W twórczości autora "Seksmisji", bardzo często przewijają się wątki filmowców, aktorów, pokazanego od kuchni powstawania dzieła ekranowego, oraz zakulisowych machinacji z tym związanych. Już w debiucie kinowym "Vabank" (1981), Duńczyk chce sprzedać fotoplastikon, a w "Seksmisji" (1983) telewizja służy dezinformacji społeczeństwa. Lecz tak naprawdę pierwszy był "Vabank II, czyli riposta" (1984), gdzie część akcji rozgrywa się wprost na planie filmowym, kurduplowaty reżyser-zamordysta krzyczy "kruca bomba", zaś zaskakujący finał ma zasadniczy związek z materią filmową, kreowaną na oczach mimowolnych widzów. W "Deja Vu" (1989), mamy genialne nawiązanie do słynnej sekwencji masakry na schodach odeskich z "Pancernika Potiomkina" Siergieja Eisensteina (1925). Oto na plan zdjęciowy przez przypadek dostaje się główny bohater filmu, płatny zabójca z Chicago, John Pollak. "Alternatywną" wersję filmu Eisensteina, z Pollakiem wydającym rozkazy strzałów do proletariatu, oglądają w Chicago przedstawiciele mafii, wzorowani na "Ojcu chrzestnym" i noszący znajome nazwiska : Pacino, De Niro, Scorsese, Cimino, Stallone czy De Palma. W kryminalnym "V.I.P." (1990), intryga kręci się m.in. wokół telewizji i niebezpiecznej kasety video. Mamy tu także kolejną wizytę na planie fikcyjnego filmu o księciu Poniatowskim. Reżysera znowu gra Jerzy "kruca bomba" Matula, a wśród ekipy widać autentycznych filmowców, w tym operatora Janusza Pawłowskiego i dźwiękowca Nikodema Wołka-Łaniewskiego. Komediowy "Kiler" (1998) po raz kolejny ukazuje, jak pomocna w sensacyjnej intrydze jest znajomość z ekipą telewizyjną, zaś epizod z Olafem Lubaszenko w "Kiler-ów 2-óch", jest niejako mglistą zapowiedzią sytuacji z "Superprodukcji", gdy do bogatego przychodzi biedny i chce za kupę kasy zrobić film z samym sobą w roli głównej.

Juliuszowi Machulskiemu od dawna marzył się film, który po raz kolejny podejmowałby wątek "filmu w filmie", lecz tym razem z ostrzem satyry precyzyjnie wymierzonym w rodzime środowisko twórcze. Kiełkujący pomysł otrzymał zapalnik w postaci wizyty człowieka, który chciał nakręcić film z własną narzeczoną. Po "Kiler-ów 2-óch", Machulski zakończył wieloletnią współpracę z Ryszardem Zatorskim i związał się zawodowo ze scenarzystą Jarosławem Sokołem. Pierwszym dziełem obu panów była komedia "Pieniądze to nie wszystko" (2001) z Markiem Kondratem i Stanisławą Celińską. W tym samym roku Machulski i Sokół rozpoczęli pisanie scenariusza "Superprodukcji".



Realizacja

Efekty specjalne


Sceny wycięte

Recenzja Yanka Drzazgi


Aktorzy Machulskiego

Lista płac


Klub Miłośników Filmu, 2004.04.16
Autor analizy: Adrian Szczypiński - ADI