Pomysł "Robocopa" zrodził się w głowach dwóch zaprzyjaźnionych scenarzystów. Edward Neumeier będąc pod wpływem wizyty na planie "Blade Runnera", napisał historię o robocie-policjancie, natomiast Michael Miner wymyślił opowieść o człowieku, który wskutek wypadku, zostaje wyposażony w sztuczne wspomaganie. Pierwsza wersja wspólnego scenariusza ujrzała światło dzienne w 1984 roku, gdy nieoczekiwane triumfy święcił "Terminator" Jamesa Camerona. Obaj scenarzyści, wespół z producentem Jonem Davisonem, postanowili w związku z tym zainteresować swym projektem wytwórnię Orion, producenta "Terminatora". Pierwszym kandydatem na reżysera był Jonathan Kaplan ("Oskarżeni", "Wystrzałowe dziewczyny"), który podobnie jak kilkunastu reżyserów później, odrzucił projekt, po usłyszeniu samego tytułu filmu. "Robocop" sugerował nic nie warty bzdet, w typie kreskówki dla dzieci. Łapiąc się każdej możliwości, Jon Davison zaproponował reżyserię cenionemu holenderskiemu twórcy, Paulowi Verhoevenovi.

Verhoeven, zanim wyemigrował do USA, kręcił w ojczyźnie poważne dramaty ze swym ulubionym aktorem Rutgerem Hauerem. Hossa reżysera skończyła się, gdy państwowa, prawicowa kinematografia holenderska, zaczęła być rządzona przez dopiero-co doszłych do władzy polityków lewicowych. W 1985 roku, Verhoeven nakręcił swój pierwszy amerykański film, średniowieczną opowieść "Ciało i krew", z Hauerem i Jennifer Jason Leigh w rolach głównych. Wydawać by się mogło, że nie można znaleźć bardziej nieodpowiedniej kandydatury do reżyserii filmu SF, z opancerzonym, na wskroś komiksowym bohaterem w roli tytułowej. Paul Verhoeven, przeczytawszy kilka pierwszych stron scenariusza, rzucił go z obrzydzeniem na podłogę. Do kontynuacji lektury zmusiła go jego żona. Verhoevena przekonała dopiero... przemoc, ukazana w filmie. Działając do tej pory na wąskiej niwie artystycznego kina europejskiego, reżyser mógł dać upust swoim fascynacjom, wzmocnionym zaawansowaną techniką efektów specjalnych, o których zresztą i tak nie miał zielonego pojęcia, podobnie, jak o całym gatunku science fiction.



Realizacja

Efekty specjalne


Sceny wycięte

Lista płac



Klub Miłośników Filmu, 2003.12.12
Autor analizy: Adrian Szczypiński - ADI