Strona główna KMF


PARK JURAJSKI
Realizacja

Prace preprodukcyjne do "Jurassic Parku" rozpoczęto na cztery lata przed premierą, a mimo tego cały okres produkcji charakteryzowały ciągłe zmiany konceptów i mnogość nowych pomysłów, które wprowadzano w życie właściwie do ostatniej chwili. Tendencja do poprawiania objawiła się już na etapie pisania scenariusza, który wielokrotnie przerabiano, za każdym razem zmieniając m.in. liczbę gości Hammonda. Dla przykładu: pierwotnie Ian Malcolm w ogóle się nie pojawiał - jego cechy przypisano Donaldowi Gennaro, czyli tchórzliwemu prawnikowi z ostatecznej wersji filmu.

Zdjęcia aktorskie rozpoczęto 24 sierpnia 1992, a zakończono 30 listopada 1992. W tym czasie odwiedzono m.in. dwie hawajskie wyspy - Kauai i Oahu, Kostarykę, kalifornijską pustynię, na której prowadzono wykopaliska, oraz hale zdjęciowe Universalu i Warner Brothers. Premiera filmu odbyła się 9 czerwca 1993 roku w Waszyngtonie.

Z postacią Dennisa Nedry'ego, brawurowo zagranego przez Wayne'a Knighta, wiąże się kilka ciekawostek. Przede wszystkim w scenach z jego udziałem znajdują się dwa obecne w filmie odniesienia do "Alicji w krainie czarów". Po pierwsze - Nedry spotyka się z Lewisem Dodgsonem, którego nazwisko nawiązuje do autora "Alicji...", Lewisa Carrolla (tak naprawdę Charlesa Dodgsona). Po drugie - program, którego Dennis używa aby wyłączyć systemy bezpieczeństwa, nosi nazwę White Rabbit. Biały Królik był jednym z bohaterów książek o Alicji.

Warto zwrócić uwagę na to, kto dla Nedry'ego jest autorytetem. Przy biurku informatyka wisi czarno-biała fotografia mężczyzny - to J. Robert Oppenheimer, twórca bomby atomowej.

Główny bohater "Jurassic Parku", dr Alan Grant, jest postacią wzorowaną na paleontologu Jacku Hornerze, autorze teorii, zgodnie z którą dinozaury wyewoluowały w ptaki. Horner był konsultantem naukowym podczas produkcji filmu.

Kwestia Iana Malcolma (Jeff Goldblum), który zauważa że paleontolodzy w dobie klonowania dinozaurów skazani są na wyginięcie, to parafraza słów Phila Tippetta, specjalisty od poklatkowej animacji. Tippett, ujrzawszy po raz pierwszy komputerowo animowane dinozaury, uznał że jako spec od dużo mniej efektywnej techniki jest skazany na wyginięcie.

Steven Spielberg w niektórych scenach pomagał aktorom wczuć się w role, warcząc do megafonu - naśladował odgłosy wydawane przez dinozaury. Porykiwania, które słyszymy w filmie, to jednak nie radosna twórczość reżysera, a zmiksowane odgłosy różnych zwierząt, m.in. małpy, grzechotnika i łabędzia.

Pierwotnie z jaja miał wykluć się triceratops, lecz ostatecznie zdecydowano się na velociraptora. Planowano, że inny młody "tric" pojawi się w towarzystwie chorego dorosłego osobnika - dzieci miały jeździć na maluchu niczym na kucyku. Scena była przygotowana do nakręcenia, a model triceratopsa w pełni sprawny, jednak zrezygnowano z niej by nie spowalniać nabierającego rozpędu tempa filmu.

Gerry'ego Hardinga zagrał producent "Parku Jurajskiego" Gerald R. Molen. Niektórzy fani sugerują, że postać weterynarza w jakiś sposób związana jest z główną bohaterką Zaginionego świata, noszącą takie samo nazwisko. Harding bada przyczyny zatrucia triceratopsa, a pomaga mu w tym Ellie Sattler. Nigdy jednak nie dowiadujemy się, dlaczego dinozaur chorował. Odpowiedź zawiera kolejna scena, która wyleciała z filmu, ponieważ przeciągała wystarczająco długie wprowadzenie.

W trakcie kręcenia zdjęć ekipa znalazła się w samym środku szalejącego na Kauai huraganu. Dzięki szybkiej i sprawnej organizacji, niebezpieczeństwo przeczekano w jednym z budynków.

Z powodu huraganu scenę pożerania gallimimusa przez ogromnego t-rexa nakręcono na wyspie Oahu. Odgłos, który wydaje z siebie tyranozaur, szarpiąc roślinożernego dinozaura, to warkot psa znęcającego się nad pluszową lalką.

Zakątek wyspy, w którym rozegrała się najsłynniejsza scena z filmu - ucieczka tyranozaura - dokładnie odtworzono w studio, aby nie narażać się na kaprysy pogody. Następnie skąpano plan w strugach sztucznego deszczu. Logiczne.

Wepchnięcie przez tyranozaura przeszklonego dachu do wnętrza dżipa nie było zaplanowane - to wypadek przy pracy, który pomógł młodym aktorom zagrać przekonywająco. Oni naprawdę wrzeszczą z przerażenia.

W scenariuszu znalazła się scena, w której Grant uciekał z dziećmi łodzią w dół rzeki. Porzucono ten pomysł ze względów budżetowych i czasowych, jednak jego reinkarnację można zobaczyć w "Jurassic Park III".

Wszystkie gadżety reklamowe obecne na ekranie nie zostały zaprojektowane tylko na potrzeby filmu - ich sprzedaż stanowiła część strategii marketingowej wytwórni.

Dorosłe velociraptory w rzeczywistości były dużo mniejsze, niż próbuje wmówić nam Spielberg. Reżyser celowo powiększył ich rozmiar, uznając że drapieżnik sięgający człowiekowi do piersi nie byłby przerażający. Kiedy produkcja filmu już trwała, odkryto gatunek raptora, mający odpowiednio "filmowe" rozmiary - nazwano go utahraptor. Wyglądał jak na poniższym zdjęciu.

Podczas kręcenia sceny w kuchni doszło do niegroźnego wypadku. Joseph Mazzello wpadł na animatronicznego raptora, nabijając sobie kilka siniaków.

Końcówka filmu pierwotnie wyglądała zupełnie inaczej - zdecydowanie mnie efektownie. Grant miał zabijać raptory, zrzucając na nie elementy szkieletu t-rexa. Żywego tyranozaura wprowadzono dopiero wtedy, gdy ekipa zgodnie stwierdziła, że rex jest główną atrakcją filmu i to on powinien mieć ostatnie słowo.

Zestaw ocalałych zmieniał się w każdej kolejnej wersji scenariusza. Na pewnym etapie postanowiono, że umrą Malcolm, Wu i Hammond, zaś przeżyją Gennaro i Muldoon - co zgadzałaby się z treścią ksiązkowego pierwzowzoru.

Zdjęcia aktorskie do "Parku Jurajskiego" zakończono dwanaście dni przed terminem, oszczędzając przy okazji nieco pieniędzy z budżetu. Postprodukcję Spielberg powierzył George'owi Lucasowi, chcąc jak najszybciej rozpocząć realizację "Listy Schindlera". Mimo to, nawet w swoim tymczasowym domu w Woli Justowskiej, niemal codziennie po zdjęciach w Krakowie montował z Michaelem Kahnem "Park Jurajski". Komunikację z Hollywood zapewniono dzięki wykupionym od TVP łączom satelitarnym za 1,5 mln dolarów tygodniowo. Tymi kanałami przesyłano materiał zdjęciowy, który nastepnie kopiowano na kasety video i montowano.

Jednym z nowatorskich rozwiązań, które po raz pierwszy pojawiły się właśnie w "Jurassic Parku", był dźwięk w formacie DTS (Digital Theatre Systems).

Strategię marketingową obmyślano już piętnaśnie miesięcy przed dniem, w którym komukolwiek z wytwórni dane było zobaczyć choć jedną klatkę z filmu. Elementem promocji było m.in. wypuszczenie na rynek figurek wymodelowanych na podobieństwo niektórych bohaterów. Ariana Richards, odtwórczyni roli Lex, wybuchnęła płaczem na wieść o tym, że pominięto jej postać. Szybko zrekompensowała sobie przykrości, uczestnicząc w ekspedycji paleontologicznej Jacka Hornera.

Park Jurajski przy budżecie 63 mln dolarów zarobił w samych Stanach 357 mln (w tym 50 mln w pierwszy weekend), czym ustanowił rekord pobity dopiero przez cameronowego "Titanica". Warto dodać, że na fali popularności filmu uniwersytety oferujące studia paleontologiczne przeżyły prawdziwą inwazję kandydatów.



POWRÓT DO WYBORU

STRONA GŁÓWNA KMF

Klub Miłośników Filmu, 2007.06.10