Przełom lat 70-tych i 80-tych w amerykańskim kinie należał do George'a Lucasa i Stevena Spielberga. Ich dzieła przyciągały najwięcej widowni, najwięcej pieniędzy i narobiły najwięcej szumu w świecie filmu. Ci dwaj młodzi twórcy zaczęli gromadzić wokół siebie podobnie błyskotliwych i utalentowanych ludzi, ośmielonych wizją robienia filmów, o jakich jeszcze niedawno nikt nawet nie marzył. W przyciąganiu do siebie talentów szczególnie celował Steven Spielberg, który w krótkim czasie otoczył się gronem fanatycznie oddanych kinu maniaków. Byli wśród nich Matthew Robbins, Willard Huyck, Gloria Katz, Chris Columbus, Joe Dante i przede wszystkim dwójka studentów Uniwersytetu Południowej Kalifornii, Robert Zemeckis i Bob Gale. Wg ich młodzieńczego scenariusza, Spielberg w 1979 roku zrealizował szaloną komedię wojenną "1941", która zresztą poniosła całkowitą klęskę kasową. Lecz rok wcześniej Zemeckis i Gale wpadli na pomysł fantastycznej komedii o podróży w czasie, pod dość absurdalnym tytułem "Powrót do przyszłości".

Idea filmu narodziła się w głowie Boba Gale'a - co by było, gdyby współczesny chłopak mógł chodzić do tej samej szkoły, do której uczęszczał jego ojciec, gdy był w jego wieku? Czy moralizatorskie opowieści ojca i matki pokrywałyby się z prawdą, czy też byłaby to znakomita okazja do odbrązowienia mitu idealnych rodziców? Będąc pod wielkim wpływem prostej koncepcji podróży w czasie, spopularyzowanej dzięki książce H.G. Wellsa "Wehikuł czasu" i jej filmowej adaptacji George'a Pala z 1960 roku, Zemeckis i Gale pierwszą wersję scenariusza napisali we wrześniu 1980 roku. W tym czasie Zemeckis miał już za sobą swe dwa pierwsze filmy fabularne ("I wanna hold your Hand", 1978 i "Używane samochody", 1980), napisane do spółki z Gale'em i wyprodukowane przez Spielberga. Wtedy w ich życiu zawodowym nastąpiła niemal trzyletnia przerwa, która wykorzystali na napisanie kolejnych wersji scenariusza i szukanie wytwórni, chętnej do realizacji. Skrypt wszędzie spotkał się ze zdecydowanym odrzuceniem. Dla niemal wszystkich wytwórni scenariusz był za gładki, za słodki i zbyt grzeczny, słowem typowo disneyowski. Ale Walt Disney Pictures także odesłało twórców z kwitkiem, ponieważ wątek matki zauroczonej własnym synem, stał w rażącej sprzeczności w ówczesną linią moralną disneyowskich produkcji.

W 1983 roku Zemeckis skorzystał z okazji na zrobienie kasowego przeboju, przyjmując od Michaela Douglasa ofertę wyreżyserowania przygodówki "Miłość, szmaragd i krokodyl". Jej sukces przekonał Spielberga do ponownego przygarnięcia dawnego pupila, pod coraz potężniejsze producenckie skrzydła swojej firmy Amblin Entertainment. Zdjęcia do filmu rozpoczęto pod koniec 1984 roku z budżetem ok. 19 mln dolarów.



Realizacja

Efekty specjalne


Sceny wycięte

Lista płac



Klub Miłośników Filmu, 2004.10.11
Autor analizy: Adrian Szczypiński - ADI