W 1975 roku Luc Besson jako 16-letni chłopak, napisał opowiadanie "Zaltman Bleros" o kierowcy nowojorskiej taksówki w XXIII wieku, który wygrywa ekskluzywne wakacje w kosmicznej loterii. Nie miał wtedy pojęcia, że jako dorosły facet, będzie miał możliwość zrealizowania swej młodzieńczej fantazji pod postacią wysokobudżetowego kina SF.

W latach 80-tych, budując swą reputację jednego z najzdolniejszych młodych reżyserów europejskich filmami "Subway", "Wielki błękit" i "Nikita", Luc Besson pracował ciągle nad scenariuszem "Piątego elementu". Na początku lat 90-tych pierwsza poważna wersja skryptu była gotowa. Jego zasadniczym mankamentem była jednak objętość ok. 400 stron maszynopisu. W takiej formie scenariusz nadal pozostawał w sferze marzeń, gdyż realistyczny przelicznik scenariusza na metraż gotowego filmu wynosi : 1 strona = 1 minuta filmu. Do sierpnia 1995 roku Besson, wspólnie z amerykańskim scenarzystą Robertem Markiem Kamenem ("Zabójcza broń 3"), dokonał zasadniczej rewizji scenariusza, kondensując go do 165 stron. Wtedy francuska wytwórnia Gaumont i producent Patrice Ledoux, mając dodatkowo na pokładzie etatowego zbawcę świata Bruce'a Willisa, zatwierdzili scenariusz "Piątego elementu" do realizacji, jako najdroższego film w historii francuskiego kina. Ostateczny budżet zamknął się kwotą ok. 90 mln dolarów. Same prace przedprodukcyjne kosztowały 8 mln $.

Bessona nie interesowała, tak popularyzowana w filmie i literaturze SF, mroczna strona przyszłości. "Piąty element", mimo dramatyzmu związanego z kosmicznymi najeźdźcami, miał być pogodny i optymistyczny, zaś scenograficzna wizja jasna i klarowna. W 1996 roku rozpoczęto produkcję "Piątego elementu".



Realizacja

Efekty specjalne


Lista płac



Klub Miłośników Filmu, 2004.12.18
Autor analizy: Adrian Szczypiński - ADI