Po nawałnicy krytyki, jaka spadła na obraz Paula Andersona, chyba mało kto spodziewał się, że powstanie kontynuacja "AVP". A jednak. Mimo nienajlepszych wyników w USA, film zarobił swoje na zagranicznych rynkach, a dodatkowo stał się hitem na DVD. Decydenci Foxa podjęli więc decyzję o wyciśnięciu kolejnych kilkudziesięciu milionów z trzydziestoletniej licencji.

Autorem scenariusza został Shane Salerno, jeden z autorów pierwozoru - ten, którego obwinia się za wszelkie fabularne nieścisłości z filmami o Obcych i Łowcach. Nie nastroiło to pozytywnie potencjalnych widzów, a na domiar złego przy "AVP-R" Salerno dostał całkowicie wolną rękę i nikt nie poprawiał jego skryptu. Pierwszą wersję scenariusza dostał do wglądu redaktor filmowego serwisu AICN i można domniemywać, że to jego głośna, druzgocąca krytyka sprawiła, iż tekst doczekał się zmian.

Jako reżyserów zatrudniono braci Colina i Grega Strause, właścicieli Hydraulx - firmy która stworzyła efekty specjalne do takich tytułów jak "Constantine", "Pojutrze" czy "Terminator 3". Miał to być ich debiut fabularny. Podczas castingu postawiono na nieznanych bliżej aktorów, gdyż gwiazdami filmu byli Obcy i Predator, i to oni mieli udźwignąć jego ciężar marketingowy. Najsławniejszym członkiem obsady był John Ortiz, wcielający się w szeryfa Moralesa, mający na koncie role w "American Gangster" i nowej wersji "Miami Vice".

Budżet ustalono na ok. 40 milionów dolarów, a okres 52 dni zdjęciowych miał trwać od września do grudnia 2006 r. Ekipa podzieliła się na dwie grupy. Pierwsza, pod przewodnictwem braci Strause, zajęła się scenami dialogowymi oraz sekwencjami z Predatorem ważnymi dla fabuły. Druga grupa, pod wodzą Jeffa Habberstada, miała kręcić sceny z kaskaderami.



Realizacja

Efekty specjalne


Lista płac


Klub Miłośników Filmu, 2009.06.04
Autor analizy: Michał Puczyński - MILITARY