Pierwsze spotkanie Stevena Spielberga ze Stanleyem Kubrickiem miało miejsce w 1980 roku. Spielberg właśnie realizował zdjęcia w dekoracji Studni Dusz do "Poszukiwaczy zaginionej arki". Kubrick zakończył pracę nad "Lśnieniem" i wybrał się do hal zdjęciowych EMI Elstree w Borehamwood pod Londynem, by popatrzeć sobie na poczynania młodego Amerykanina. Obaj panowie nie zapałali do siebie sympatią. Kubrick podobno nawet nazwał Spielberga oszołomem... Wszystko zaczęło się zmieniać w połowie lat 80. Reżyser "Mechanicznej pomarańczy", przygotowując się do swego następnego projektu, odbył pierwszą z niezliczonych rozmów telefonicznych ze Spielbergiem, przeczuwając, że talent twórcy "E.T." może coś-niecoś wnieść do planowanej przez Kubricka opowieści. W 1984 roku, po zapoznaniu się z pomysłem filmu, Spielberg powiedział Kubrickowi, że to najlepsza historia, z jaką Kubrick miał kiedykolwiek do czynienia...

Początki "A.I." to jednak czasy o wiele wcześniejsze. W rok po premierze "2001: Odysei Kosmicznej" (1968), w czasopiśmie "Harper's Bazaar" ukazało się opowiadanie Briana W. Aldissa "Supertoys last all summer long". Była to historia osadzona w realiach niezbyt przyjaznej, przeludnionej przyszłości, gdzie zezwolenie na dziecko można wygrać wyłącznie na rządowej loterii. Bohaterka opowiadania, marząca o dziecku Monica, czekając na swą szansę, wychowuje tymczasem dziecko - robota imieniem David.

Na początku lat 90. Stanley Kubrick w wielkiej tajemnicy zaangażował dwoje pisarzy, Iana Watsona i Sarah Maitland, w celu nakreślenia zarysów scenariusza. Dla uplastycznienia swej wizji zatrudnił także grafika Chrisa Bakera. Wg Kubricka, "A.I." miało stanowić połączenie wątków opowiadania Aldissa z przygodową wersją "Pinokia" Carlo Collodiego. Ciągle jednak wizja genialnego reżysera była zbyt śmiała, by w zadowalający sposób mogła udźwignąć ją technologia efektów specjalnych.

W tym momencie znowu pojawił się Steven Spielberg, którego "Park Jurajski" (1993) przekonał Kubricka, że technika cyfrowa wreszcie sprosta realizacji jego zamierzeń. W połowie lat 90. Kubrick zrozumiał, że żadna wytwórnia nie sfinansuje tego projektu dla reżysera, który od 1987 roku (czyli od "Full Metal Jacket") nie nakręcił dosłownie niczego. Wtedy Kubrick przedstawił Spielbergowi propozycję objęcia reżyserii "A.I.", sam zadowalając się funkcją producenta. Spielberg honorowo odmówił, tłumacząc się, że to wyłączny projekt Stanleya. Kubrick, nie mając innego wyjścia, poszedł na układ z Warner Bros. Zanim wytwórnia wyda krocie na niepewny projekt szalonego reżysera, Kubrick wcześniej nakręci inny, skromniejszy film, który udowodni, że kilkunastoletnia przerwa nie pozbawiła go zdolności przyciągania widzów do kin. Tak w wielkim skrócie doszło do powstania "Oczu szeroko zamkniętych" (1999). Niestety, kilka dni po zmontowaniu ostatecznej wersji filmu, Stanley Kubrick zmarł na atak serca.

Na placu boju pozostały projekty scenariusza Iana Watsona, tysiące rysunków Chrisa Bakera, producent filmów Kubricka - Jan Harlan, reżyser Steven Spielberg oraz młody aktor Haley Joel Osment, który dorósł na tyle, by zagrać rolę swojego życia.



Realizacja

Efekty specjalne


Lista płac



Klub Miłośników Filmu, 2003.11.12
Autor analizy: Adrian Szczypiński - ADI




comments powered by Disqus