KILKA SŁÓW TYTUŁEM WSTĘPU 


Ekranizacja tak obszernej powieści, jaką jest "Władca pierścieni", musiała wiązać się ze skrótowym potraktowaniem niektórych wątków oraz szczegółów świata w jakim żyją bohaterowie. Tolkien dostarczył materiału na solidny serial, a tymczasem realia kinowe wymuszają ograniczenie czasu trwania filmu do granic akceptowalnych przez widza przykutego do fotela. Stąd należało się spodziewać rozszerzonych wersji poszczególnych odsłon trylogii, które zawierać będą wszystko to, co można było wyciąć bez zbytniej szkody dla sensu, logiki i atrakcyjności filmu. Tak popularne ostatnio wersje reżyserskie bywają różne, ale "dir-cuty" kolejnych części "Władcy pierścieni" stanowią według mnie wzór godny do naśladowania przez wszystkich twórców, którym przyszłoby do głowy wzbogacić swoje dzieła o sceny uprzednio usunięte. Dla mnie obecnie nie istnieją już wersje kinowe "Władcy..." - traktuję je jako wybrakowane.

Trudno w przypadku tego filmu mówić o trzech częściach - to w gruncie rzeczy jeden długi film, tylko z konieczności, wynikającej z czasu trwania, podzielony na trzy części - podobnie jak powieść Tolkiena stałą się trylogią, żeby łatwiej było wydać tak obszerne dzieło. Jackson i jego montażyści tak sprytnie podzielili materiał, że sceny dodane w wersjach pełnych odnoszą się do siebie wzajemnie, dzięki czemu nie ma wrażenia wciśnięcia na siłę dodatków - zdają się one być naturalną częścią filmu. Z tej przyczyny są dwa sposoby oglądania trylogii - albo wyłącznie wersje kinowe, albo wyłącznie reżyserskie - mieszać nie należy, bo to co dodano w "Drużynie pierścienia" znajdzie swoje odniesienie w scenach dodanych w pozostałych częściach.

Co prawda nawet wersje reżyserskie nie są w stanie oddać pełni bogactwa powieści Tolkiena, ale znaleźć w nich można wiele wyjaśnień, których wcześniej wyraźnie brakowało. W przypadku "Dwóch wież" większość dodatków to wstawki humorystyczne, bądź podkreślające konflikt między Samem i Gollumem oraz przede wszystkim (co uważam za najważniejsze) rozwijające postać Faramira, który dzięki dodanym scenom staje się postacią znacznie pełniejszą i zacniejszą.



SCENY DODANE 


[Czas: 00:04:06 - 00:06:08]
Na pierwszym planie tytułowy napis "Dwie wieże" (dla porównania obok napis tytułowy z wersji kinowej) a w tle Sam i Frodo schodzą po pionowej skale, zabezpieczeni liną, którą otrzymali od elfów. Samowi wylatuje zza pazuchy tajemnicze pudełeczko, które łapie Frodo, niestety kosztem własnego bezpieczeństwa - wypuszcza z rąk linę i spada w zasnutą mgłą otchłań...po czym ląduje bezpiecznie jakieś dwa metry niżej. Czytelnicy powieści pamiętają zapewne prezent jaki Sam otrzymał od Galadrieli - pudełeczko z nasionami, które pozwoliły dokonać ostatecznych porządków w Shire. Ponieważ "Powrót króla" nawet w wersji skróconej był bardzo długi, Jackson zrezygnował z porządków w Shire, zostawił natomiast motyw małego pudełeczka, otaczanego troskliwą opieką przez Sama, tyle że w środku zamiast nasion Sam przemyca...sól :) W razie jakby trafiła się okazja przyrządzić coś dobrego, no bo ileż można jeść lembasy...

Po zejściu na dół pozostaje problem liny, która przywiązana została na górze - na szczęście nie jest to zwykła lina, ale wytwór elfickich rąk, mający tę niewątpliwą zaletę, że po delikatnym pociągnięciu sama się rozwiązuje...oczywiście nie w trakcie używania.
[Czas: 00:08:03 - 00:08:24]
Dalsza część podróży hobbitów do Mordoru. Po słowach Froda:
- Nic nie osłabi Twojego ducha, Samie.
Sam odpowiada patrząc na horyzont:
- Te chmury by mogły...

W wersji kinowej po tych słowach mamy ujęcie hobbitów wędrujących we mgle. W wersji reżyserskiej dodano ujęcie bezpośrednio odnoszące się do niepokoju Sama - zmokniętych hobbitów, kulących się pod skałą w trakcie burzy - nieco wyżej czai się Gollum.
[Czas: 00:13:38 - 00:14:42]
Spotkanie z Gollumem - w kinie po słowach Froda: "Zaprowadzisz nas do Czarnej Bramy" mogliśmy obejrzeć kilkusekundową scenę w której Gollum robi za przewodnika. W wersji rozszerzonej dodano w tym miejscu pierwszy pokaz rozdwojenia jaźni Golluma, który na chwilę znika z zasięgu wzroku hobbitów, wywołując oburzenie Sama. Po krótkiej dyskusji sam na sam ze sobą Gollum jakby nigdy nic wyłania się zza skały przywołując niziołków. Mina Sama wyraźnie świadczy o jego nieufności i niechęci wobec nowego towarzysza podróży. Jest to jedna z wielu scen dodanych zarówno w "Dwóch wieżach" jak i "Powrocie króla", podkreślających narastającą wrogość Sama do Golluma.
[Czas: 00:14:59 - 00:16:34]
Armia Sarumana powraca do Isengardu taszcząc ze sobą Meriadoka i Pippina. Dodano scenę spotkania z grupą Orków Saurona. Dochodzi do krótkiej wymiany zdań na temat łupu, która kończy się póki co pokojowo - oba oddziały wędrują dalej wspólnie. Pippin prosi o wodę dla osłabionego przyjaciela, na co dowódca uruków reaguje rubasznym rechotem i nakazuje napoić chorego "lekarstwem" - napojem orków podejrzanego pochodzenia. Merry krztusi się ale chcąc - nie chcąc pije zmuszony siłą i nie wygląda żeby mu to w czymś pomogło. Ale nadrabia miną i uspokaja przerażonego Pippina twierdząc, że tylko udaje.
[Czas: 00:20:47 - 00:21:34]
Przygotowania Sarumana do wojny - czarodziej nakazuje zbudowanie tamy i wycięcie lasu Fangorn, co dzięki pozyskanemu drewnu opałowemu pozwoli na szybsze przygotowanie wojsk do wymarszu. Dodano również scenę przysięgi lojalnościowej, składanej Sarumanowi przez dzikie ludy. Kwestia białego czarodzieja, która pada w tle podczas przeglądu wojsk : "musimy jedynie usunąć tych, którzy nam się sprzeciwiają" (0:16:05 - 0:16:10 w wersji kinowej) została przesunięta nieco dalej, zaś samo krótkie ujęcie, w którym Uruk-hai stoją w szeregu, zostało z wersji reżyserskiej całkowicie wycięte (patrz: sceny usunięte)
[Czas: 00:23:01 - 00:24:06]
Rohirrimowie odnajdują pozostałości potyczki z Orkami, którzy, jak zauważa Eomer, nie należeli do mieszkańców Mordoru. Symbol białej dłoni na hełmach wrogów jest pierwszym tropem świadczącym o zdradzie Sarumana. Wśród poległych Eomer dostrzega nieprzytomnego Theodreda, którego w trybie pilnym jeźdźcy Rohanu dostarczają do Edoras. Do sekwencji powrotu do miasta, oprócz kilku ujęć, dodano żywszą muzykę, podkreślającą pośpiech z jakim Rohirrimowie transportują królewskiego syna.
[Czas: 00:26:47 - 00:27:05]
Grima wyrzuca Eomera z Edoras - oglądając wersję kinową trudno pojąć, dlaczego królewski siostrzeniec mógł zostać tak po prostu wyrzucony przez doradcę i dlaczego ktokolwiek jest mu posłuszny. Wyjaśnia to dodana scena, w której Grima pokazuje Eomerowi rozkaz jego wygnania, podpisany królewską ręką.
[Czas: 00:29:41 - 00:30:16]
Kłótnia orków o smaczne, delikatne hobbickie mięsko została nieco rozszerzona - dowódca Uruk - hai wyjaśnia, że hobbici mają ze sobą elficką tajną broń, dlatego nietknięci muszą być dostarczeni do Isengardu. Dyskusję tę słyszą Merry i Pippin, którzy dzięki temu wiedzą dlaczego ich porwano i że są bezpieczni, póki nie wyda się, że pierścienia nie mają. Wiedza ta znakomicie im się przysłużyła podczas ucieczki.
[Czas: 00:42:52 - 00:44:45]
Kolejny etap podróży przez bagna do Mordoru - Sam narzeka na pustkę i brak ptaków, co Gollum interpretuje nieco na opak, bo nie względy estetyczne mu w głowie tylko napełnienie pustego żołądka. Idąc za tą myślą znajduje wijącego się robaka, którego ze smakiem wciąga jak Chaplin sznurówki w "Gorączce złota". Frodo częstuje Golluma lembasem, ale Smeagol reaguje obrzydzeniem, jak na wszystko co pochodzi od elfów. Cała ta kulinarna sytuacja oczywiście wzmaga niechęć Sama do niedożywionego przewodnika. Scena ta, nieco humorystyczna, zamknięta jest ważnym zdarzeniem. Gollum widząc ponurą minę Froda zbliża się do niego i wpatrując w pierścień przekonuje, że rozumie brzemię, które dźwiga jego pan. Na tę próbę pocieszenia Frodo reaguje agresją i odpycha Golluma, który z miną zbitego psa siada z dala od hobbitów.
[Czas: 00:51:41 - 00:52:02]
Jedna z wielu zabawnych scen z udziałem Gimlego - Legolas tłumaczy mu, że drzewa Fangornu mają uczucia i potrafią nawet mówić. Krasnolud kwituje to krótko: "A o czym drzewa mogą rozmawiać? Chyba o konsystencji wiewiórczych odchodów".
[Czas: 00:53:30 - 00:53:45]
Nieco rozszerzone spotkanie trójki przyjaciół z Gandalfem. Po ataku, sprawnie odpartym przez czarodzieja Legolas mówi:
- Wybacz mi, wziąłem Cię za Sarumana.
- Jestem Sarumanem, a raczej tym, kim Saruman powinien być - odpowiada Gandalf.

Po zakończeniu rozmowy wycięto kwestię Gandalfa:
"Wojna wkroczyła do Rohanu" (00:45:46 wersji kinowej).
[Czas: 00:55:41 - 00:57:06]
Wędrówka przez las - Gandalf mówi o roli, jaką odegrają Pippin i Merry, porównując ich do małych kamyczków, które wywołają lawinę. Czarodziej opowiada przyjaciołom również o problemach, jakie dręczą Rohan. Ma tu miejsce kolejna wesoła scenka z Gimlim w roli głownej, który obrzuca Fangorn kilkoma obelgami. Pomruk oburzenia, jaki rozlega się wśród konarów, błyskawicznie skłania spanikowanego Gimlego do uznania lasu za całkiem czarujący.


[Czas: 00:58:17 - 01:00:38]
Drzewiec niesie Merry'go i Pippina recytując im swój wiersz, co usypia hobbitów. Pasterz drzew kładzie śpiących przyjaciół na polance a sam idzie zwołać wiec.
[Czas: 01:00:38 - 01:02:45]
Rozmowa Gandalfa z Aragornem, w której czarodziej przewiduje nadchodzący atak ze strony Isengardu. Twierdzi, że Sauron obawia się dziedzica Numenoru, dlatego użyje Sarumana żeby jak najszybciej zdobyć osłabiony niedyspozycją króla Rohan. Aragorn informuje czarodzieja, że Sam poszedł razem z Frodo, na co twarz Gandalfa rozjaśnia się z zadowoleniem. Ta stosunkowo długa scena w przejrzysty sposób streszcza najważniejsze motywy wojny z Sauronem, co wszystkim tym, którzy nie czytali ksiązki z pewnością pomoże w zrozumieniu niuansów, które w kinie mogły umknąć uwadze.
[Czas: 01:08:03 - 01:11:17]
Wesoła scenka, w której Merry i Pippin piją źródlaną wodę, powodującą szybki wzrost. Kłótliwi przyjaciele wyrywają sobie z rąk naczynie z wodą, bo oczywiście jeden chciałby być wyższy od drugiego. Oburzone świętokradztwem drzewo chwyta ich w swoje korzenie i skończyłoby się tragicznie gdyby nie interwencja drzewca. Cała scena jest czytelnym nawiązaniem do książkowej sosny w lesie Toma Bombadila. Następująca po tym scena, w której drzewiec opowiada o tym jak mało zostało jego towarzyszy, pojawia się w wersji kinowej nieco wcześniej i jest ciut inaczej zmontowana.
[Czas: 01:11:40 - 01:12:38]
Drzewiec transportuje hobbitów na wiec, opowiadając po drodze o zaginięciu entowych żon. Teraz już wiemy dlaczego ci pradawni mieszkańcy lasu są na wyginięciu - wszak do tanga trzeba dwojga, chociaż dinozaury Spielberga jakoś dały sobie radę. No ale to były samice...


[Czas: 01:23:26 - 01:23:32]
Scena wygnania Grimy z pałacu Theodena wzbogacona została o krótkie ale bardzo ważne ujęcia - Aragorn wyciaga w stronę Grimy dłoń, na której wyraźnie widać pierścień Barahira. Smoczy Język gardzi jednak tym gestem i pluje na dłoń Aragorna, ma jednak okazję z bliska przyjrzeć się ozdobie.
[Czas: 01:24:14 - 01:25:37]
Pogrzeb Theodreda - królewski syn zostaje złożony do grobu przy wtórze żałobnej pieśni Eowiny.
[Czas: 01:30:42 - 01:32:27]
Każdy kto zastanawiał się, cóż to za zabłąkany koń odnalazł ciężko rannego Aragorna i odwiózł do Edoras, znajdzie w tej scenie odpowiedź. W wersji kinowej motyw ten wyglądał na mocno naciągany, ale okazuje się, że nie był to jakiś tam przypadkowy rumak. Jeszcze przed wyjazdem do Helmowego Jaru Aragorn zwraca uwagę na wyjątkowo narowistego konia, który nie daje się nikomu okiełznać. Jest to Brega, koń zmarłego Theodreda. Dzięki umiejętnościom, które nabył od elfów, Aragornowi udaje się uspokoić rumaka, po czym zwraca mu wolność stwierdzając, że ten koń dość już się napatrzył na wojnę.
[Czas: 01:32:27 - 01:34:06]
Grima opowiada Sarumanowi o wydarzeniach w Edoras oraz o pierścieniu, jaki widział na palcu Aragorna. Dzięki temu Saruman domyśla się planu Gandalfa wprowadzenia na tron potomka Isildura. Uważa jednak Gandalfa za głupca, twierdząc, że linia rodu dawno temu wygasła.
[Czas: 01:34:06 - 01:34:28]
Mieszkańcy Rohanu wyruszają do Helmowego Jaru - Eomer przekonuje przygnębionego Gamlinga, że wygrają nadchodzącą wojnę i wrócą do Edoras. Kilka ujęć opuszczania miasta przeniesiono nieco później i dodano ujęcie chłopca, który uciekł z napadniętej wioski i dotarł do stolicy żeby przekazać królowi wieści o rabunkach. Widzimy go na koniu, razem z siostrą. (01:36:04)
[Czas: 01:45:29 - 01:46:28]
Podczas pojmania Froda i Sama przez zwiadowców Gondoru, Frodo powołuje się na tajemnicę poselstwa i przekonuje, że są po tej samej stronie, zaś ci, którzy walczą z wrogiem, nie powinni ich zatrzymywać. Faramir podchodzi do zwłok jednego z przeciwników i mówi o relatywizmie dobra i zła oraz o tym, że wróg wcale nie musi być zły - to wojna robi wrogów z dobrych ludzi. Scena znakomicie oddająca charakter Faramira.
[Czas: 01:47:21 - 01:49:49]
Rozmowa Aragorna z Theodenem, w której dowiadujemy się, że ojciec Eowiny został zabity przez Orków. Patrząc na rozbawioną siostrzenicę, podnoszącą z ziemi krasnoluda stwierdza, że już dawno nie widział uśmiechu na jej twarzy. Potem następuje zabawna scena, w której Eowina częstuje Aragorna przygotowana przez siebie zupą. Aragorn, niczym prawdziwy dżentelmen zapewnia, że zupa jest świetna, chociaż jego mina świadczy raczej o czymś przeciwnym. Pod bacznym okiem Eowiny zmuszony jest zjeść do końca, choć prawie udało mu się chyłkiem wylać zawartość miski. Prawie. Przy okazji dowiadujemy się, że Aragorn ma 87 lat.
[Czas: 01:53:15 - 01:53:51]
Retrospekcja z Rivendell, częściowo obecna w wersji kinowej. Dodano próbę wymknięcia się Aragorna bez pożegnania oraz słowa potomka Isildura świadczące o tym, iż dał się przekonać Elrondowi. Ze sceny tej wycięto krótkie ujęcie, w którym Aragorn bierze Arwenę za rękę (patrz: sceny usunięte).
[Czas: 02:02:41 - 02:02:54]
Kilka sekund pokazujących jak Eowina organizuje porządki w Rogatym Grodzie.
[Czas: 02:17:19 - 02:17:40]
Faramir opowiada Frodowi jak znaleziono wyrzucony na brzeg rzeki, złamany róg Boromira. Kapitan Gondoru przeczuwa, że nie zobaczy już więcej swojego brata.


[Czas: 02:17:50 - 02:18:24]
Wizja Faramira, w której spostrzega unoszącą się na wodzie łódź. W środku, z mieczem na piersi i z tarczą pod głową leży martwy Boromir.
[Czas: 02:18:33 - 02:23:06]
Jedna z najdłuższych dodanych scen. Jest to retrospekcja, która przenosi nas do momentu, w którym Boromir z Faramirem odbili Osgiliath. Namiestnik Gondoru przychodzi z gratulacjami, które kieruje wyłącznie w stronę Boromira, ganiąc młodszego brata. Jednocześnie przynosi wiadomości o odnalezieniu Jedynego Pierścienia. Misję przywiezienia z Rivendell broni nieprzyjaciela zleca oczywiście bardziej zaufanemu synowi, Boromirowi, zbywając Faramira pogardliwymi słowami: "Szansa dla Faramira, kapitana Gondoru, by mógł się wykazać". Odjeżdżając w stronę dworu Elronda Boromir mówi do brata "zapamiętaj ten dzień braciszku". Scena bardzo ważna i tłumacząca jak ważne dla Faramira było dostarczenie pierścienia ojcu. Z wersji kinowej wynikało, że Faramir jest po prostu służbistą, zaślepionym potęgą pierścienia i dostrzegającym w tej broni szansę na zwycięstwo z Sauronem. Może i tak częściowo było, ale dziwne, że akurat Faramirowi, jako bodaj jedynemu z ludzi udało się oprzeć potędze pierścienia. Z wersji reżyserskiej jasno wynika, że główną motywacją Faramira było dowiedzenie swej wartości przed ojcem, nie pożądał pierścienia dla siebie i rezygnacja z niego nie wymagała przełamania jego kuszącej mocy, ale zwykłej, ludzkiej chęci zaimponowania własnemu ojcu. I prawdopodobnie dlatego mu się udało - taka interpretacja czyni Faramira bardziej ludzkim a jednocześnie znacznie bardziej tragicznym.
[Czas: 02:26:08 - 02:26:24]
Po złapaniu Smeagola podwładni Faramira traktują go znacznie bardziej brutalnie niż w wersji kinowej. W końu Faramir mówi: "Wystarczy".
[Czas: 02:37:31 - 02:38:33]
Legolas namawia Aragorna, by ten choć trochę odpoczął. Spotykają Eowinę, która żali się, że wysyłają ją do jaskiń. Mówi Aragornowi, że są tacy, którzy chcą walczyć u jego boku, bo go kochają - brzmi to tak, jakby mówiła o sobie.
[Czas: 02:38:42 - 02:38:48]
Krótkie ujęcie, które można podsumować jednym zdaniem: Eowina wiąże włosy. I tyle.


[Czas: 02:42:03 - 02:43:04]
Wiec Entów - Merry zaczyna się niecierpliwić, że zebranie trwa tak długo - na pytanie czy już coś ustalili Drzewiec uprzejmie odpowiada: "Ustalić? Nieeeee. Właśnie skończyliśmy mówić sobie: dzień dobry".


[Czas: 02:52:07 - 02:52:15]
Podczas bitwy o Helmowy Jar nie dodano zbyt wiele, są to krótkie ujęcia nie wnoszące niczego specjalnego i trudne do zauważenia. Jednym z nich jest walka Aragorna z Uruk - hai, któremu dzielny przyszły król ucina nogę.
[Czas: 02:52:19]
Sekundowe zbliżenie na twarz wojownika, który właśnie wziął i zszedł był z tego świata.
[Czas: 03:01:55 - 03:01:59]
Często bywa, że giermek ratuje swojego króla - w tej scence jest na odwrót. Jeden z Orków chwyta Gamlinga za gardło, na szczęście tuż obok znajduje się król, który obcina obie ręce Uruk - hai.
[Czas: 03:08:57 - 03:09:11]
Pippin dostrzega w lesie jakieś zamieszanie, co zwiastuje pojawienie się małej, ale skutecznej armii entów.

Koniec bitwy jest o Helmowy Jar jest nieco inaczej zmontowany. Końcowe przemówienie Sama, widok uciekających orków oraz ujęcie Arweny rzucającej się w objęcia Aragorna - wszystko to przeniesiono nieco później. Zmiany te są mało istotne i niedostrzegalne.


[Czas: 03:24:44 - 03:25:26]
Orkowie uciekają do lasu, gdzie rozprawiają się z nimi drzewa - Rohirrimowie stojąc na wzgórzu, obserwują tę zagładę resztek wrogiej armii.
[Czas: 03:25:34 - 03:26:14]
Arcyzabawna scenka podsumowująca konkurencję, jaka wywiązała się między Gimlim i Legolasem w kwestii ilości zabitych wrogów. Pomijając dociekania ilu jednym zamachem zabił elf drabiną oblężniczą, wynik jest 43 - 42 dla krasnoluda, dumnie siedzącego na urukowych zwłokach. Legolas wyciaga strzałę i strzela w zwłoki uruka, niebezpiecznie blisko klejnotów oburzonego Gimlego, po czym następuje taki oto dialog:
L - 43
G - Ten był już martwy
L - Jeszcze drgał
G - Jeszcze drgał, bo ma mój topór osadzony w układzie nerwowym!


Na potwierdzenie czego Gimli trąca raz po raz swój topór wywołując w zwłokach pośmiertne drgawki. Jak wiemy na tym się nie skończyło i zawody trwały dalej w "Powrocie króla".
[Czas: 03:26:14 - 03:28:19]
Pippin i Merry znajdują piwnicę Sarumana. Jak zwykle głodny Tuk zastanawia się, gdzie by tu znaleźć coś do jedzenia, gdy wtem dostrzega unoszące się na wodzie jabłko. Podnosi je i zerka w górę, jakby przypuszczał, że spadło mu z nieba (podobną scenę możemy znaleźć w "Drużynie pierścienia", kiedy Aragorn prowadzi Hobbitów przez las i Pippin pyta co z drugim śniadaniem, obiadem, podwieczorkiem, kolacją... W odpowiedzi dostaje w głowę jabłkiem, rzuconym przez Aragorna - wtedy również spogląda z podobną miną w górę).

Tropem jabłek i innego jadła trafia do doskonale zaopatrzonej piwnicy Sarumana, w której znalazło się miejsce również na dwie baryłki liści z Longbottom - najlepszego ziela w Południowej Ćwiartce.
[Czas: 03:28:19 - 03:30:49]
Faramir odprowadza Froda i Sama do starego kanału, którym wyruszą w dalszą wędrówkę. Sam, pełen uznania mówi:
- Kapitanie Faramirze, dowiodłeś swojej wartości - co z pewnością jest najlepszym komplementem, jaki Faramir mógł usłyszeć.

Wietrząc podstęp kapitan Gondoru wypytuje Golluma, jaką drogą chce ich poprowadzić i ostrzega Froda przed zagrożeniem jakie kryje się w Cirith Ungol. Samwise, chcąc nieco uładzić Golluma tłumaczy mu, że Frodo wydając go w ręce ludzi Faramira nie chciał go skrzywdzić, lecz ocalić. Gollum mówi że nie ma żalu, ale sposób w jaki to mówi sprawia, że nie bardzo mu wierzymy.

SCENY USUNIĘTE 


Zaledwie trzy krótkie ujęcia całkowicie usunięto z wersji kinowej.
Dwa pochodzą z przeglądu wojsk Sarumana (czas: 0:16:05 - 0:16:10).
Oraz jedno z retrospekcji z Rivendell, w którym Aragorn chwyta Arwenę za rękę
(czas: 01:25:31).
Oprócz tego usunięto kilka kwestii, które wymieniłem w opisie scen dodanych, oraz niektóre fragmenty nieco inaczej przemontowano, ale są to różnice niedostrzegalne.



KRÓTKIE PODSUMOWANIE 


Wersja reżyserska trwa 223 minuty i jest aż o 44 minuty dłuższa od wersji kinowej. Spośród wszystkich dodanych scen nie wszystkie wydają się niezbędne ale tez żadna nie wydaje się zupełnie niepotrzebna, wciśnięta na siłę czy odstająca od całości. Z pewnością największe znaczenie ma spora retrospekcja dotycząca Faramira, która wprowadza postać namiestnika Gondoru już w "Dwóch wieżach". Ważna jest również scena z koniem Theodreda, gdyż bez niej cudowne odratowanie Aragorna wydaje się wyjątkowo naiwne. Wersja reżyserska to gratka przede wszystkim dla fanów trylogii, których nie zmęczyła długość wersji kinowej - zaś ci, którym brakło wyjaśnień dotyczących niektórych zdarzeń, myślę że znajdą tu sporo odpowiedzi.



KRÓTKIE INFO O FILMIE 


Tytuł oryginalny: The Lord Of The Rings: The Two Towers
Tytuł polski: Władca Pierścieni: Dwie Wieże
Rok produkcji: 2002, Nowa Zelandia, USA
Reżyseria: Peter Jackson
Scenariusz: Peter Jackson, Fran Walsh, Philippa Boyens
Czas trwania wersji reżyserskiej: 223 min.
Czas trwania wersji producenckiej: 179 min.

Wystąpili: Elijah Wood, Ian McKellen, Viggo Mortensen, Orlando Bloom, John Rhys-Davies, Liv Tyler, Sean Astin

AUTOR OPISU: Marek Klimczak - BOCIAN [kontakt]
POWRÓT DO WYBORU | STRONA GŁÓWNA KMF



comments powered by Disqus