KILKA SŁÓW TYTUŁEM WSTĘPU 


"Zabójcza broń" to zdecydowanie jeden z najlepszych filmów sensacyjnych wszechczasów i jedna z najbardziej znanych kreacji Mela Gibsona. To także jeden z najlepszych duetów filmowych, co jest zasługą ciekawego kontrastu między podstarzałym, zrównoważonym, żonatym i dzieciatym Rogerem Murtaugh, a Martinem Riggsem, świrusem z depresją po stracie żony, samotnikiem gotowym na śmierć w każdej chwili, wyszkolonym w sztukach walk specem od zabijania, będącym tytułową zabójczą bronią. W filmie akcja goni akcję, a wszystko okraszone jest rozluźniającym poczuciem humoru (akcja z kupowaniem narkotyków, skok z samobójcą, kolacja w domu Rogera). Czy zatem potrzebna była wersja reżyserska "Zabójczej broni"? Poniżej rozwiewam wątpliwości ;).


SCENY DODANE 


[Czas: 08:43 - 13:53]
Dodano zupełnie nowe wprowadzenie postaci Riggsa. Do sceny znanej z wersji kinowej (gdy Riggs budzi się nago w swojej przyczepie i wypija piwo) dodano kilka motywów. Przede wszystkim widzimy jak Riggs ładuje broń i zabiera ze stolika policyjną odznakę. Gryzie jakieś stare ciastko, po czym wypluwa je i zapija piwem, a pustą butelką rzuca w telewizor, w którym leciała jakaś idiotyczna, irytująca reklama. Na telewizorze stoją zdjęcia Riggsa i jego żony - które to zdjęcia na skutek uderzenia w telewizor butelką, przewracają się. Riggs podchodzi do telewizora, podnosi zdjęcia i patrząc na małżonkę mówi: "Kupię Ci nowy telewizor".
Dodano także dodatkowe ujęcia wprowadzające postać Murtaugha, który po wyjeździe z domu udaje się na policyjną strzelnicę. Tu opanowuje drżenie ręki, po czym wywala cały magazynek (6 kul) w kierunku tarczy, wykonując znany z późniejszej części filmu gest obrotu głową przed strzałem. Murtaugh Jest wyraźnie zadowolony z rezultatu strzelania i sam na głos składa sobie życzenia: "Wszystkiego najlepszego Roger".
I teraz reżyser przedstawia nam dużą sekwencję, w której dowiadujemy się, że Riggs to zdesperowany narwaniec, szukający śmierci. Riggs bowiem odbiera powiadomienie o snajperze strzelającym do dzieci i udaje się na miejsce zgłoszenia. Tu, po krótkim rekonesansie, zdejmuje kurtkę, wkłada sobie papierosa do ust i idzie wprost na snajpera, który z okna budynku strzela na oślep do dzieci zgromadzonych na placu, a teraz ukrywających się w przerażeniu za różnymi zabudowaniami na placu. Riggs idzie w kierunku okna wołając: "Halo, panie snajperze...". Gdy snajper otwiera ogień do naszego bohatera, ten stoi nieruchomo, a kule trafiają obok niego, w trzepak i podłoże. Riggs celuje w okno i woła do snajpera: "Ciągle tu jestem palancie! Strzelasz tylko do dzieci?". Wkurzony snajper wychyla się przez okno z krzykiem: "Zamknij się!" i ponownie otwiera ogień. Martin jest jednak szybszy i w mgnieniu oka faszeruje snajpera całym magazynkiem kul. Po akcji Riggs wyrzuca papierosa (którego nawet nie odpalił), i niewzruszony odchodzi. Jakiś policjant rzuca komentarz: "Jesteś wariat, ale jesteś niezły". W tej dodanej sekwencji pojawia się też nowy motyw muzyczny, nieobecny w pozostałej części filmu.
[Czas: 19:04 - 19:53]
Riggs w nocy wraca do domu, wraz z nowym telewizorem. Daje psu kanapkę, a sam otwiera sobie piwo.
[Czas: 55:05 - 56:22]
Po kolacji w domu Rogera, Riggs jedzie do domu w strugach deszczu i zatrzymuje się obok stojącej na ulicy prostytutki. Ta wsiada do samochodu i na pytanie o wiek, odpowiada, że ma 22 lata. Riggs nie wierzy i udaje, że kręcą go nastolatki; wtedy dziewczyna przyznaje się, że ma 16 lat. Riggs daje jej 100 $ i proponuje, że pojadą do niego jedynie pooglądać telewizję. Dziewczyna z początku nie wierzy, ale uśmiech Riggsa i sympatyczny pstryczek w nos, przekonują ją, że ma do czynienia z sympatycznym gościem ;).

KRÓTKIE PODSUMOWANIE 


Cykl "Zabójczej broni" zdecydowanie nie ma szczęścia do wersji reżyserskich. Już "Zabójcza broń 2 - DIR CUT" opisana w tym dziale, została przeze mnie skrytykowana. Tak samo - niestety - jestem zmuszony postąpić z wersją reżyserską części pierwszej. Owszem, sekwencja w której Riggs rozprawia się z szalonym snajperem, jest całkiem niezła, ale... No własnie, w oryginalnej wersji kinowej mieliśmy znacznie inne wprowadzenie postaci Riggsa. Poznawaliśmy go w momencie, gdy budził się w swojej przyczepie, a następnie gdy kupował narkotyki od 'sprzedawcy choinek'. Co było w tym wprowadzeniu najciekawsze, to fakt, że podczas całej transakcji narkotykowej nie byliśmy pewni kim jest Martin Riggs - świrem, bandziorem, czy też prawdziwym policjantem. Dopiero gdy Riggs został wzięty na zakładnika i przyjechały policyjne posiłki, poznawaliśmy jego prawdziwą tożsamość - to policjant... policjant desperado, drwiący ze śmierci. Wróćmy teraz do wersji reżyserskiej. Tu, już na samym początku filmu widzimy wyraźnie, że Riggs wychodząc rano z przyczepy wkłada za pas Barettę i odznakę policyjną. Jedzie samochodem, dostaje wezwanie do snajpera i udaje się na miejsce akcji. Jak już wspomniałem, akcja ze snajperem sama w sobie jest naprawdę niezła... ale, w kilka minut po tej sekwencji, Richard Donner umieszcza stare wprowadzenie głównej postaci, czyli zakup narkotyków u 'sprzedawców choinek'. Wszystko ok, ale teraz ta scena zupełnie traci swój wydźwięk. Wiemy już bowiem, że Riggs to gliniarz, że ryzykant, że lekko szurnięty itp. itd. Donner, jeśli chciał wprowadzić postać Riggsa sekwencją 'snajperską', powinien był zrezygnować w wersji reżyserskiej z sekwencji 'choinkowej'. Reszta dodanych scen, to już na pierwszy rzut oka ścinki taśmy filmowej wyjętej z kosza, z montażowni. I podobnie jak w przypadku "Zabójczej broni 2" powinny były tam pozostać, bo nie mówią nam niczego nowego o postaciach, ani nie posuwają akcji do przodu. A już dwuznaczny wątek z Martinem biorącym sobie na noc 16-letnią prostytutkę, jest zupełnym nieporozumieniem.



KRÓTKIE INFO O FILMIE 


Tytuł oryginalny: Lethal Weapon
Tytuł polski: Zabójcza Broń
Rok produkcji: 1987, USA
Reżyseria: Richard Donner
Scenariusz: Shane Black
Czas trwania wersji reżyserskiej: 117 min.
Czas trwania wersji producenckiej: 110 min.

Wystąpili: Mel Gibson, Danny Glover, Gary Busey, Mitch Ryan, Tom Atkins, Patrick Cameron, Damon Hines, Lycia Naff

AUTOR OPISU: Rafał Donica - DUX [kontakt]
POWRÓT DO WYBORU | STRONA GŁÓWNA KMF



comments powered by Disqus