Zapach sypialni Quentina Tarantino | FILM.ORG.PL

Zapach sypialni Quentina Tarantino








Jerzy Babarowski
11.10.2013


 

Dziś jeszcze trochę Tarantino :)

W 1994 roku wyszło „Pulp Fiction” i cały świat oszalał na punkcie byłego pracownika wypożyczalni filmowej. Tarantino był zapraszany do każdego talk show w największych stacjach telewizyjnych, przeprowadzano z nim setki wywiadów, robiono o nim programy, a jego filmy i jego osoba były głównym tematem rozmów w amerykańskich szkołach filmowych w całym kraju.

Do całego amoku dołożyła się również stacja BBC kręcąc dokument o nowym enfant terrible Hollywoodu. Przedstawia on mało znany obraz Quentina z czasów zanim stał się sławny: marzeń, które go ukształtowały, filmów, które odcisnęły na nim największe piętno i żmudnej drogi do nakręcenia pełnego metrażu w sytuacji, gdy nie poszedł do żadnej szkoły filmowej i nie miał dużego doświadczenia w samym rzemiośle filmowym. Materiał pokazuje przemianę, której chciałoby dokonać tak wielu kinomaniaków – od fana, miłośnika, krytyka do uznanego twórcy – i pokazuje, że jeśli się czegoś naprawdę chce to jest ona możliwa. Warto zobaczyć, w jaki sposób Quentin zawędrował ze swojej sypialni aż na scenę Kodak Theatre:

http://www.youtube.com/watch?v=258fDJ7EvVU

Sprawą ekscentrycznego filmowca zainteresowała się również para najsłynniejszych amerykańskich krytyków filmowych, Gene Siskel i Roger Ebert, poświęcając cały odcinek prowadzonego przez siebie programu „At the Movies” Quentinowi Tarantino i jego filmom:

Warto cofnąć się na chwilę do tych czasów, by zobaczyć jak tworzyła się trwająca do dziś sława Tarantino i jak był odbierany przez media, gdy jego pierwsze filmy wciąż jeszcze święciły triumfy w kinowych salach.

Rodia

Nieznoszący wszystkiego, w równym stopniu nienawidzący bezmózgiej amerykańskiej papki jak i pretensjonalnych artystycznych smrodów, nie trawiący remake'ów, adaptacji i wszelkiego rodzaju przeróbek czegoś, co już było, cierpiący na widok kondycji współczesnego kina, rzygający na widok chciwości amerykańskich producentów, święcie wierzący w ambitne kino środka, odrodzenie Hollywood i w spektakularność nie wykluczającą głębi przekazu fan science-fiction, czarnego kryminału, Dostojewskiego, smutku i mroku w każdej postaci i wieczny narzekacz. Również nierób, wałkoń i śpioch.











Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

Więcej niż miód

Następny tekst

Samurai Cop



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE