Taniec śmierci: jak powstawał "Obcy 3" | FILM.ORG.PL

Taniec śmierci: jak powstawał „Obcy 3”








Jerzy Babarowski
28.10.2013


 

Historia powstania „Obcego 3” jest jedną z większych traum w dziejach Hollywoodu. W środowisku, w którym zwycięstwa się świętuje, a porażki wypiera z pamięci i udaje, że ich nie ma o trzeciej części sagi Ellen Ripley najchętniej by się zapomniało i na zawsze wymazało z annałów kina. Producenci i członkowie ekipy, którzy pracowali nad tym filmem nie lubią o nim rozmawiać i najpewniej chcieliby, żeby nigdy nie istniał. Zwłaszcza reżyser.

„Wszyscy nienawidzili <Obcego 3>”, powiedział kiedyś David Fincher „ale nikt tak bardzo jak ja”. Dla wtedy niespełna 30-letniego reżysera był to debiut, nad którym praca stała się koszmarem, którego nigdy nie zapomniał. Chciwość, obsesja kontroli kosztów i brak wiary studia 20th Century Fox w młodego reżysera sprawiły, że scenariusz „Obcego 3” był wielokrotnie zmieniany, a sam film zmasakrowany w montażu nigdy nie przybierając formy, z której Fincher byłby zadowolony. On tymczasem stał się jednym z najwybitniejszych reżyserów pracujących obecnie w Hollywood tworząc reputację autora działającego w ramach systemu wielkich amerykańskich wytwórni. Ale chyba nigdy nie pogodził się z porażką, jaką był jego debiut.

Problem w tym, że „Obcy 3” wcale porażką nie jest – to dobry film, a w zmontowanej jakiś czas temu wersji „Assembly Cut” nawet bardzo dobry. Już nigdy jednak nie stanie się tym, czym jego reżyser chciał by był. Mimo to nawet o tej istniejącej, zniszczonej przez proces produkcji wersji można powiedzieć, że to piękny wizualny poemat o osamotnieniu jednostki w obliczu otaczającego ze wszystkich stron zagrożenia i próbach odzyskania wiary w Boga, który opuścił ludzi. Aż strach pomyśleć czym „Obcy 3” mógłby się stać, gdyby tylko pozwolono jego twórcy rozwinąć skrzydła.

Warto wiedzieć jak doszło do zmarnotrawienia tak wielkiego potencjału. Poniżej linkujemy obszerny materiał o kulisach powstania filmu dołączony do wydań zbiorczych filmów o Obcym na DVD i Blu-Ray:

 

I na koniec mały bonus :)

Rodia

Nieznoszący wszystkiego, w równym stopniu nienawidzący bezmózgiej amerykańskiej papki jak i pretensjonalnych artystycznych smrodów, nie trawiący remake'ów, adaptacji i wszelkiego rodzaju przeróbek czegoś, co już było, cierpiący na widok kondycji współczesnego kina, rzygający na widok chciwości amerykańskich producentów, święcie wierzący w ambitne kino środka, odrodzenie Hollywood i w spektakularność nie wykluczającą głębi przekazu fan science-fiction, czarnego kryminału, Dostojewskiego, smutku i mroku w każdej postaci i wieczny narzekacz. Również nierób, wałkoń i śpioch.






  • Boguś Linda

    Dla mnie drugi najlepszy film z Obcym po Aliens Camerona.

  • k996

    Dla mnie drugi najlepszy film z Obcym po 8 pasażerze.

  • Paweł

    Krew mnie zalewa, jak słyszę (czytam) teksty typu: dlaczego Obcy 3 jest złym filmem. Ok, komuś może się nie podobać (choć ten ktoś musi być chyba ślepy i głuchy), ale takie stwierdzenie, jakby to był fakt, że jest to zły film, jest co najmniej niepoprawne. A jeśli chodzi o moją opinię, według mnie Fincher miał wizję o wiele bardziej atrakcyjną artystycznie niż Cameron, a nawet Scott. Cudownie zakończył trylogię, połączył akcję z horrorem, ubrał to w niesamowite obrazy i muzykę. Do tego świetne pomysły: Ripley ogolona, więźniowie, zagorzali wierzący, samotna planeta. No genialne!






Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

Fota #90 - Akademia Policyjna

Następny tekst

#84 Robot (Enthiran)



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE