Reżyser Godzilli nakręci spin-off Star Wars | FILM.ORG.PL

Reżyser Godzilli nakręci spin-off Star Wars








Filip Jalowski
23.05.2014


W uniwersum Gwiezdnych wojen dzieje się ostatnio coraz więcej. Kilkadziesiąt godzin temu do sieci wypłynął filmik, w którym J.J. Abrams zachęca do udziału w akcji charytatywnej, przy okazji informując o możliwości zagrania w epizodzie VII oraz demonstrując bohatera wykonanego klasycznymi metodami, bez użycia CGI [KLIK]. Dosłownie kilkanaście godzin temu okazało się natomiast, że w grudniu 2016 roku do kin wejdzie pierwszy z serii planowanych gwiezdnowojennych spin-offów. Znamy również nazwisko jego reżysera. Będzie nim Gareth Edwards, czyli ten sam pan, który odpowiada za nową wersję szalejącej po kinach Godzilli.

edwards-1

Scenariusz filmu stworzy Gary Whitta, autor 1000 lat po Ziemi z Willem Smithem, Księgi ocalenia z Denzelem Washingtonem oraz współautor pierwszego sezonu serialu Walking Dead. Dla fanów gwiezdnej sagi to spore zaskoczenie, ponieważ zaledwie kilka miesięcy temu Lucasfilm i Disney potwierdzili, że spin-offowe historie wyjdą spod pióra Simona Kinberga i Lawrence’a Kasdana, czyli prawdziwego weterana serii.

Nadal nie wiadomo o kim lub o czym opowiadać będą filmy powstające niezależnie od kolejnych epizodów Star Wars. Wedle plotek pierwsze trzy produkcje tego typu miałyby zostać poświęcone Boba Fettowi, Han Solo i Czerwonej Eskadrze (szwadron X-wingów aktywny między innymi w trakcie bitew o Yavin i Endor). Tematyka filmów została jednak wysnuta jedynie na podstawie domysłów, do których podstaw dostarczył producent starwarsowych zabawek – Hasbro. Okazuje się, że daty promocji kolejnych kolekcji pokrywają się z premierami konkretnych filmów z gwiezdnej serii. Na rok 2016 Hasbro wypuści na rynek zabawki związane z osobą Boba Fetta, więc – wedle tej teorii – właśnie o tym bohaterze powinien opowiedzieć nam Gareth Edwards.

fett-1

Angaż Edwardsa stawia pod znakiem zapytania przyszłość japońskiego gada o atomowym oddechu. Wedle wielu źródeł reżyser został zakontraktowany na kolejne dwie części Godzilli. Krótki czas dzielący nas od premiery starworsowego spin-offa oznaczałby jednak, że gad nie powróci na ekrany kin przed rokiem 2016. Pozostaje pytanie – czy Edwards aby na pewno zajmie się reżyserią sequela świeżo zreaktywowanej serii? Czy producenci zechcą czekać na niego tak długo?

Niezależnie od tego faktu jednoznacznie przekonujemy sięo tym, że Disney chce zrobić ze Star Wars to samo, co ze swoim uniwersum zrobił Marvel. Kanoniczne epizody przeplatać będą się ze spin-offami pogłębiającymi historie konkretnych postaci lub wydarzeń. To dobra, choć niełatwa droga. Marvel zaliczył już swoje potknięcia. Ciekawe, czy potykać będą się również Lucasfilm i Disney.







  • Piotr Kocięcki

    No to się zacznie… Pierwszy miecz świetlny zobaczymy w drugiej godzinie filmu, a sceny pojedynków Jedi będą pominięte na rzecz ewakuacji cywili ze stacji kosmicznej… dziękuję, postoję…

  • Jokullus

    „Marvel zaliczył już swoje potknięcia”? O czym jest tutaj mowa, bo chyba nie o kwestiach finansowych.

    • Fidel

      Fakt, nie doprecyzowałem. Nie chodziło mi o kasę, ale o kiepskie przyjęcie „X-Men Origins: Wolverine”.

      • speiderman

        Cóż, z tym raczej Disney nie miał nic wspólnego? Bo oficjalnie X-Men nie należą chyba do Marvel Cinematic Universe, w którym mają najwięcej do powiedzenia.

        • Jokullus

          Tak i w dodatku przy projektach innych niż Disneya (Avengers, Iron Man, itd.), Marvel ma bardzo mało do powiedzenia. Zresztą ciężko oceniać Marvela jako studio filmowe, z tego co się orientuje oni w całości wyprodukowali chyba jedynie pierwszą część „Iron Mana”, po czym odsprzedali prawa do dystrybucji.

  • TowarzyszSowieta

    O jakich potknięciach Marvela mowa? Jedynym filmem który nie odniósł finansowego sukcesu z MCU był Incredible Hulk

    • quba

      Krótko: Dobre i w pełni udane filmy MCU to „Avengers”, „Iron Man”, „Captain America: Winter Soldier”. Resztę można zaorać, łącznie z tym ich ‚serialem’.

      OBY STAR WARSY NIE SZŁY TĄ DROGĄ. BŁAGAAAAAAAAAAAAAAAAAM.

      • TowarzyszSowieta

        Hm, myślę, że włodarze Disneya niespecjalnie się przejmują takimi opiniami ;) Filmy zarabiają krocie (zwłaszcza te z drugiej fazy). Na RT żaden z nich nie zszedł poniżej 60% świeżości, czyli można mówić o zadowoleniu krytyków. Sukces absolutny jeśli ktoś by mnie pytał o zdanie. Jeżeli chodzi o moją opinię odnośnie samych filmów, to cóż, nie zgodzę się Tobą. Bardzo lubię oba Thory (zwłaszcza część drugą), kontynuacje IM, pierwszą część CP, jedynie IH nie wywołał we mnie większych emocji. Jeśli taką drogą mają iść Star Warsy to jestem jak najbardziej za.

        • quba

          „Jeśli taką drogą mają iść Star Warsy to jestem jak najbardziej za” – Czyli mają iść w kierunku wątpliwych jakościowo produktów, robionych po jak najmniejszej linii oporu, przez reżyserów, którzy w przeważającym stopniu pracują pod dyktandem studia? Nie, dziękuje. W takim wypadku lepiej, aby w ogóle te spin-offy nie powstały.

  • Jutrzen

    Nie ma czegoś takiego jak czerwona eskadra. Jest eskadra łotrów. Mała różnica między rouge a rogue.






Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

WATAHA - teaser nowego serialu HBO Polska

Następny tekst

Powrót do PRESSŁOŚCI #43 - „Rocky”



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE