Michael Dudikoff – American Ninja | FILM.ORG.PL

Michael Dudikoff – American Ninja








Rafał Donica
11.03.2014


Pamiętacie początki ery VHS w Polsce? No tak, „gimby nie pamiętajo” ;). Chyba każdy z nas, dzisiejszych 30-40 latków miał wówczas w rękach kasetę Video z „Amerykańskim ninja” (tudzież „Amerykańskim wojownikiem” – w zależności od dostawcy-pirata). Dziś cała seria „American Ninja” to ramotka, która nie oparła się próbie czasu, co więcej, części 3-5 nie oparły się próbie czasu już w momencie powstania ;). Fabuły są naiwne, a sceny walk wyglądają jak nakręcone w slow-motion przez grupę amatorów. Ale gdy sięgam pamięcią do 1989 roku, gdy po raz pierwszy oglądałem część 1, wtedy historia Joe Armstronga i wszystkie sceny akcji, robiły na mnie i moich rówieśnikach piorunujące wrażenie, a Michael Dudikoff przez krótką chwilę był naszych idolem. I może niech tak zostanie, może lepiej nie wracać do tych filmów (mówię cały czas o dwóch pierwszych częściach) i nie niszczyć sobie dzieciństwa. Dla tych co pamiętają i dla tych, którzy chcą zobaczyć czym jaraliśmy się ćwierć wieku temu – montażówka z filmów „American Ninja”. Nostalgia mode ON :).

american ninja

Rafał Donica

Rafał Donica

Rocznik 77, od chwili obejrzenia „Łowcy androidów” pasjonat kina (uwielbia „Akirę”, „Drive” i niedocenioną „Nienawistną ósemkę”). Miłośnik Szekspira, Lema i literatury rosyjskiej (Bułhakow, Tołstoj i Dostojewski ponad wszystko). Ukończył studia w Wyższej Szkole Dziennikarstwa im. Melchiora Wańkowicza w Warszawie na kierunku realizacji filmowo-telewizyjnej. Od seansu „Frankensteina” Jamesa Whale'a – niepoprawny wielbiciel postaci monstrum. Założyciel i w latach 1999 – 2012 redaktor naczelny portalu FILM.ORG.PL. Wieloletni współpracownik miesięczników CINEMA oraz FILM, publikował w Newsweek Polska, CKM i kwartalniku LŚNIENIE.
Prowadzi blog tematyczny poświęcony klasycznym monster-movies: cinemafrankenstein.blogspot.com
Rafał Donica

Rafał Donica - ostatnie teksty: (zobacz wszystkie)







  • Blofeld

    Szczerze, oglądałem pierwsze 4 części kilka lat temu i ich urok ciągle do mnie przemawia. Tak jak wspomniane w tekście, chodzi przede wszystkim o pierwsze 2 części ale i 4 też dawała radę. Widać nostalgia ma przeogromną moc. Pewnie również z racji tego, że grał tam jedyny prawdziwy Amerykański Ninja, czyli M. Dudikoff. Pan Bradley w ogóle do mnie nie trafił.






Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

#126 RoboCop 2

Następny tekst

MIASTO 44 - tak bardzo oczekiwany zwiastun



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE