Mark Kermode atakuje! | FILM.ORG.PL

Mark Kermode atakuje!








Jerzy Babarowski
30.08.2013


 

Ach, Mark Kermode, moja wielka nieodwzajemniona miłość… Brytyjski krytyk zasłynął swoim eksperckim zacięciem do kina i materiałami dokumentalnymi, które niejednokrotnie przewyższały te kręcone przez wielkie studia filmowe (w następnym odcinku pokażemy wam jego wspaniały dokument o powstaniu „Blade Runnera”). Jednak to, z czego jest najbardziej znany wśród internetowej braci to jego niezastąpione recenzje filmowe udzielane radiu BBC – nasycone erudycją, a jednocześnie diabelnie cięte i złośliwe jeśli trzeba.

Dziś jedno z jego największych dokonań na tym polu i chyba moje ulubione: totalny pojazd, zrównanie z ziemią, zniszczenie i pogrzebanie „Piratów z Karaibów: Na krańcu świata” (których sam serdecznie nie znoszę, podobnie zresztą jak i całej serii):

Rodia

Nieznoszący wszystkiego, w równym stopniu nienawidzący bezmózgiej amerykańskiej papki jak i pretensjonalnych artystycznych smrodów, nie trawiący remake'ów, adaptacji i wszelkiego rodzaju przeróbek czegoś, co już było, cierpiący na widok kondycji współczesnego kina, rzygający na widok chciwości amerykańskich producentów, święcie wierzący w ambitne kino środka, odrodzenie Hollywood i w spektakularność nie wykluczającą głębi przekazu fan science-fiction, czarnego kryminału, Dostojewskiego, smutku i mroku w każdej postaci i wieczny narzekacz. Również nierób, wałkoń i śpioch.






  • Karola

    Nie przepadam, a jego opinia o Deer Hunter, to w poziom wczesnego Liceum – typowa akcja pod włos. Facet w tym swoim uwielbieniu do słuchania własnego głosu staje się zwyczajnie groteskowy.

    • Radosław Buczkowski

      http://www.youtube.com/watch?v=OcSINU9qXek – Straszne!!! Merytorycznie slaba, strasznie czepialska i opierajaca sie na tupaniu nozkami recenzja. Fatalna rzecz.

      • Jerzy Babarowski

        Żeś się akurat czepił jednej z niewielu recek, za które dostaje hejt od fanów :)

        • Radosław Buczkowski

          Bo bardzo sobie cenie Deer Huntera, wiec na tego typu recki reaguje wysypka ;)

          • Jerzy Babarowski

            Ja też nie zawsze się z Kermodem zgadzam – jego niezrozumiały hejt na „500 dni miłości” czy „Lśnienie” jest dla mnie… niezrozumiały ;)

          • Radosław Buczkowski

            Rodia, przeciez ten facet to absolutny bufon ;) chcialem sie go kiedys zapytac, czy nie zrozumial DH, czy zwyczajnie ignoruje oczywistosci z powodu pogladow politycznych, ale bylo z nim grono oddanych czytelnikow/sluchaczy i dla wlasnego bezpieczenstwa odpuscilem :)

  • Mefisto

    Pierwsze słyszę o gościu w ogóle, ale spoko :)

  • kelley

    bullshit, na pierwszy rzut oka widac, ze to zaden krytyk. gosc jest showmanem i to, co pokazuje to jest performance, a nie robota krytyka.

    • Radosław Buczkowski

      Po czesci tak. To jeden z tych ludzikow, ktory zna sie na wszystkim i w zasadzie na niczym. Nie trawie faceta, nie trawie sposobu w jaki mowi o filmach, a zwlaszcza ustawiania sie w pozycji mastera krytyka (bardzo na wyspach popularnego), ale czesto bez uzywania sensownych argumentow. To taki typowy londynski hipster w trakcie kryzysu wieku sredniego, ktory rzuca niby prawdami objawionymi – kiedys mialem okazje chwile posluchac jego marudzenia podczas dni otwartych/warsztatow Hackney Picture House/BBC (oczywiscie zaczal rozprawiac o polityce, idac w wiadomym kierunku, typowo dla tej okolicy, na poziomie slodkiej naiwnosci wczesnego licka i T-Shirtow z Che Guevara – ale to szczegol ), gdzie bardziej niz na rozmowie o filmach, skupial sie na lansowaniu swojej osoby. Jedna z jego ksiazek, „The Good, the Bad and the Multiplex” odpuscilem po „wybornej” recenzji Lowcy Jeleni, i jako krytyk, koles jest dla mnie martwy.

      • Grzegorz Fortuna

        Hmmm… dziwne, bo jak dla mnie to on jest właśnie mega otwarty na dyskusję, szczególnie w filmikach z serii „Kermode Uncut”, gdzie często czyta komentarze czytelników. A że czasem palnie głupstwo? Każdemu się przecież zdarza :). Poza tym – jego recenzje słabych filmów, w których jedzie równo po wszystkim, są czasami dużo lepszą rozrywką niż same te filmy. A to spora sztuka.

        • Radosław Buczkowski

          Nie widzialem, ale skoro taka forma tych filmikow, to nie dziwota, ze robi sie otwarty na dyskusje. Jasne, biore pod uwage fakt, ze kolesia nie lubie i dlatego sie czepiam wszystkiego na sile, ale coz – mozecie mnie pozwac :) Na Hackney byl dla mnie zbyt a/e i wzialem go raczej za buca lubujacego sie w wachaniu wlasnych pierdow – nie wiem, moze zbyt szybko ocenilem. Obadam kilka Uncutow, zebys mi nie mowil, ze fochy strzelam ;)

          • Grzegorz Fortuna

            Obadaj, fajne są :). Obadaj też jego najlepsze recki, takie choćby „Transformers 3” czy „Stand Up Guys” – moim zdaniem mistrzostwo recenzenckiej zjebki.






Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

Fota #68 - Will Ferrell

Następny tekst

#57 Uniwersalny żołnierz



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE