James Cameron o przyszłości 3D | FILM.ORG.PL

James Cameron o przyszłości 3D








Filip Jalowski
20.03.2014


W wywiadzie udzielonym w trakcie trwania tegorocznego 3D Creative Summit w Londynie, James Cameron opowiedział o tym, w jaki kierunku powędruje według niego rynek kina 3D.  Jak wiadomo, Cameron nie od dziś jest wielkim entuzjastą tej technologii, dlatego maluje przyszłość 3D w zdecydowanie jasnych barwach. W trakcie wywiadu reżyser wspomina również o jego najnowszym dokumentalnym projekcie, Years of Living Dangerously, który zadebiutuje w stacji Showtime już w kwietniu. Film będzie poświęcony sprawom związanym z ochroną środowiska.

Wywiad z jednej strony cieszy, z drugiej nieco zasmuca. Co do rozwoju techniki 3D należy Cameronowi ufać, Avatar bez wątpienia był technologicznym przełomem, który udowodnił, że ta technologia ma sens. Pozostaje jednak pytanie o to, czy James będzie jeszcze w stanie odciąć się od pro-ekologicznych klimatów i zrealizować w tym rewolucyjnym 3D film na miarę swoich najlepszych produkcji. Czas pokaże.

cameron-1







  • Gargamel

    3D nie ma przyszłości poza technologiami pokroju Oculus Riftem.

    Ale Oculus lepiej sprawdza się w grach komputerowych, bo tam to 3D naprawdę można poczuć i to tam będzie się dział prawdziwy rozwój 3D. Żeby w pełni czuć trójwymiar każdy musi mieć swój „hełm” niezależny od innych. To oznacza, że w sali kinowej każdy byłby praktycznie oddzielony od innych (ewentualnie widział by ich w 3D), ale tu znowu lepiej będę w grach.
    Film mimo wszystko nie jest interaktywny. A interaktywny film to w sumie po prostu gra wideo.

    Oprócz pewnej gałęzi kina edukacyjnego i rozrywkowego (takiej właśnie quazi filmy interaktywne), filmy pozostaną płaskie. Całe szczęście.

    • Gargamel

      Cholerne autopoprawki w FF. Oczywiście „Oculus Rifta” a nie „Oculus Riftem i „będzie” zamiast „będę” -_-

  • Kazik

    Nie bardzo rozumiem, może mi wyjaśnisz, w czym upatrujesz wad pro-ekologicznych tematów? Film, który niesie, między innymi, ekologiczne przesłanie musi być zły? Wolałbyś oglądać dzieła w których wypierdalają amazońską dżunglę? Można lubić Avatara bądź nie, ale samo przesłanie jest jak najbardziej zbożne.

    • Fidel

      Ależ ja bardzo lubię „Avatara” i ostro broniłem go przed krytyką. Boję się jedynie tego, że Cameron całkowicie zafiksuje się na tematach pro-eko i wszystkie filmy będzie realizował na jedną modłę. Dopóki zachowa w tym umiar i takie wątki będą pojawiać się u niego gdzieś w tle, to nie mam nic przeciwko.

      Boję się, że stanie się to samo, co z Lynchem, któremu odbiło na punkcie medytacji transcendentalnej. W efekcie mózg sprany i zamiast kręcić filmy, to marnuje pieniądze na finansowanie dość podejrzanej działalności pseudo-mędrców.

      • Mefisto

        Lynchowi to odbiło dopiero po wizycie w Polsce, gdzie próbował zrobić coś z niczego, więc trudno się dziwić, mi też by odwaliło :)
        Poza tym Cameron to trochę inny kaliber i byłbym o niego spokojny.

  • Andriej

    Eko czy nie, Jamesowi kibicować będę zawsze. Na pohybel hołocie pokroju Paula „Dubya” Andersona, Uwe Bolla i Pana Baya

  • Kazik

    No, coś w tym pewnie jest. Lynch przyjechał do Polski, żeby nakręcić film i… zwariował.






Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

FARGO - trailerowa uczta

Następny tekst

Teoria wszystkiego



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE