Zestawienie

FILMOWI TAKSÓWKARZE. Nocni kierowcy, którzy ratują życie

Autor: Jan Dąbrowski
opublikowano

Kiedy w środku nocy nie przyjedzie autobus, trzeba zdążyć na samolot albo wrócić z imprezy, ci ludzi stają się ostatnią szansą na dotarcie do mieszkania. O każdej porze odbiorą cię z najgorszej meliny w mieście, by bezpiecznie dowieźć do domu klimatyzowanym samochodem. Nigdy nie mają drobnych. To taksówkarze – znacznie częściej niż pogotowie – ratują życie zmęczonych ludzi błąkających się po mieście. I choć w codziennym życiu nie wydają się zbyt barwnymi postaciami, dzięki magii kina stają się seryjnymi mordercami z przypadku (lub powołania), zbawcami świata, a czasami po prostu ludźmi, którzy pojawiają się we właściwym miejscu we właściwym czasie. A to tylko wybrane przykłady.

Kiler – Jerzy Kiler

„Jerzy Kiler, jestem taksówkarzem, numer boczny 7775” – choćby bohater (Cezary Pazura) zarzekał się na wszystkie świętości, komisarz Ryba (Jerzy Stuhr) pozostaje nieprzejednany. Złapał seryjnego zabójcę o pseudonimie Kiler i nikt mu nie będzie mówił, że to zbieżność z nazwiskiem Bogu ducha winnego warszawskiego taksówkarza. Wyjątkowego szczęściarza na dodatek, bo nawet omyłkowe aresztowanie i uwięzienie potrafi wykorzystać na swoją korzyść. Podawanie się za celebrytę wśród przestępców ma oczywiście swoje plusy i minusy. Z jednej strony Jerzy poznaje wpływowych i niebezpiecznych ludzi, przed którymi normalnie by uciekał lub nigdy o nich nie usłyszał. A tacy znajomi dają możliwości niewyobrażalne dla przeciętnego taksówkarza. Ale z drugiej strony istnieje ryzyko, że prawdziwy Kiler będzie chciał porozmawiać z Jerzym na ten temat.

Piąty element – Korben Dallas

Wpadająca przez dach twojego samochodu rudowłosa kosmitka nie mieści się w definicji taksówkarskiej rutyny. Ucieczka przed patrolem policji i ratowanie świata w ostatniej chwili tym bardziej. A przecież w życiu Korbena (Bruce Willis) już wcześniej nie było zbyt kolorowo. Albo dzwoni marudna matka, albo kot upomina się o żarcie, albo niespełna rozumu sąsiad bawi się bronią pod jego drzwiami. Kiedy do tego wszystkiego dochodzi zwolnienie z pracy, Dallas zaczyna angażować się w misję, która ostatecznie ratuje świat przed zagładą. Jeśli spojrzy się na losy Korbena pod odpowiednim kątem, można wywnioskować, że taksówkarze tak naprawdę są zdolni do wielkich rzeczy. Wystarczy wypowiedzenie i odpowiednia motywacja – w przypadku bohatera Dallasa wystarczyła ruda kosmitka o ciele Milli Jovovich. Szanujmy taksówkarzy – mogą kiedyś uratować świat.

Constantine (2005) – Chaz Kramer

Prawa ręka, kierowca i uczeń Brudnego Harry’ego okultyzmu – Johna Constantine’a (Keanu Reeves). Razem tropią piekielne pomioty ukrywające się w ludziach, a kiedy na jakiegoś trafią, odsyłają tam, gdzie jego miejsce. A dokładniej – Chaz (Shia LaBeouf) czeka w samochodzie, a John wypędza demona. Ewentualnie Chaz czeka przed wejściem, a John idzie na spotkanie. I choć Constantine twierdzi, że ceni sobie wsparcie chłopaka, w rzeczywistości stara się trzymać go z dala od kłopotów. Młody Kramer niecierpliwie czeka na swoje pięć minut, zaczytuje się okultystycznymi książkami, a od czasu do czasu błyśnie dobrym pomysłem udowadniając, że nadaje się nie tylko do prowadzenia taksówki. A kiedy na co dzień egzorcyzmuje się demony, to nawet taksówkarz może się przydać. Zwłaszcza oczytany.

Guzikowcy

Praga nocą okazuje się bardzo specyficznym miastem, gdzie z każdym zakrętem robi się coraz dziwniej. Wożenie ludzi z miejsca na miejsce – jakkolwiek proste się wydaje – wiąże się tu z wejściem w ich życie prywatne, czasami wręcz intymne. Ale dobry taksówkarz (František Černý) jest gotowy na każdą ewentualność. Kiedy dostaje od pary kochanków zlecenie na kurs gdziekolwiek, bo chcą kochać się na tylnym siedzeniu w czasie jazdy, nie wygląda na szczególnie zaskoczonego. Dopytuje, czy dobrze się zrozumieli, po czym proponuje taką trasę, gdzie będzie najmniej zakrętów, żeby pasażerom było jak najwygodniej. A kiedy – mimo jego starań – nic z tego nie wychodzi, ze spokojem odmawia przyjęcia pieniędzy za kurs. Równie nieprzejęty wydaje się przy innym kliencie, który jedzie nakryć żonę z kochankiem. Praski taksówkarz na to też jest gotowy i proponuje pasażerowi, żeby na potrzeby kamuflażu wybrał sobie wąs z jego pokaźnej kolekcji.

Pulp Fiction – Esmeralda Villa Lobos

Aż szkoda, że Quentin Tarantino nie nakręcił o niej filmu.

Jedna z najdziwniejszych scen w filmie, a przy tym niespodziewany zwrot akcji. Kiedy podstarzały bokser Butch Coolidge (Bruce Willis) nokautuje przeciwnika i w panice ucieka z ringu, z opresji ratuje go gotowa do drogi taksówka prowadzona przez Esmeraldę Villa Lobos (nazwisko hiszpańskie, ale to Kolumbijka). Kobieta wiezie go pod wskazany adres, a po drodze informuje, że w radiu ogłoszono śmierć drugiego boksera. A ją bardzo interesuje, jakie to uczucie zabić człowieka, „zatłuc na śmierć gołymi rękami”. Niezdrowa fascynacja Esmeraldy trochę niepokoi boksera, ale daje się wciągnąć w rozmowę. Kobieta jest – jak na sytuację – zaskakująco spokojna. Wiezie boksera-mordercę, który ucieka z ringu, a wydaje się zrelaksowana, wręcz trochę rozbawiona sytuacją. Jakkolwiek dziwne jest jej zachowanie, dowozi Butcha na miejsce i obiecuje nie wspominać, że w ogóle go widziała. Aż szkoda, że Quentin Tarantino nie nakręcił o niej filmu.

TaksówkarzTravis Bickle

Bronx czy Harlem, Travis dowiezie na miejsce każdego, niezależnie od sytuacji. Przeszłość w marines i chroniczna bezsenność nie zrobiły z niego najstabilniejszego emocjonalnie obywatela, ale jest wymarzonym taksówkarzem. Pracuje po dwanaście godzin bez przerwy, nie skarży się na kapryśnych, chamskich albo niezrównoważonych klientów, a po pracy wyciera tylne siedzenie z wydzielin, które zostały na tapicerce. Jednak kursując po mieście nocami, Travis naoglądał się wszelkiej maści patologii aż nadto. Nieletnie prostytutki, narkomani, alkoholicy, złodzieje i przestępcy to stały element jego krajobrazu oświetlonego neonami. Z czasem taksówkarz dochodzi do wniosku, że te wszystkie chwasty ktoś musi powyrywać, a on akurat ma czas i silną motywację. Gdyby w każdym mieście był jeden taki Travis, drastycznie spadłoby stężenie buractwa w przeliczeniu na osobę.

Noc na Ziemi – Corky

Szczupła pyskata brunetka, która wolałaby być mechanikiem, ale rozwozi ludzi zdezelowaną taksówką. Pali jak stary kloszard i nosi się jak ostatnie dziecko praczki, ale Winona Ryder nawet w za dużej koszuli i czapce z daszkiem jest przeurocza. Corky pojawia się tylko w jednym epizodzie filmu, ale jest ujmująca przez swój styl bycia, potoczyste przeklinanie i rozbrajającą szczerość. To taka dziewczyna-kumpel, która ma własne zdanie, mówi wprost, co myśli, i ceni sobie samodzielność. Lubi swoją pracę, ale śladem starszych braci chce zostać mechanikiem, bo to jest prawdziwa praca – a nie bycie jakąś tam gwiazdą filmową.

korekta: Kornelia Farynowska

Ostatnio dodane