Zestawienie

BOSKA ANGIE. 5 najlepszych ról Angeliny Jolie

Autor: Dawid Myśliwiec
opublikowano

Wyjaśnijmy sobie jedno – nie uważam, że Angelina Jolie jest znakomitą aktorką. Ba! Według mnie nie mieści się nawet w top 20 aktorek swojego pokolenia. Nie można jej jednak odmówić niesamowitej urody i ekranowego magnetyzmu, dlatego ze sporego dorobku Jolie da się wybrać kilka zapadających w pamięć ról. I choć znacznie łatwiej byłoby mi wskazać te jej kreacje, które zdecydowanie NIE przypadły mi do gustu, postanowiłem – w ramach urodzinowego prezentu dla Angeliny – skupić się jednak na pięciu najlepszych rolach Jolie. Dodam jednak, że wybór ten jest wysoce subiektywny i nie odzwierciedla tego, co można byłoby uznać za kanon dorobku jednej z największych gwiazd Hollywood.

Kadr z filmu "Cyborg 2"

Cyborg 2: Szklany cień (1993)

Ponętna, zaledwie 18-letnia Angelina w roli robotycznej zabójczyni? Mokry sen fanów Jolie spełnił się już 25 lat temu, kiedy to dojrzewająca córcia Jona Voighta wystąpiła w swojej pierwszej głównej roli (a w zasadzie pierwszej dorosłej roli w ogóle) w kontynuacji VHS-owego klasyka Alberta Pyuna. Cyborg 2 to urocze guilty pleasure, które usiłuje przenieść ejtisowego ducha do rzeczywistości lat 90. Czy skutecznie? Możecie sprawdzić to sami, ale trzeba przyznać, że groźne spojrzenia rzucane przez Angelinę i odpowiednio czerstwe jak na rynek wideo one-linery czyniły z niej bohaterkę, którą chciało się oglądać. Jolie nie postanowiła jednak zostać nową Cynthią Rothrock i swój romans z VHS-em zakończyła dość szybko.

Kadr z filmu "Czarownica" (2014)

Czarownica (2014)

Przedostatnia rola Jolie i ostatnia warta uwagi. Nie będą też dalecy od prawdy ci, którzy stwierdzą, że jest to najlepsza kreacja Angeliny – jako Maleficent doskonale sprawdziła się w baśniowej konwencji i stała się jedną z niewielu protagonistek-antagonistek. Czarownica w jej wykonaniu z klasycznego czarnego charakteru zmienia się w swoistą antybohaterkę, a Jolie potrafi w tej roli zarówno przerażać, jak i bawić i wzruszać. W końcu zaczynamy kibicować wyjątkowo urodziwej wiedźmie, która stała się jednym z najbardziej wyrazistych symboli feministycznych w kinie ostatnich dziesięciu lat. A gdy Maleficent mówi „well, well”, to nie wiem czy uciekać, czy padać do jej stóp.

Kadr z filmu "Hakerzy"

Hakerzy (1995)

Fryzura na tomboya, temperament lwicy oraz bardzo zły gust w zakresie strojów i makijażu – tak w skrócie można podsumować postać hakerki Kate, w którą wcieliła się 20-letnia Jolie. Była to dopiero jej druga dorosła rola w pełnym metrażu, ale już wtedy przykuła uwagę widzów. Niewiele odkrywczego można napisać o jej kreacji – buntownicza, pewna siebie i arogancka Kate to uosobienie wszystkiego, czego w kobietach szukają i od czego uciekają mężczyźni. A jednak jest w tej dziewczynie coś drapieżnego i nieoczywistego, coś, co sprawia, że po seansie Hakerów to właśnie tę utalentowaną lwicę, a nie licznych bohaterów męskich, pamiętamy z filmu Iaina Softleya. Z drugiej strony jednak może przemawiać przeze mnie niewyczerpana sympatia dla tego klasyka VHS, którego obejrzałem w życiu zapewne kilkadziesiąt razy.

Kadr z filmu "Oszukana"

Oszukana (2008)

Chyba jedyna w tym zestawieniu rola, która pojawia się także na wszystkich „obiektywnych” listach najlepszych kreacji Jolie. Druga oscarowa nominacja Angeliny to naprawdę wspaniały popis aktorski, niepodobny do większości zawodowych wyzwań, z jakimi wcześniej mierzyła się gwiazda (może za wyjątkiem Ceny odwagi). Nie mam żadnych wątpliwości, że rola w filmie Clinta Eastwooda była znacznie lepsza od tej, za którą Jolie otrzymała Oscara (Przerwana lekcja muzyki), choć może być to niepopularne stwierdzenie. Angelina miała jednak pecha, bo trafiła na niezwykle silną konkurencję w oscarowej stawce i nawet jej brawurowa kreacja matki zdesperowanej, by odnaleźć syna, nie wystarczyła do wygranej.

Kadr z filmu "Kolekcjoner kości"

Kolekcjoner kości (1999)

Po Hakerach w dorobku Angeliny pojawiło się mnóstwo śmiecia, filmów, które trudno było uznać za coś więcej niż chałturę czy zawodowe zapchajdziury. Jolie co rusz starała się dowieść swojej aktorskiej wartości, ale szło jej opornie. Aż do czasu, gdy trafiła jej się główna rola w Kolekcjonerze kości, przyzwoitym thrillerze Phillipa Noyce’a, gdzie z powodzeniem wcieliła się w Amelię Donaghy, młodą i zdolną panią detektyw, łączącą siły ze sparaliżowanym kolegą po fachu (Denzel Washington) w poszukiwaniach tytułowego seryjnego mordercy. Kolekcjoner kości to nie wybitny przedstawiciel gatunku, ale solidny thriller, jakich w drugiej połowie lat 90. oglądaliśmy na pęczki – solidnie nakręcony, a do tego przyzwoicie zagrany, w czym ogromna zasługa 24-letniej wówczas Jolie.

Ostatnio dodane