Człowiek-legenda. Filmowiec o ogromnej wyobraźni i z szalonymi pomysłami. Roger Corman. Stojący w cieniu amerykańskiego, mainstreamowego biznesu filmowego doczekał się dokumentu, który przybliży jego osobę niezorientowanym. Witajcie w „Świecie Cormana”!


Całkiem niedawno pojawił się zwiastun „Corman’s World: Exploits Of A Hollywood Rebel”. Zapowiada się na hołd wielkiego kalibru dla tego już 85-letniego producenta (blisko 400 filmów!), reżysera (ponad 50 filmów) i aktora. Facet, będący niekwestionowanym królem kina klasy B (pamiętne ekranizacje powieści Edgara Allana Poe, cykl „Krwawa Pięść”, monster-movies z lat 50.), to znakomity materiał na taką produkcję. Miłośnik wszelkiej maści potworów, insektów, krwi, cycków, postapokalipsy a przede wszystkim mikroskopijnych budżetów jawi się w tym dokumencie (a raczej jego trailerze) jako wizjoner, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych, ale także łebski biznesmen. Wielki szacunek składają mu Robert De Niro, Dennis Hopper, Tom Hanks, Jack Nicholson czy Ron Howard, którzy właśnie w jego campowych filmach rozpoczynali swoje wielkie kariery. Już ta ponad dwuminutowa zajawka zapowiada „best of” z filmografii Cormana. Możemy spodziewać się wyciągu z dziadowskich efektów, tandetnych scenografii, porażających pomysłów, które stanowią niezaprzeczalny urok całej filmografii tego człowieka filmu. Elementów, które nie przechodzą w głównym nurcie współczesnego kina, ale są niewątpliwie inspiracją dla wielu (przyznają się do niej choćby Martin Scorsese, Jonathan Demme, Peter Bogdanovich czy James Cameron). Zatem przygotujcie się na przegląd kultowych scenek, wesołych anegdot i niesamowitych historii z udziałem laureata honorowego Oscara (tak, dokładnie z 2009 roku) Rogera Cormana. Człowieka, którego znać trzeba, należy i powinno się. I lubić rzecz jasna też.