Wersje reżyserskie

NOC ŻYWYCH TRUPÓW. Wersja reżyserska

Autor: Rafał Donica
opublikowano

KILKA SŁÓW TYTUŁEM WSTĘPU

Muszę przyznać, że nigdy nie przepadałem za Nocą żywych trupów Romero. Zdecydowanie wolałem remake Saviniego, choć genialne, zupełnie zaskakujące zakończenie filmu Romero z 1968 roku do dziś uważam za jeden z najbardziej szokujących i niespodziewanych finałów w historii kina. Czemu jednak nie pokochałem całego filmu? Przeszkadzał mi zawsze archaiczny sposób wykonania, w wielu momentach przypominający produkcję amatorską spod znaku Within the woods Raimiego. Drażniły nieporadne zachowania bohaterów, dłużyzny w przebiegu akcji, czy wreszcie fatalna jakość obrazu, nawet na DVD wydanym w Polsce. Teraz to się zmieniło wraz z odnowioną, wydaną na 30-lecie filmu Romero, rozszerzoną wersją Nocy żywych trupów. Dopiero teraz ujrzałem ten film tak, jak ujrzeć się go powinno: nie jak przez zadymioną, brudną szybę, a w idealnej jakości obrazu, gdzie widać każdy detal, a nie tylko zamazane twarze głównych bohaterów. Zmieniono i unowocześniono 3/4 muzyki (nowe utwory napisał Scott Vladimir Licin) ilustrującej film, poskracano znaczną ilość scen dialogowych (widać czasem, że brakuje fragmentu ujęcia, bo ruch postaci z niczego nie wynika), co zdynamizowało akcję, oraz dodano kilka nowych, aczkolwiek dużych sekwencji, wprowadzających do filmu nowych bohaterów, zarówno wśród ludzi, jak i żywych trupów. Jedną z najważniejszych dodanych scen jest cały prolog, nakręcony jednak na innym cmentarzu niż u Romero, gdyż Evans City Cemetary – na którym kręcono oryginalny początek Nocy żywych trupów – niedługo po skończeniu zdjęć został zmieciony z powierzchni ziemi przez tornado. Niestety, nigdzie nie udało mi się znaleźć informacji, kiedy dokładnie zostały nakręcone nowe sceny, dodane do filmu dopiero z okazji jego 30-lecia. Za reżyserię nowych scen odpowiedzialny był John A. Russo.

  • SCENY DODANE

[Czas: 0:00 – 0:07]
Napisy początkowe wyświetlane są na czarnej planszy, a nie na ujęciach jadącego na cmentarz samochodu. Dodano długi prolog, w którym dwaj pracownicy zabierają z więzienia zwłoki mordercy i zawożą je na okoliczny cmentarz. Tam czeka na nich pastor i rodzice zamordowanej dziewczynki. Proszą o otwarcie trumny, albowiem chcą upewnić się, że morderca nie żyje. Pracownicy otwierają trumnę, a oczom widzów ukazuje się martwy gość, który w znanej od lat wersji Nocy żywych trupów zabija na cmentarzu brata Barbary, a ją samą uparcie ściga. Ojciec dziewczynki z pogardą spluwa na zwłoki, mówi, że zwłoki powinny być skremowane, na co ksiądz odpowiada, że zajmą się nim ognie piekielne ;). Ojciec razem z żoną odchodzi. W ich ślady idzie również pastor. Pracownicy kostnicy chcą już zamknąć wieko trumny, gdy nagle jeden z nich spostrzega, że martwy morderca porusza ustami. Gdy drugi w to nie wierzy, martwy kryminalista otwiera oczy i zaczyna wychodzić z trumny. Obydwaj uciekają w popłochu, pozostawiając ożywione zwłoki na cmentarzu.

[Czas: 0:36 – 0:38]
W tym miejscu dodano dużą sekwencję przebudzenia się nieżywych ludzi do nowego, „martwego życia”. Matka i dwoje dzieci zabitych w wypadku „budzą się” na siedzeniu samochodu, by wyruszyć w poszukiwaniu jedzenia. Martwy ojciec, który nie obudził się jako żywy trup z powodu uszkodzenia mózgu, zaczyna zjadać kilku innych zombie, m.in. kelnerkę Rosie z urwaną ręką. Obok samochodu powoli przechodzi pochód żywych trupów. Świetna sekwencja, z klimatycznym podkładem muzycznym.

[Czas: 0:47 – 0:48]
W tym miejscu dodano kilka nowych ujęć z tłumem zombie. Widać tu też znajomą kelnerkę z urwaną ręką, z dodanego 10 minut wcześniej ujęcia. Tym samym wyleciało kilka ujęć z oryginału (patrz: sceny usunięte).

[Czas: 1:09 – 1:10]
Tuż po tym, jak Tom i Judy zginęli w eksplozji samochodu, żywe trupy urządzają sobie z ich ciał krwawe przyjęcie. W tym miejscu dodano ujęcie, w którym pojawia się kilka nowych żywych trupów, w tym oczywiście Rosie bez ręki ;).

[Czas: 1:12 – 1:13]
W tym miejscu wstawiono zupełnie nowe ujęcie zombiaków jedzących przed domem resztki mięsa. Tym samym usunięto ujęcie, na którym grupa zombie szła w kierunku domu (patrz: sceny usunięte).

[Czas: 1:24 – 1:27]
Dodano w tym miejscu długą sekwencję, w której pastor udziela wywiadu dla telewizji, w którym mówi, że ludzkość została ukarana za swoje grzechy, dlatego zmarli wstali z grobów (o tym samym mówił dla TV pastor w nowej wersji Świtu żywych trupów Zacka Snydera). Gdy pastor udziela wywiadu, jego przemowę słyszymy z offu, a widzimy cywilów, zabijających na cmentarzu (niczym na strzelnicy) resztki zombiaków. Jednym z nich jest żywy trup z początku filmu, morderca dziewczynki i brata Barbary, który teraz dopada pastora i gryzie go w policzek, gdy ten, klęcząc, starał się modlitwą „pokonać” żywego trupa. Zombiaka uderza łopatą ojciec dziewczynki, a po chwili kilku ludzi dobija go z broni palnej.

[Czas: 1:30 – 1:34]
Tuż po zaskakującej, wstrząsającej śmierci Bena dodano długą scenę rozmowy między dziennikarką a pastorem, która ma miejsce w szpitalu w Ormsby, rok po wydarzeniach z filmu. Pastor ma na policzku bliznę po ugryzieniu przez żywego trupa i uważa się za żywy dowód „Łaski Pana”, który jego wyznaczył do walki ze złem. Tak pastor tłumaczy to, że jako jedyny człowiek po ugryzieniu przez żywego trupa nie zamienił się w zombie. Nie ma żadnego biologicznego czy naukowego wyjaśnienia jego cudownego ocalenia. Dopiero po tej scenie widzimy oryginalne zakończenie filmu, gdzie na „archiwalnych” zdjęciach widzimy Bena nadzianego na haki i palonego na stosie.

  • SCENY USUNIĘTE

[Czas: 0:00 – 0:02]
Wyrzucono cały początek oryginalnej wersji Nocy żywych trupów, gdzie ujęcie po ujęciu ukazana była jazda samochodu w kierunku cmentarza.

[Czas: 0:14]
Wyrzucono ujęcie Barbary biegnącej wzdłuż szosy.

[Czas: 0:17]
Wyrzucono ujęcie, na którym Barbara próbuje zadzwonić po pomoc.

Ostatnio dodane