Najgorsze Filmy 2013 – miejsca 5 – 1 | FILM.ORG.PL

Najgorsze Filmy 2013 – miejsca 5 – 1








15.03.2014


Jest wreszcie druga część Najgorszych Filmów 2013 (miejsca 5 – 1).  Tak jak poprzednio – to wciąż niekoniecznie najgorsze-najgorsze filmy, ale te, które nas bardzo rozczarowały, zawiodły i/albo sprawiły, że zwątpiliśmy w kino. Miłość!

timthumb

Urwany film

"Urwany Film" - wielokrotnie nagradzany na festiwalach program/vlog/wideorecenzja (KlocuchTM)/reportaż/audiobook/podcast Janka i Kuby. Jeżeli autorów będzie stać na piwo i kino (albo DVD czy kasety wideo, VHS) to będzie pojawiał się co tydzień z czasem, siłą rzeczy, zyskując na jakości. :) Tematyka, do której piją to kino, film, kinematografia, telewizja, wideo, nawet video, VHS, kasety, CD, DVD i BluRej. I kamery z mikrofonem.






  • hiiamfrompoland

    Miałem [nie]szczęście nie obejrzeć większości filmów, tylko Internship – i odebrałem go właśnie jako próba wybielenia wizerunku Google po ostatniach latach gdzie zarzucano im odejście od ich hasła przewodniego – „Don’t be evil”.

    Chciałbym jeszcze mieć uwagę co do montażu waszego filmiku – w pokoju jest pogłos i ciężko się słucha, a jedyne ujęcie to twarze patrzące w kamerę. Może jakieś fragmenty filmu o którym mówicie? Skoro to najgorsze filmy, to zapewne mają jakieś rażące scenki które warto pokazać w tle?

    • drDigger

      W dorosłym świecie, aby coś pokazywać publicznie, także fragmenty, trzeba mieć do tego prawa albo chociaż pozwolenie od właściciela tychże praw.

      • hiiamfrompoland

        O, właśnie to jest pytanie o którym zapomniałem.
        Ludzie którzy wypuszczają do sieci recenzje/montaże np: Screen Junkies, Cinema Sins etc. dysponują takimi prawami/pozwoleniami? Chyba stosuje się tutaj prawo do cytowania?

        • drDigger

          Robią to na własne ryzyko. Czasem od razu widać, że jest to tylko fanowska zabawa, która nikomu nie przynosi krzywdy ani nie generuje zysków lub strat. Tutaj takie ryzyko mogłoby się nie opłacić, więc lepiej najpierw zapytać, ustalić zasady, ramy, warunki brzegowe, itp. A to jest kłopotliwe, żmudne, czasochłonne.

          • żonkil

            traktujmy to jako cytat, jak zdjęcie towarzyszące tekstowi, jak fragment dialogu itp. Nie popadajmy w paranoję, nikt vlogerów nie będzie ścigał (i nie ściga nawet teraz)

          • drDigger

            Wszystko zależy od ram, w jakich takie cytaty byłyby stosowane. Bo nie ma tu znaczenia co ja, Ty, czy milion innych osób będzie myśleć, uważać, czy jakie będzie mieć intencje. Wszystko zależy od tego co będzie myślał właściciel i czy nie zostanie naruszone prawo autorskie. Na szczęście. Paranoja to by była, gdyby ogół decydował co może zrobić z czyjąś własnością oraz gdyby interpretował prawo na swój własny sposób. A tak niestety zdaje się wyglądać dzisiejszy internet.

          • drDigger

            I jeszcze jedno, chyba nawet ważniejsze. Kwestia tego czy ktoś będzie potencjalnie za coś ścigał czy też nie, nie może być brana jako kryterium postępowania. Takie myślenie to dziecinada. To tak jak z pluciem na ulicy. Nikt raczej za to nie ukarze, ale niezbyt to dobrze świadczy o sprawcy. Zachowujmy się profesjonalnie, jeśli tak chcemy być traktowani.






Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

#127 A więc wojna

Następny tekst

Wszystko, co chciałeś wiedzieć o Marvelu, ale bałeś się zapytać Stana Lee - recenzja niezwykłej książki



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE