GŁOSY i GRAND BUDAPEST HOTEL. Urwany Film | FILM.ORG.PL

GŁOSY i GRAND BUDAPEST HOTEL. Urwany Film








Jakub Koisz
27.02.2015


Dziś kolejny specjalny odcinek z gościem zamiast Kuby – kolejna Anna, ale ta tym razem jest ruda. Wiec, o. Kartoflarz i kobita gadają o „Głosach”, w których Ryan Reynolds zabija, bo każe mu jego kot. ;)

Założyliśmy też TWITTERA: @UrwanyFilm / https://twitter.com/UrwanyFilm (jest na nim nawet nasza relacja z Oscarów ;))

Wbijajcie oczywiscie takze na naszego fejsbuka; fb.com/urwanyf

 

A oprocz tego zakonczylismy też w dzień Oscarów naszą serię oscarową, „Grand Budapest Hotel”:

Jakub Koisz

Jakub Koisz

Skończył polonistykę i kulturoznawstwo. Pisze więc, a to o komiksach, a to o filmach i książkach, uczy mówienia, uczy pisania... Mógłby całymi dniami biegać za piłką lub opowiadać przyjaciołom o filmach, które go ostatnio podjarały. Zapewne choć raz w życiu polecił Ci "Big Lebowskiego", komedie Franka Capry lub "Avengers". Jeśli byłaś kobietą i uznał, że sympatyczną, bredził Ci o "Przed wschodem słońca". Jeśli Cię nie polubił, kazał Ci obejrzeć "Salę samobójców" lub "Efekt motyla". Lubi boks i kino bokserskie.
Jakub Koisz






  • Takasobie

    Ale buraczana morda zlana rumieńcem. Przy tym drugim cwaniaczku bardziej pewny siebie. A recenzja taka sobie.

    • bobzielarz

      Kilka minut zajęło mi rozpracowanie tego wpisu. Jest to po prostu zagadka lingwistyczna. „Buracza morda zlana rumieńcami” to oksymoron. Nie można na buraku zobaczyć rumieńców ponieważ już jest czerwony. Stąd prosty wniosek, że mamy do czynienia z niespełnionym pedagogiem, który pełny nadziei i optymizmu chciał rozpocząć „karierę” (wiem, że to śmieszne słowo w tym zawodzie) nauczyciela, jednak wylądował w miejscowym gimnazjum. Świadczy o tym druga część wpisu „przy drugim cwaniaczku bardziej pewny siebie”. Wiadomo, że gimnazjaliści to zwierzęta stadne i najlepiej czują się w grupie, dlatego pogardliwy ton ma odniesienie do ostatniego pobicia w damskiej toalecie, którego doświadczył autor powyższego wpisu. Ostatnia część to pogodzenie się z losem i życiowym nihilizmem, co miesiąc odbierając wypłatę 1500 zł przestał już nawet marzyć o używanym Tico i w ogóle przestał marzyć.

      • Takasobie

        Ale się naprodukował Koisz albo Steifer ;-D

      • Takasobie

        Rozbawiło mnie to jak Steifer się czerwieni, zrób stopklatkę :D. A dla Twojej wiadomości to mam używane Deawoo, a nie Tico :P.

        • bobzielarz

          Deawoo to też Tico:)

        • Janek Steifer

          Oczywiscie, ze sie rumienię, przecież siedze koło fajnej laski. ;) Jak każdy gej denerwuje się w obecności kobiet – zwłaszcza atrakcyjnych.

  • makumator

    Lol @ bobzielarz, zwłaszcza za błyskotliwe „grupowe pobicie w damskiej toalecie”, przy którym rechocząc, wyplułem rozgryzaną miętówkę. Mimo całej sympatii, nie mogę się zgodzić ze wzmianką o nihilizmie. Moim zdaniem, podmiot chciał podświadomie przekazać stopniowe obniżenie aktywności psychicznej spowodowane prawdopodobnie anhedonią indukowaną.

  • Mastablasta

    A mi się podobało. Nie rozumiem tej fali personalnych przytyków. Debiliada. Trzymka urwany film






Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

Disco Polo

Następny tekst

Dwa dni, jedna noc



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE