SZTUCZNE ŚWIATY - Sekret księgi z Kells | FILM.ORG.PL

Sztuczne światy – Sekret księgi z Kells








Maciej Niedźwiedzki
27.12.2015


Cartoon Saloon to studio o bardzo specyficznej kresce. Ich produkcje miejscami aż uderzają umownością w rysunku postaci i lokacji. Jednolite barwy podkreślają pozorną prostotę. Dwuwymiarowa animacja wydaje się już nieaktualna. Nie dziś, gdy osiągnięcie realistycznej głębi obrazu jest „oczkiem w głowie” najbogatszych amerykańskich studiów. Pixar, Dreamworks czy Disney prześcigają się w kreowaniu złożonych, nieskończenie rozległych światów. Kto nie chciałby przenieść się do Berk z Jak wytresować smoka, ugrzęznąć w śnieżnych zaspach Krainy lodu czy przepaść w zwojach mózgowych razem Bing Bongiem w W głowie się nie mieści? Zanim zostaniemy porwani przez fabularną machinę, musimy nasiąknąć przedstawionym światem. Czuć się jego częścią.

Animacje Cartoon Saloon proponują zupełnie inne doświadczenie. Seans Sekretu księgi z Kells czy Sekretów morza przypomina bardziej przeglądanie zdobionego manuskryptu. Widz zmuszony jest przyjąć inną postawę. Już nie bezpośredniego uczestnika wydarzeń, ale zachowującego dystans obserwatora. To miejsca bardzo odległe, których źródła wypływają z mitów, legend i baśni. To świat symboliczny, nie silący się na żaden realizm, nieobiektywny i nie mający ambicji wiernego odbijania rzeczywistości.

b

Opactwo w Kells

Wspaniałe, okradzione z Oskara Sekrety morza zasługują na osobny artykuł. W tym tekście skupię na wcześniejszym filmie Cartoon Saloon – Sekrecie księgi z Kells. Tomm Moore, reżyser i współzałożyciel studia, sięgnął po historię spisanego na przełomie VIII i IX wieku Ewangeliarza. Obecnie to jeden z najcenniejszych manuskryptów na świecie: bogato zdobiony i wykonany z ogromną precyzją, zawierający cztery Ewangelie. Jego powstanie owiane jest legendą i tajemnicą. Nie do końca wiadomo, komu przypisać autorstwo tej księgi, czy jest ona dziełem jednego autora, czy wielu. Wykonanie jej najczęściej przypisuje się irlandzkim zakonnikom przebywającym w opactwach na wyspie Ion oraz właśnie Kells. Mniejsza o historyczne dywagacje. Tomm Moore traktują ją głównie jako mityczny przedmiot, pochodzący z innego porządku.

Księga jest też niejako dowodem na istnienia Boga, metafizyką przelaną na papier. Magicznym portalem do innego świata.

Moore w bardzo precyzyjny sposób oprowadza nas po granicach średniowiecznego opactwa, otoczonego ogromnym nieustannie budowanym murem. Ma on obronić duchownych przed atakiem wikingów, którzy pustoszą i grabią sąsiednie miasteczka i wsie. We wznoszenie tych fortyfikacji zaangażowani są wszyscy zakonnicy, a kierowani są przez zachowawczego i podniosłego opata Cellacha. i jednocześnie wujka głównego bohatera filmu, młodego Brendana.

b

Chłopak jest osobą nieco niesubordynowaną, ciekawską i buntującą się wobec rygorystycznych zasad obowiązującym w opactwie. Brendan chętnie opuszcza mury, sprzeciwia się wujkowi, w końcu zaczyna się interesować niedokończoną, legendarną księgą, przyniesioną przez przybyłego z innego opactwa zakonnika Aidana, który dodatkowo zachęca go do ukończenia manuskryptu.

Przestrzeń symboliczna

Przedstawiony świat może początkowo razić swoją sugestywnością, „czarno-białym” rysunkiem. Z jednej strony w planie totalnym mamy dobre i pozornie bezpieczne opactwo, otoczone przez groźny las i czekające na nieunikniony atak wikingów. Z drugiej, na poziomie relacji między bohaterami Moore kreśli znany konflikt między Cellachem, wyniosłym, niechętnym zmianom konserwatysty i postępowego, nowoczesnego Aidana. Brendan miota się pomiędzy tą dwójką, pociąga go ryzykowna współpraca z przybyszem, ale również zależy mu na szacunku w oczach wymagającego wujka.

The_Secret_of_Kells_movie_image

Cellach wznosząc mur coraz wyżej, coraz bardziej zamyka się w sobie. Dodatkowo poznajemy jego prawdziwą osobowość. Za jego dumnym spojrzeniem, potężną, muskularną sylwetką odkryjemy osobę tchórzliwą i bezradną, przeżywającą kryzys wiary. Brendan popycha akcję Sekretu księgi Kells swoją ruchliwością, przebojowością i zdecydowaniem. To bohater ciągle  w ruchu, dynamiczny i aktywny na czysto fizycznej płaszczyźnie.

Jego wuj jest postacią dramatyczną, o złożonym portrecie psychologicznym. Bierną, ale wewnętrznie złożoną.

Świat Sekretu księgi Kells wypełniają raczej figury, symbole i archetypy. W kilku momentach Moore aż zaciera granicę między rzeczywistością a światem abstrakcyjnych mitów. Tak rozpisana jest sekwencja, gdy Brendan wyrusza zdobyć specjalny kryształ z głowy ogromnego węża. Bardzo trudno wtedy określić, na jakiej płaszczyźnie dokładnie ta scena się rozgrywa. Czy jest to wyobraźnia chłopca? Czy to świat legend? Czy może przebywamy w przestrzeni symbolicznej, przestrzeni idei, które znajdują się w fundamentach naszej rzeczywistości?

Każda alternatywa może być przyczynkiem do niebanalnych interpretacji.

b

Rzeź

Sekret księgi Kells jest utrzymany w raczej stonowanej, łagodnej kolorystyce, która wnosi do filmu ascetyczny, medytacyjny nastrój. Moore pod koniec filmu zaczyna jednak wylewać krew, budować mroczną atmosferę. Reżyser w brutalny sposób burzy ten świat. Mur, zgodnie z przypuszczeniami, okazuje się za słaby. Nieważne, czy wznosi się na dziesięć czy pięćdziesiąt metrów. Sekwencja ataku wikingów na opactwo w Kells jest niezwykle efektowna pod względem graficznym. Oblężenie rozgrywa się w trakcie zimy, śnieg oprószył wszystkie budynki zakonu. Nagle na niebie pojawiają się kruki, za nimi przez bramę wkraczają napastnicy z północy. Opactwo zaczyna tonąć w ogniu koloru krwi. Pod nogami wyolbrzymionych, anonimowych sylwetek wikingów pojawiają się ich kolejne ofiary. Z Kells pozostaje pobojowisko i sterta gruzów.

To bardzo brutalna, sugestywna, przejmująca sekwencja. Szczytowe osiągnięcie współczesnej animacji. Podobnie jak cały Sekret księgi z Kells. To film niewątpliwie dość wymagający, sięgający po nieco zapomniany fragment historii, ale posługujący się wyszukanym, tylko pozornie banalnym językiem. I jak przystało na Cartoon Saloon: o obłędnej stronie wizualnej. Zakochaliście się w Sekrecie mórz? Jeśli tak, to w Kells poczujecie się jak w domu.

korekta: Kornelia Farynowska

Maciej Niedźwiedzki

Maciej Niedźwiedzki

W KMF od 2013 roku. Uwielbiam filmy Martina Scorsese i animacje Pixara. Interesują mnie europejskie filmy festiwalowe, animacje z całego świata i oczywiście wysokobudżetowe filmy amerykańskie (wyłączając produkcje Marvela, których nie lubię i nie rozumiem). Trzy najlepsze filmy w historii kina to "Ojciec Chrzestny II", "Brokeback Mountain" i "Wściekły byk".
Maciej Niedźwiedzki

Latest posts by Maciej Niedźwiedzki (see all)







  • Kierownik Hali

    Nie zgadzam się, że jest wymagający. Moje dzieci wychowane na Pixarze i podobnych oglądały jak zahipnotyzowane, przez Święta obejrzały tuzin innych madagsakoropodobnych produkcji, ale jak wróciliśmy do domu i włączyłem ten (dziękuję za rekomendacje) to nie oderwały się nawet na chwilę.

    Jeśli chodzi o kreskę to cytuje: „Te drzewa są dziwne, ale fajne”, scena z wężem: „To mu się śni”, „To nie może być na prawdę”. W czasie filmu odbyliśmy dyskusję o tym jak tworzono średniowieczne manuskrypty i czy bohaterowie powinni bronić opactwa, czy też uciekać.

    Nie jest brutalny, to świetna bajka. Polecam.

    A następne będą „Sekrety Morza”.

    • Nox

      „Sekrety morza” są fantastyczne, podobnie jak „Sekret księgi z Kells”. W ogóle, Moore to wschodząca gwiazda animacji i oby dalej szło mu tak świetnie. Na zachętę pozwolę sobie podlinkować mojaą recenzję: http://www.film.gildia.pl/filmy/song-of-the-sea/recenzja

      Zgadzam się z autorem, że „Sekrety…” zostały okradzione z Oskara, którego przyznano przeciętnej „Wielkie szóstce” :S

  • Patryk Głażewski

    Biję się w łeb, że dalej nie zobaczyłem Sekretów morza, a po Księdze wręcz wyczekiwałem kolejnego filmu Moora. Księga to dla mnie idealny film familijny. Za pierwszym razem rysowanie postaci kojarzyło mi się ze stylistyką Cartoon Network, ale całościowo razem z tłami jest niesamowicie piękny.






Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

Szybka Piątka #28 - Komedie intensywnie trenujące przeponę

Następny tekst

Stare grzechy mają długie cienie



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE