Sztuczne światy – Anastazja | FILM.ORG.PL

Sztuczne światy – Anastazja








Maciej Niedźwiedzki
17.04.2016


20th Century Fox,  wyraźnie zainspirowane artystycznymi (i finansowymi) sukcesami Disneya w postaci Małej syrenki, Pięknej i Bestii czy Pocahontas, postanowiło zrealizować animację mogącą mierzyć się z produkcjami przeżywającego swój renesans zasłużonego studia. Powstała więc Anastazja. Baśń o kolejnej księżniczce, tym razem uwikłanej w historię carskiej Rosji u progu rewolucji lutowej.

Bohaterkę poznajemy, gdy jest ośmioletnią dziewczynką. W trakcie obchodów trzechsetnej rocznicy panowania na tronie dostaje od Marii Fiodorownej – matki Mikołaja II, panującego cesarza – naszyjnik z napisem Together in Paris oraz  pozytywkę, która po otworzeniu odgrywa ważną dla nich kołysankę. To dwa symbole silnej emocjonalnej więzi łączącej Anastazję z babcią. Tego samego wieczoru na bal wkrada się Rasputin, demoniczna, obdarzona mocą postać. To mnich i mistyk, dawny doradca rodu Romanowów, ale wygnany z powodu zdrady. Przybywa, by się zemścić na Mikołaju II, rozpędza zebranych gości i rzuca klątwę na będącą u władzy rodzinę. Maria wraz z Anastazją uciekają z pałacu, dobiegają do pociągu, ale małej dziewczynce nie udaje się do niego wsiąść. Anastazja zostaje tylko z naszyjnikiem. Pozytywka wypadła jej z rąk w pałacu. Zabrał ją pracujący na dworze chłopiec, Dimitr.

b

Dziewczynka zostaje więc w Petersburgu i trafia do sierocińca. Mija dziesięć lat, podczas których Anastazja wypiera wszystko z pamięci. Nie wie, do jakiego rodu należy, nie pamięta traumatycznych wydarzeń z przeszłości. Jedyne, co ma, to niezrozumiały dla niej naszyjnik. Jest zdecydowana, by przedostać się do stolicy Francji. Pomoże jej w tym Dimitr – szuler i cwaniaczek. Wśród mieszkańców Petersburga wciąż żywa jest legenda Anastazji, a Maria Fiodorowna, mieszkająca w Paryżu, przyrzekła nagrodę temu, kto odnajdzie jej zaginioną wnuczkę. Dimitr oczywiście bardziej zainteresowany jest walizką z pieniędzmi niż autentycznymi poszukiwaniami i przeprowadza konkursy, by wybrać potencjalnie najbardziej podobną do Anastazji dziewczynę. W końcu trafia na naszą bohaterkę i uznaje, że to doskonała kandydatka. Wsiadają razem na statek i płyną do Paryża. Natomiast Rasputin z zaświatów wciąż stara się wprowadzić w życie swoje plany. Ciągle pragnie doprowadzić do klęski rodu Romanowów.

Anastazja jest skierowana do dzieci. Nie bawi się w politykę, natomiast w ciekawy sposób interpretuje historię. Rewolucja lutowa nie jest napędzana przez lud, ale nieczystą siłę. To ona doprowadza do zburzenia pomników i spustoszenia carskiego pałacu. Amerykańscy twórcy sugerują, że właśni taka mogła być kolej rzeczy. Jeśli coś mogło obalić Romanowów, to tylko niezidentyfikowana moc, ona mogła zmienić ustrój w Rosji i obalić panujący ród. Rasputin zgodnie z prawdą historyczną ginie, tonąc w Newie, ale z zupełnie innych przyczyn i w znacznie łagodniejszy sposób.

c

Anastazja historię przemienia w baśń, z kart podręczników wydobywa jedynie kilka zdarzeń i przekuwa je w romantyczną opowieść.

Twórcy unikają większego społecznego komentarza. Dimitr w nielegalny sposób nabywa wizy (należy je wypełniać długopisem o czerwonym rewolucyjnym kolorze), które umożliwiają im opuszczenie Rosji. Wizja Petersburga oraz jego mieszkańców jest stereotypowa, podchodzi nawet pod cepelię, przywołując klimat Skrzypka na dachu. To miejsce wyidealizowane i ciepłe, oprószone łagodnie śniegiem. Najbardziej emblematycznym obrazem jest ten, gdy na ulice miasta wychodzą petersburżanie. Wszyscy tańczą i śpiewają pieśń, wierząc w odnalezienie Anastazji. Taka Rosja nie istnieje, co oczywiście nie przeszkadza w ten obraz wierzyć.

Najciekawsza w całym filmie wydaje się jednak muzyczna sekwencja w Paryżu, kiedy bohaterowie odkrywają uroki wielkiego zachodniego miasta. Autorzy animacji łączą konwencję amerykańskiego musicalu z wymyślną animacją. Przeskakujemy przez kolejne lokalizację miasta w rytm skocznej piosenki Paris Welcomes Anastasia. Wkraczamy nie tyle w samo miasto, ale fantazmat, nieprawdziwy, ale funkcjonujący w zbiorowej wyobraźni obraz Paryża. Doskonałym pomysłem było dodanie do tej sekwencji malarskiego tła za postaciami, dzięki czemu poruszają się one wewnątrz znanych impresjonistycznych dzieł.

b

Disney na pewno musiał być zazdrosny.

Anastazja chwilami kuleje technicznie. Powstała w momencie, kiedy do sztuki kina animowanego wkraczały efekty komputerowe, jeszcze dalekie od doskonałości. Miejscami niektóre elementy wyglądają sztucznie i tandetnie. Gdy twórcy z nich korzystają, jednocześnie odbierają baśniowość filmowi, dekoncentrują widza. CGI wydaje się nie na miejscu, jakby pochodziło z zupełnie innego świata. Szkoda, że twórcy nie zdecydowali, by Anastazja w całości była stworzona tradycyjną kreską. Musieliśmy jednak przebyć przez ten etap rozwoju kina animowanego. Nie mogło się obyć bez ofiar i kilku wpadek.

To jedynie drobny mankament, który nie sprawia, by produkcji 20th Century Fox nie uznać za triumf. To film, z którego wylewa się wręcz magia i urok. Anastazja to praktycznie wzorowa produkcja, udowadniająca, że lata 90. były najlepszym okresem amerykańskiej animacji. Z nostalgią zawsze wiążę się ogromna siła.

korekta: Kornelia Farynowska

Maciej Niedźwiedzki

Maciej Niedźwiedzki

W KMF od 2013 roku. Uwielbiam filmy Martina Scorsese i animacje Pixara. Interesują mnie europejskie filmy festiwalowe, animacje z całego świata i oczywiście wysokobudżetowe filmy amerykańskie (wyłączając produkcje Marvela, których nie lubię i nie rozumiem). Trzy najlepsze filmy w historii kina to "Ojciec Chrzestny II", "Brokeback Mountain" i "Wściekły byk".
Maciej Niedźwiedzki

Latest posts by Maciej Niedźwiedzki (see all)







  • Anna Kałuża

    „Anastazja jest skierowana dla dzieci.” – powinno być raczej: „skierowana do dzieci”, ale to jedyny mankament tego tekstu.
    Zrobiło mi się bardzo ciepło na serduchu, bo to jedna z moich ulubionych animacji, którą wspominam z prawdziwą nostalgią. Zgadzam się więc w pełni z ostatnim zdaniem autora.
    Kiepskie efekty komputerowe faktycznie mogą kłuć w oczy, jednak to co się liczy naprawdę to historia, fajne postaci i świetny polski dubbing, plus musicalowy rozmach.
    I łatwo jest wybaczyć historyczne nieścisłości, czy nawet nieprawdę. „Anastazja” to piękna baśń i tak jak w tekście zauważono, nic nie przeszkadza, by w nią wierzyć :)






Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

Przeminęło z wiatrem

Następny tekst

Piąta Fala



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE