Katana zaśpiewa po raz kolejny – „Samuraj Jack” wraca!

Autor: Agnieszka Front
opublikowano

Wiele osób uważa, że filmy i seriale animowane przeznaczone są jedynie dla dzieci. Jak mylne jest to pojęcie, udowadniają nie tylko niektóre anime, ale również serie pochodzące z innych krajów niż Japonia. Dobrym przykładem będzie tutaj Samuraj Jack¸ przy którym będzie się dobrze bawić nie tylko młode pokolenie, ale również ci, którzy należą już do grupy nieco starszej wiekowo, a nawet weszli w okres dorosłości. Ci ostatni nie tylko chętnie obejrzą przygody japońskiego wojownika, ale również odnajdą w serii sporo odwołań do różnych innych dzieł, jak na przykład Gwiezdnych wojen czy też 300 Spartan (film z 1962 roku).

Samuraja Jacka wykreował znany nam dobrze Genndy Tartakovsky, twórca między innymi równie popularnego Laboratorium Dextera czy też serialu animowanego Gwiezdne wojny: Wojny klonów. Za te ostatnie zdobył zresztą w 2005 roku nagrodę Emmy, w kategorii najlepszy program animowany o długości większej niż sześćdziesiąt minut. Dobrym miejscem do zapoznania się z jego twórczością jest kanał Cartoon Network, stacja oferująca zarówno pozycje dla najmłodszych, jak i dla starszych widzów (to ostatnie oferuje nam specjalnie w tym celu przygotowane pasmo Adult Swim – Samuraj Jack, co ciekawe, emitowany był zarówno w paśmie głównym, jak i w Adult Swim właśnie. Możemy wybrać również pasmo Toonami, gdzie prezentowane są seriale skoncentrowane jedynie na akcji).

Serial rozpoczyna się, można by powiedzieć, klasycznie. Oto dobro walczy ze złem i pokonuje je praktycznie w całości. Na świecie pozostał jednakże świadomy element nikczemności, który z czasem przeistoczył się we władcę ciemności i przybrał imię Aku (co po japońsku znaczny nic innego, jak „zło” właśnie).

 

W międzyczasie cesarz Japonii – a zarazem ojciec późniejszego samuraja Jacka – orientuje się, że Aku zaczyna terroryzować jego kraj i stanowić coraz większe zagrożenie, decyduje się więc na ostateczną batalię, którą jednakże przegrywa i zostaje uwięziony.

Aku okazuje się jednakże mało przewidujący i nie wpada na to, że młody następca tronu może w jakikolwiek sposób przeszkodzić w jego planach zapanowania nad światem. Jack próbuje naprawić wyrządzone państwu i rodzinie szkody przy użyciu katany wykutej z odwagi i poświęcenia ojca i trzeba przyznać, iż z początku idzie mu to całkiem nieźle. Chłopak kończy jednakże w odległej przyszłości, wysłany przez portal czasu, a wróg panoszy się jeszcze bardziej, wyciągając czarne macki nie tylko po Ziemię, ale również i po inne planety.

To właśnie w tak ponurym okresie Jack nie tylko musi się odnaleźć – wszak roboty i inne nowoczesne, mechaniczne „ustrojstwa” mogą być dla naszego biednego samuraja nieco szokujące – jak i znaleźć sposób na powrót do przeszłości i całkowite wyplenienie zła.

Kolejny, piąty i prawdopodobnie ostatni sezon przygód dzielnego Jacka wkroczy na ekrany telewizorów już 11 marca 2017.

A na koniec taka mała ciekawostka. W Brazylii, gdzie językiem urzędowym jest portugalski, imię głównego złoczyńcy brzmi nie „Aku”, a „Abu”. Powód? „Aku” to po portugalsku nic innego, jak…”odbyt”.

Ostatnio dodane