BLACK SAILS. Pod czarnymi żaglami. Pod piracką banderą. | FILM.ORG.PL

BLACK SAILS. Pod czarnymi żaglami. Pod piracką banderą.








Tekst gościnny
09.04.2014


Autorem artykułu jest Mariusz Czernic z bloga Panorama Kina.

Black-Sails-A-Starz-Original-Series-image-black-sails-a-starz-original-series-36129797-1920-1200

Po obejrzeniu pierwszej serii Wikingów doszedłem do wniosku, że brakuje jeszcze dobrego serialu o piratach. Tak więc Black Sails jest jak spełnienie marzeń dla miłośników filmów o morzach i okrętach. Dwóm pasjonatom tej tematyki udało się sprzedać stacji Starz pomysł polegający na połączeniu losów autentycznych postaci (Anne Bonny, Jack Rackham, Charles Vane) z postaciami zaczerpniętymi z Wyspy skarbów Roberta Louisa Stevensona (kapitan Flint, John Silver, Billy Bones). Czarne żagle powiewają u wybrzeży Indii Zachodnich, na wyspie New Providence w archipelagu Bahamów. To tutaj rozgrywają się dramaty i konflikty z udziałem pełnych wad bohaterów: morderców, złodziei, dziwek, zdradzieckich piratów, nieuczciwych handlarzy i kombinatorów.

W każdej porządnej produkcji przygodowej musi być jakiś cel, do którego dążą bohaterowie. W Black Sails tym celem jest hiszpański okręt Urca de Lima, wypełniony ponoć takimi skarbami, o jakich wielu ludziom się nawet nie śniło. O takich skarbach krążą legendy i każdy, kto zna się na żeglowaniu, chciałby dowiedzieć się ile w tych legendach prawdy. Urca de Lima to autentyczny okręt hiszpańskiej floty – w 1715 roku zatonął niedaleko Florydy. Akcja serialu rozpoczyna się właśnie w tym roku, zaś bohaterowie szukają wszelkich sposobów, by się wzbogacić. W przeciwieństwie jednak do konkurencyjnego serialu o wikingach, piraci pod wodzą Flinta dość długo ociągają się z wyprawą na pełne morze. W pierwszym sezonie więcej uwagi poświęcono życiu na lądzie. Możemy więc zaobserwować jak przebiegał handel, jak załatwiano sobie wpływy, jak dorabiano się bogactwa. Nie gardzono żadną formą zarobku, przejmowano okręty i burdele, bo jedne i drugie zapewniały godziwy zysk.

Black-Sails-34

Black-Sails-A-Starz-Original-Series-image-black-sails-a-starz-original-series-36129772-1800-1200

Odcinek pilotowy (wyreżyserowany przez Neila Marshalla) jest bardzo obiecujący, rozpoczyna się od abordażu, kończy krwawym pojedynkiem na szable. Kto oczekuje efektownej i dynamicznej przygodówki może jednak po kilku odcinkach stracić zainteresowanie, gdy okaże się, że intryga w serialu bazuje na dialogach, a nie mnożeniu atrakcji. Jednakże atrakcji nie brakuje, a najważniejsze to przemoc i seks, czyli to co istniało od zarania dziejów i nigdy nie straciło swoich wyznawców. Ekran nie ocieka krwią jak w Spartakusie, innym dziecku telewizji Starz. Dominuje kolor czarny, a nie czerwony, co zresztą słusznie sugerują tytuł i plakat. Black Sails to serial niesamowicie mroczny i posępny, nad bohaterami wiszą czarne chmury, które nie wróżą niczego dobrego. Nie ma tu klątwy, jaka dotknęła załogę Czarnej Perły z filmu Piraci z Karaibów, ale i tak wyczuwa się fatum, które nie pozwoli bohaterom zdobyć tego, czego pragną.

Rezygnacja z licznych scen akcji umożliwiła scenarzystom wprowadzenie sporej ilości intrygujących postaci, które stopniowo ujawniają swoje mocne i słabe strony charakteru. Do najsympatyczniejszych bohaterów należą Billy Bones (Tom Hopper) i Gates (Mark Ryan) – interesujący jest w ich przypadku konflikt lojalności i sumienia. Pierwszoplanowym bohaterem jest kapitan Flint (Toby Stephens), zuchwały pirat, nielojalny wobec swoich ludzi – jest przebiegłym i kłamliwym sukinsynem, opętanym myślą o zdobywaniu skarbów. Posiada cechy dobrego przywódcy, który zawsze wie czego chce, ale jego makiaweliczny stosunek do ludzi przysparza mu wielu wrogów. Nie brakuje w serialu bardzo wyrazistych postaci kobiecych. Najważniejsza jest Eleanor Guthrie (Hannah New), zbuntowana córka bogatego angielskiego przemytnika i handlarza. Wygląd bladolicej niewiasty staje w sprzeczności z jej twardym, nieposkromionym charakterem.

Vane_black-sails

la_ca_1223_black_sails

Aktorstwo nie budzi zastrzeżeń, choć niektóre postacie mogą wydawać się niezbyt wiarygodne (John Silver i Eleanor Guthrie). Kapitan Flint jest za to świetnie skonstruowaną postacią – totalnie nieprzewidywalną, nacechowaną hipokryzją. Wymaga posłuszeństwa od swojej załogi, sam będąc jednak istotą chytrą i fałszywą. Idealny pirat po prostu. Wśród kobiet moją faworytką jest Anne Bonny (Clara Paget) – co ciekawe, to jedyna kobieta z czołówki, która się nie rozbiera. Jej niezgrabne ruchy i postawa wyrażająca gotowość do ataku znaczą tyle, że ta kobieta zręcznie ukrywa swoje słabości, nie pozwoli się tknąć i wie jak przetrwać w tym zdemoralizowanym społeczeństwie. Serial, którego współproducentem jest Michael Bay, realizowany jest w Kapsztadzie (RPA), jednym z ważniejszych portów morskich nad Atlantykiem. Wizualnie jest to dzieło przemyślane i nastrojowe. Znakomita jest czołówka, bez żadnych udziwnionych animacji, przepełniona wyrafinowaną ornamentyką, łącząca styl rokoko, gotycką architekturę i barokowe rzeźby, zilustrowana nastrojową muzyką Beara McCreary’ego.

Fabularnie jest to produkcja zwarta i niegłupia, choć nie brakuje w niej chybionych pomysłów. Na przykład w finale odcinka siódmego jeden z piratów, Charles Vane, traci zupełnie wiarygodność. Ale za to w kolejnym epizodzie, będącym finałem sezonu, scenarzyści rehabilitują się prowadząc bohaterów we właściwym, ale nie pozbawionym zaskakujących zwrotów, kierunku.

W pomyśle Steinberga i Levine’a tkwił ogromny potencjał i połowicznie został on wykorzystany – być może dopiero kolejny sezon wyjaśni wątpliwości, jakie widzowie mają po obejrzeniu pierwszej serii. Z pewnością mogło być lepiej, ale i tak serial prezentuje wysoki, ponadprzeciętny poziom. Nie jest to bezmyślna rozrywka pełna niekończących się bijatyk, ale produkcja cechująca się mądrym spojrzeniem na XVIII-wiecznych piratów.

Tekst gościnny

Tekst gościnny

Jeśli potrafisz pisać recenzje lub artykuły filmowe (które zazwyczaj lądują w Twojej szufladzie), a chciałbyś zaprezentować się przed tysiącami czytelników, możesz gościnnie publikować na naszej stronie! Przy większej i regularnej liczbie tekstów, takie osoby takie dopisujemy do stałej współpracy.
Napisz do nas: wspolpraca@film.org.pl
Tekst gościnny

Tekst gościnny - ostatnie teksty: (zobacz wszystkie)







  • Duduś Zwycięzca

    Niech zgadnę – metroseksualni, poprawni politycznie piraci dużo gadają o życiu codziennym i problemach w związkach, a od czasu do czasu przerywają to gadulstwo purytańskim seksem oraz absolutnie poważnymi scenami walk. Oglądalność sięga zenitu, wszystkie mniejszości ukontentowane i sypią się nagrody.

    • kriegaffe

      pudło.

      • michas

        Cytuja za to Homera, czytaja Miltona i rozprawiaja o traktatach Marka Aurelisza. Jak to piraci ;p

  • kniaź

    Ciekawy serial, ale z czasem stasznie, ale to strasznie nudny.

  • Snow

    Podarowałem sobie po dwóch odcinkach, nie wciągnął mnie.

  • Negatywny

    Podziękowałem po pierwszym epizodzie więc może nie mam do końca prawa krytykować, ale słabe to było niemiłosiernie.

  • enka caffe

    Mam bardzo mieszane uczucia do tego serialu. Z jednej strony bardzo mnie irytuje ( bo jestem osobą dobrze znającą się na historii piractwa), a z drugiej strony – często nie mogę się od niego oderwać.
    Chyba największym mankamentem tej serii jest… mała ilość faktycznego piractwa. W pierwszym sezonie, po wprowadzeniu z abordażem, bohaterowie wracają na morze… w 7 odcinku? Skutek jest taki, że robi się z tego serial jak każdy inny, a realia Nassau i tego „złotego okresu piractwa” jakoś się gubią. Podobnie z postaciami – tak bardzo odbiegają od swoich oryginałów że to aż boli…

    Co nie zmienia faktu że serial jest naprawdę angażujący, zwłaszcza jeśli człowiek zagłębi się w psychologię tych wszystkich pokręconych bohaterów (z Flintem na czele).

    Polecam moją recenzję:

    http://enkacaffe.blogspot.com/2015/01/o-nowym-spojrzeniu-na-piratow-czyli-o.html






Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

PLAKAT - Teenage Mutant Ninja Turtles (2014)

Następny tekst

Fota dnia - The Walking Dead



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE