Ranking

ZBRODNIA, TAJEMNICA, SUSPENS. 15 najlepszych filmów Alfreda Hitchcocka

Autor: Mariusz Czernic
opublikowano

Nie ma drugiego reżysera takiego jak Alfred Hitchcock, który wywarłby tak ogromny wpływ na przyszłe pokolenia. Dzisiaj właściwie każdy trzymający w napięciu film można nazwać hitchcockowskim thrillerem i każdy wie, o co chodzi. Tak, jakby był on twórcą tego gatunku. On jednak z thrillera, który był gatunkiem niższej klasy, wydobył całą kwintesencję, ukształtował go tak mocno, że gatunek zaczął się kojarzyć z prawdziwym kinowym doznaniem, a więc generatorem suspensu, emocji i strachu. Trudno zaliczyć reżysera do mistrzów kryminału, ponieważ kryminał kojarzy się z łamigłówkami, a Hitchcocka nie interesowały łamigłówki. Chodziło mu o efekt suspensu, który jest cechą charakterystyczną thrillera. Jego zdaniem suspensu nie osiąga się finałowymi twistami, lecz stopniowaniem napięcia przez cały film, a więc wykładając powoli poszczególne karty, nawet jeśli ma to oznaczać podanie tożsamości mordercy zbyt wcześnie.

Urodzony w Londynie filmowiec nakręcił ponad pięćdziesiąt filmów w ciągu pięćdziesięciu lat (nie liczę krótkich metraży i odcinków seriali telewizyjnych). Pokaźna filmografia sugeruje, że był raczej rzemieślnikiem, a nie artystą. I rzeczywiście stworzył wiele rzemieślniczych, nie do końca przemyślanych obrazów, ale najwięcej takich można znaleźć w początkach kariery. Można to wytłumaczyć jako poszukiwanie drogi twórczej, ćwiczenie sztuki inscenizacji i kształtowanie stylu. Z około czterdziestu obejrzanych przeze mnie filmów Hitchcocka postanowiłem wybrać piętnaście. Wybór subiektywny, ale raczej pozbawiony kontrowersyjnych propozycji – większość filmów to produkcje znane i cenione przez liczne grono odbiorców. Kolejność chronologiczna – myślę, że ma ona sens, gdyż taka kolejność oglądania dobrze obrazuje, jak reżyser formował swój charakter i udoskonalał swój warsztat.

1. 39 kroków (The 39 Steps, 1935)

Najdoskonalszy film Hitchcocka z lat trzydziestych. Niektórzy wprawdzie doceniają jeszcze obraz Starsza pani znika (The Lady Vanishes, 1938) na motywach opowiadania The Wheel Spins Ethel Liny White, ale ten film – mimo iż warsztatowo świetny – nie dostarczył mi wielkiej porcji rozrywki. Przydługi wstęp i absurdalne zbiegi okoliczności osłabiły, moim zdaniem, poziom suspensu. 39 kroków jest według mnie produkcją bardziej spójną i przemyślaną, ale i w karierze Hitchcocka również przełomową. Reżyser wyciągnął wnioski ze średnio udanego Człowieka, który wiedział za dużo (1934) i powstał niemal perfekcyjny thriller szpiegowski, gdzie bohaterowie jak po sznurze podążają z punktu A do punktu B, napotykając liczne przeszkody. Wspomagając się tekstem Charlesa Bennetta, Hitchcock sportretował postać everymana wplątanego przypadkowo w intrygę związaną z morderstwem. Relacja pomiędzy parą głównych bohaterów przypomina popularne w tamtych czasach komedie typu screwball. Po latach okaże się, że tematy przedstawione w tym filmie interesują reżysera najbardziej, bo jeszcze niejednokrotnie do nich wrócił. Ale mimo iż stworzył potem masę arcydzieł, ten skromny film z lat trzydziestych wciąż trzyma wysoki poziom. Nie można również pominąć wkładu aktorów. Madeleine Carroll i Robert Donat zupełnie inaczej wykorzystali sukces filmu. Dla aktorki, gwiazdy brytyjskiego kina, ta rola stała się przepustką do Hollywood (choć już wcześniej zaliczyła występ u Johna Forda). Natomiast Robert Donat po zagraniu hrabiego Monte Christo w amerykańskiej adaptacji z 1934 mógł zrobić karierę w USA, jednak występ u Hitchcocka sprawił, że aktor postanowił pozostać w Anglii. I za rolę w angielskim filmie dostał Oscara (Żegnaj, Chips, 1939).

2. Rebeka (Rebecca, 1940)

Czy ten film zasługiwał na Oscara w kategorii najlepszy film, jest kwestią sporną. Choć nagrodę odebrał producent David Selznick, to moim zdaniem należą się brawa Akademii Filmowej za to, że dostrzegła mistrzostwo u reżysera, który dopiero zaczynał karierę w Stanach Zjednoczonych. Czas pokazał, że był to twórca nieprzeciętny, tworzący filmy wysokiej jakości i wybierający bardzo dobry materiał literacki, który daje dużo możliwości zarówno reżyserowi, jak i aktorom. Daphne du Maurier to jedna z ciekawszych angielskich pisarek, a Hitchcock – być może ze względu na angielskie pochodzenie – potrafił doskonale przenieść na ekran kornwalijski klimat jej książek, łączący zmysłowość i mrok (Oberża Jamajka, mimo słabszych ocen, również jest udaną ekranizacją). W obsadzie Rebeki dominują aktorzy o brytyjskich korzeniach, przez co wpływ amerykańskiej wytwórni (Selznick International Picture) nie jest mocno dostrzegalny. Powstał stylowy i mroczny melodramat gotycki z interesującym wątkiem tajemnicy. Autorami scenariusza są Robert E. Sherwood (amerykański dramaturg z trzema Nagrodami Pulitzera) i Joan Harrison (sekretarka Hitchcocka od 1933). Z dzisiejszej perspektywy najciekawszym zabiegiem reżysera jest rezygnacja z retrospekcji, przez co tytułowa postać jest w znacznym stopniu tajemnicza i fascynująca.

3. Cień wątpliwości (Shadow of a Doubt, 1943)

Źródłem napięcia jest kontrast pomiędzy spokojną prowincją i wkraczającym w jej świat mordercą.

Z tego, co zauważyłem, film nie jest zbyt doceniany przez współczesnych widzów, ale moim zdaniem reżyser pokazał tutaj absolutne mistrzostwo w kwestii techniki, kreatywności i prowadzenia aktorów. W publikacji Film Art. Sztuka filmowa. Wprowadzenie David Bordwell i Kristin Thompson potwierdzili klasę tego twórcy między innymi na przykładzie tego filmu. Wybrali pozornie banalną scenę, którą przeanalizowali, zwracając uwagę na znaczące drobiazgi. Żadne słowo nie jest wypowiedziane ot tak, by zapełnić czas ekranowy – wszystko jest przemyślane w każdym szczególe i ma głębszy sens w kontekście całego dzieła. Na pozór ten film sprawia wrażenie najmniej eksperymentalnego ze wszystkich filmów Hitchcocka z lat czterdziestych, ale opisany w scenariuszu inteligentny konflikt charakterów (który współtworzyła żona reżysera Alma Reville) był dla mistrza suspensu okazją do stworzenia złożonego formalnie thrillera. Źródłem napięcia jest kontrast pomiędzy spokojną prowincją i wkraczającym w jej świat mordercą. Ten niepozbawiony zjadliwej ironii obraz jest jak kapsuła czasu, która ujawnia cynizm, hipokryzję i niepokoje czasów wojny. Joseph Cotten zagrał tu swoją życiową rolę, a Teresa Wright, która za wszystkie (!) poprzednie role zdobyła nominacje do Oscara, ujmuje wdziękiem i naturalnością. Praca kamery doskonale podkreśla stan psychiczny bohaterów, ciągle wyczuwa się atmosferę zagrożenia i niepewności.

4. Osławiona (Notorious, 1946)

Urzeczona, Osławiona i Poniżej zwrotnika Koziorożca – te filmy oprócz nazwiska reżysera łączy nazwisko wybitnej aktorki Ingrid Bergman. Drugi tytuł jest z tego grona najlepszy, zarówno jeśli chodzi o wyrazistą kreację aktorską, jak i treść filmu, na pozór sensacyjną i niewiarygodną, lecz ukrywającą psychologiczną głębię. Świat po drugiej wojnie światowej przepojony cynizmem, paranoją i nieufnością, jakby na progu kolejnej wojny, której symbolem są ukryte w butelkach po winie zasoby uranu. Po jednej stronie zdrajcy, po drugiej nazistowskie kanalie, a pośrodku dwoje szpiegów krążących pomiędzy miłością i obowiązkiem. Agenturalna działalność nie ma tu nic wspólnego z przygodą, jest ciężkim doświadczeniem wywołującym przede wszystkim uczucie rozgoryczenia. Film początkowo powstawał pod nadzorem Davida Selznicka, ale Hitchcockowi szczęśliwie udało się wyzwolić spod jego wpływu i objąć posadę producenta. W efekcie tego powstało kino niezwykłe pod względem narracyjnym i stylistycznym, ale jeszcze nie w pełni dojrzałe. W latach czterdziestych twórca Osławionej podejmował się dość ryzykownych projektów, zyskując opinię ambitnego artysty, lecz jeszcze nie całkowicie ukształtowanego reżysera.

Ostatnio dodane