Ranking

WIECZNI ANTYBOHATEROWIE. Najstraszniejsze potwory w historii kina

Autor: Maja Budka
opublikowano

Predator (1987)

To nie miała być prosta misja. Uwolnienie zakładników z rąk partyzantów w gęstej, dzikiej dżungli Ameryki Południowej. Kto by się jednak spodziewał, że owa dżungla miała stać się areną walki z drapieżnym przybyszem z kosmosu. Tytułowy Predator to tajemniczy, uzbrojony łowca, który przybył z innej planety zapolować na ludzi. Kiedy tego chce, jest niewidzialny, widzi i wyszukuje swoje ofiary w podczerwieni, pozostawiając ich obdartych ze skóry. Nic więc dziwnego, że major Dutch, czyli chwalebny Arnold  Schwarzenegger, uciekał przed potworem przez gąszcze dżungli oraz ukrywał się w rzecznym mule.

Frankenstein – Potwór (1931)

Czy istnieje coś straszniejszego od ożywionego potwora, którego ciało złożone jest z różnych części wykradzionych zwłok? Makabryczną wizję Mary Shelley przeniósł na ekran James Whale już w roku 1931. Charakter i ducha postaci nadał zaś Boris Karloff, odtwórca roli potwora, urastając w ten sposób do poziomu ikony. Nienaturalnie duży, sztywny stwór przeraża tym, że choć porusza się, dotyka, widzi i rozumie, jego spojrzenie jest puste, a on sam jest martwy w środku. Dzięki niezwykłej szacie aktorskiej Karloffa doświadczony aktor zagrał potwora tak, jakby był osobą po ciężkim wypadku lub udarze, jakby uczył się swojego ciała na nowo. Dodatkowo genialna charakteryzacja Jacka Pierce’a sprawiły, że narodziła się legenda grozy.

Mucha (1986)

Naukowiec Seth Brundle podczas prac nad teleportem został połączony z muchą na poziomie molekularno-genetycznym. Bohater z dnia na dzień przeistacza się w owada. Na początku wykazywał większą siłę i wytrzymałość. Po czasie wyrosły mu włosy na plecach, a paznokcie u dłoni odpadły. Z etapu na etap naukowiec tracił zmysły, a jego ciało przeobrażało się w obrzydliwego, wyrośniętego potwora na kształt muchy.

Harry Potter i więzień Azkabanu – dementorzy (2004)

Nie mogło również zabraknąć potworów z uniwersum Harry’ego Pottera. Wybór nie był trudny, dementorzy nawet na ekranie sprowadzają ze sobą chłód i strach. Klawisze z Azkabanu szczycą się swoim przerażającym wyglądem, którym nie powstydziłyby się również Nazgûle z Władcy Pierścieni. Przede wszystkim potrafią za pomocą swojego śmiertelnego pocałunku wyssać człowiekowi duszę.

Pumpkinhead (1988)

Dyniogłowy to klasyczny horror o wezwanej w celu dokonania zemsty krwiożerczej istocie. Uwagę zwraca fakt, że za reżyserię filmu odpowiedzialny jest Stan Winston, spec od efektów specjalnych. Kto inny mógł sobie wyobrazić demona, którego czarownica tworzy za pomocą ludzkich zwłok i dyni? Ten sam potwór zostaje wskrzeszony przez czarownicę na polecenie zrozpaczonego ojca, Eda Harleya, który pragnie zemścić się na grupie nastolatków za śmierć swojego syna.

Koszmar z ulicy Wiązów – Freddy Krueger (1984)

Nie ulega wątpliwości, że poczciwy Freddy zasłużył na wygodny stołek w tym rankingu. Co prawda był kiedyś człowiekiem, lecz teraz jest kimś więcej niż zwykłym upiorem. Horror łączy współczesne motywy kina grozy z klasycznymi zagraniami, w tym przypadku zemstę zza grobu oraz demonicznego psychopatę. Historia bohatera nie zalicza się do kolorowych. Matka Freddy’ego była zakonnicą, która została kilkakrotnie zgwałcona w szpitalu psychiatrycznym, w którym pracowała. Po latach przebywania w sierocińcu, bicia przez ojczyma Krueger ożenił się, spłodził córkę i zamieszkał przy spokojnej ulicy Wiązów. Spokojnej do czasu, gdyż z okolicy zaczęły znikać dzieci. Nietrudno się domyślić, kto za tym stał. Czynił to przy pomocy własnoręcznej rękawicy z ostrzami zamiast palców. Finalnie bohater dokonał żywota, płonąc żywcem w starej kotłowni, którą podpalili rządni zemsty mieszkańcy Wiązów. Ten jednak przed śmiercią zawarł pakt z siłami nieczystymi, które obiecały mu nieśmiertelność. Freddy nawiedzał dzieci rodziców odpowiedzialnych za jego śmierć we śnie. Jeśli nie zdążyły uciec przed nim podczas snu, nigdy już się nie budziły. Wizerunek mordercy pozostaje niezmienny od 1984 roku. Poparzona skóra, szalone spojrzenie, rękawice z ostrzami, charakterystyczny kapelusz oraz przede wszystkim sweter w czarno-czerwone pasy.

Mumia (1932)

Motyw klątwy starożytnych grobowców i ożywiającej mumii mocno zakorzenił się w popkulturze. Karl Freund jako prekursor nakręcił horror o grupie brytyjskich archeologów, którzy odkryli mumię Imhotepa liczącą sobie 3700 lat. Tyle czasu zajął jej spoczynek, gdyż ta ożywa po odczytaniu pradawnych zwojów Thoth. Żywy Imhotep ukrywa się w grobowcu, próbując odszukać grobowiec swojej dawnej ukochanej. Podobna historia przewija się w większość filmach o mumiach.

To (1990)

Nie mogło zabraknąć i klaunów. Mimo iż To nie jest filmem, a krótkim miniserialem, wizerunek Tima Curry’ego silnie wrył się w nasze wyobrażenie o diabolicznych klaunach. Ten antagonista pochodzi z ponoć najbardziej przerażającej powieści mistrza gatunku, Stephena Kinga. Jest ucieleśnieniem zła, które ukrywa się w kanałach małego miasteczka Derry. Poluje na dzieci i tylko dla nich jest widoczny. Groteskowe połączenia śmiechu i zabawnego wyglądu, które przypisujemy klaunom z przerażającą wizją mordercy działa nie tylko na dziecięcą wyobraźnię. Warto wspomnieć, że od września tego roku tytułowe to będzie nawiedzać nas na dużym ekranie w horrorze Andrésa Muschiettiego.

Potwór z Czarnej Laguny (1954)

Amerykańska ekspedycja naukowa wyrusza w głąb dżungli amazońskiej w celu zbadania legendy o prehistorycznym stworzeniu. W miejscu zwanym Czarną Laguną okazuje się, że legenda była prawdziwa, a ów stwór to obdarzona nadludzką siłą hybryda człowieka i ryby. Jak przystało na filmy o chytrych potworach, bestia porywa najpiękniejszą z ekspedycji. Aby ją odzyskać, naukowcy podejmą walkę z potworem na lądzie i pod wodą.

Ring – Samara Morgan (2002)

Tej dziewczynki nie trzeba nikomu przedstawiać. Samara jest kultową bohaterką remake’u japońskiego horroru. Pochodzi z nagrania przeklętej taśmy, której obejrzenie doprowadza do śmierci. Po 7 dniach Samara Morgan wychodzi z telewizora, mordując swe ofiary. Tyle również, według legendy, dziewczynka czekała na śmierć w studni uwiecznionej na nagraniu wideo. Przedstawienie tajemniczej dziewczynki z opuszczonymi na twarzy czarnymi włosami i białej sukience jest niezwykle rozpoznawalne, często parodiowane i wykorzystywane na niejednym balu przebierańców. Pierwowzorem dziewczynki jest Sadako Yamumara z utworów pisarza Kojiego Suzuki. Niemniej jednak przerobiona, amerykańska wersja Samary nadała tej postaci niezapomniany rozgłos.

korekta: Kornelia Farynowska

Ostatnio dodane