Ranking

SROGA POMSTA W ZAPALCZYWYM GNIEWIE. Kino zemsty w najlepszym wydaniu

Autor: Szymon Pewiński
opublikowano

Może być słodka, a najlepiej ponoć smakuje na zimno. Problem w tym, że planowana i wykonana najczęściej nie daje satysfakcji, prowadząc do eskalacji przemocy lub, co równie częste, poczucia pustki. Bo co zrobić, gdy zemsta – cel życia głównego bohatera – już się dokona? 

Literatura i film kochają motyw zemsty. Na jej temat powstało zapewne tysiące ważnych i mniej ważnych dzieł. Zapraszam to zapoznania się z zestawieniem kilkunastu filmów, w których zemsta odgrywa bardzo ważną rolę. Swego czasu Mariusz Czernic przypomniał europejskie filmy o zemście. Ja skupiłem się głównie na kinie rozrywkowym, choć nie zabrakło kilku perełek z artystycznym pazurem i jednego-dwóch prawdziwych kwiatków.

„Dokonam na nich wielkiej pomsty za pomocą srogich kar. Wtedy poznają, że Ja jestem Pan, gdy dokonam na nich pomsty” – Księga Ezechiela, rozdział 25, werset 17 (tłumaczenie za Biblią Tysiąclecia)

Pani Zemsta

Czy zemsta rzeczywiście może komukolwiek pomóc?

Można się spierać, czy w tym miejscu nie powinien znaleźć się Oldboy (który niestety doczekał się amerykańskiej wersji) lub Pan Zemsta, ale ja postanowiłem wybrać ostatnią część trylogii zemsty Park Chan-wooka – odmienną stylistycznie od dwóch poprzednich opowieść o kobiecie, która zostaje zmuszona do przyznania się do niepopełnionej zbrodni. W więzieniu przez 13 lat dzień po dniu obmyśla swój plan, manipulując przy tym ludźmi, których rozstawia niczym pionki na szachownicy. Ale, jak to często bywa, życie weryfikuje również zamiary Geum-ji Lee. W pięknej formie (ach, ten sen!) Park Chan-wook pyta, czy zemsta rzeczywiście może komukolwiek pomóc. A jeśli tak, kto ma do niej prawo, i za jaką cenę? Brzmi poważnie, ale przy całym ładunku przemocy, Pani Zemsta bywa też zabawna.

Desperado

Pisząc o sequelach obejrzanych przed oryginałami, zapomniałem napisać o  El Mariachi Desperado. O ile ten pierwszy to historia chłopaka uwikłanego w gangsterskie porachunki, o tyle druga część filmu Roberta Rodrigueza – zrobiona za dużo większe pieniądze – to kino zemsty w czystym wydaniu. Bandyci zabijają ci ukochaną? Zabij całą ich zgraję! A gdy już to zrobisz, weź się za ich szefów. Bo przecież każdy gangster ma jakichś. Nawet Bucho. PS. Tłumaczenie z VHS-u wymiata.

Kill Bill

Gdy już jesteśmy przy Rodriguezie, to trzeba też wspomnieć jego dobrego kumpla, który, swoją drogą, w Desperado pojawia się w epizodycznej roli. Niemal 15 lat (!) temu Quentin Tarantino dał nam dwie bardzo różne, ale absolutnie spójne części historii zemsty Panny Młodej na Billu i członkach Plutonu Śmiercionośnych Żmij. Pomijając fakt, że główna bohaterka też wcześniej mordowała ludzi za pieniądze, to – jak przyznaje Budd – ta kobieta  rzeczywiście zasłużyła na swoją zemstę. Nie tylko zresztą ona. O-Ren Ishii, która jako młoda dziewczynka stała się świadkiem zabójstwa swojej rodziny, też krwawo rozprawiła się z oprawcami. Świadkiem zabójstwa matki stała się również córka Vernity Green… Tarantino nie zapomina, że raz dokonana zemsta nigdy się nie kończy. A że Kill Bill garściami czerpie z dokonań poprzednich pokoleń filmowców podobne motywy, chwilami identyczne sceny można znaleźć choćby w starszej o 30 lat Krwawej Pani Śniegu.

Ostatnio dodane