Ranking

POCZYTAJ MI SCENARIUSZ, MAMO. Wspólne aktorskie projekty dzieci i rodziców

Autor: Łukasz Budnik
opublikowano

Czytając swego czasu informacje o aktorach występujących w Miasteczku Twin Peaks,  z zaskoczeniem odkryłem, że córką Peggy Lipton, serialowej Normy, jest inna popularna aktorka – Rashida Jones. Panie co prawda nigdy nie wystąpiły razem na ekranie, ale jest szereg innych przypadków, gdy rodzice i ich dzieci pojawiali się wspólnie w filmach. Czasem są to koneksje oczywiste, czasem nieco mniej. Przyjrzyjmy się kilku z nich.

Angelina Jolie oraz Jon Voight

Po latach pogodziła ich wreszcie bardzo przykra okoliczność.

Relacja tej dwójki nie była nigdy wzorem rodzinnych więzi. Voight opuścił żonę i dzieci, gdy Jolie miała niespełna rok, co zapoczątkowało wieloletnie komplikacje w relacjach między nią a ojcem. Po drodze aktorka zmagała się jeszcze z problemami zdrowotnymi, zarówno fizycznymi, jak i psychicznymi. Nieobce były jej też różnego rodzaju narkotyki. Z ojcem widywała się sporadycznie, najczęściej przy większych okazjach i tylko na oczach fotoreporterów. Tak było do czasu ich wspólnego występu w filmie, który miał na dobre wywindować ją na wysokie szczeble Hollywood, a więc kinowej adaptacji słynnej gry: Lara Croft: Tomb Raider z 2001 roku. Trudno powiedzieć, aby film zdobył uznanie krytyków, ale swoje z pewnością zarobił, zaś sama Jolie doczekała się pochwał za swój występ (co ciekawe, z początku krytykowano wybór jej do tej roli, a teraz dokładnie to samo mówi się o nowej Larze, Alicii Vikander, jako wzór podając właśnie Jolie). Nie utrzymało się chwilowe pojednanie między ojcem i córką, bo wkrótce ona oficjalnie porzuciła funkcjonujące w papierach nazwisko „Voight”, a on stwierdził w wywiadzie, że jego córka ma poważne problemy umysłowe. Po latach pogodziła ich wreszcie bardzo przykra okoliczność – śmierć matki Jolie.

Gwyneth Paltrow oraz Blythe Danner

Z powodu innych nazwisk być może nie wszyscy są świadomi, że te panie są ze sobą w ogóle spokrewnione, ale wystarczy spojrzeć na starsze zdjęcia Blythe Danner, aby nie mieć żadnych wątpliwości, że Gwyneth Paltrow to jej córka. Filmowi poświęciła się zawodowo cała ich rodzina. Ojciec Gwyneth, Bruce, zajmował się reżyserią do czasu swojej przedwczesnej śmierci – córkę obsadził zresztą w swoim ostatnim filmie, Tylko w duecie (2000). W jego ślady poszedł również młodszy brat Gwyneth, Jake, pracujący na przykład przy Zakazanym imperium. Paltrow i jej mama wystąpiły wspólnie w dwóch filmach: telewizyjnym Cruel Doubt (1992) oraz w biografii Sylvii Plath – Sylvia (2003), gdzie aktorka zagrała tytułową rolę, zaś jej prawdziwa mama również matkę ekranową. Film nie podbił serc krytyków, doczekał się za to oskarżeń ze strony córki Plath, która zarzucała twórcom wzbogacanie się na śmierci jej matki.

Michael Douglas oraz Kirk Douglas

Przypadek interesujący, bo kiedy już ci panowie wzięli udział w jednym filmie, to wraz z nimi na ekranie pojawili się jeszcze syn i matka młodszego z Douglasów (a przy okazji była żona starszego, rozwiedziona z nim w tamtym momencie od ponad pięćdziesięciu lat). Michael poza występem aktorskim wziął też na siebie rolę producenta. Efektem jest Wszystko w rodzinie (2003), tragikomiczna historia nowojorskiej familii z problemami dotykającymi wszystkie jej generacje. Pomimo tego sympatycznego zabiegu, jakim było obsadzenie w głównych rolach faktycznie spokrewnionych ze sobą osób, krytycy ganili film za jego fabularną bezcelowość. Dla Kirka Douglasa była to jedna z ostatnich aktorskich ról – miał wtedy już osiemdziesiąt siedem lat. Dużo? Nie dla Douglasa, bo ten ceniony aktor w grudniu dobije do stu jeden wiosen! Pozostaje życzyć mnóstwo zdrowia. Michaelowi zresztą też, patrząc na jego wieloletnie zmagania z rakiem.

Jaden Smith oraz Will Smith

Starszy ze Smithów nazwał film Shyamalana najbardziej bolesną porażką w swojej karierze.

Smith i jego syn na ekranie pojawiali się dwukrotnie. Po raz pierwszy w roku 2006, za sprawą filmu W pogoni za szczęściem, opartej na faktach historii Chrisa Gardnera, który wraz z synem tułał się przez rok po schroniskach, zanim z czasem dzięki własnemu uporowi zaczął wspinać się na szczyt, by ostatecznie zostać milionerem. Filmowa wersja jego historii odbiega nieco od prawdy, jak to bywa w przypadku biografii. Gdyby mieli wiernie trzymać się faktów, to młodszy ze Smithów pewnie nawet nie zostałby obsadzony ze względu na wiek (miał wówczas osiem lat, podczas gdy prawdziwy syn Gardnera około trzech). W pogoni za szczęściem zdobyło sympatię widzów, a Will Smith otrzymał mnóstwo pochwał za swoją rolę. Tych samych słów nie można użyć, mówiąc o kolejnym wspólnym projekcie obu Smithów, mianowicie 1000 lat po ziemi (2013) M. Nighta Shyamalana. Projektowi, którego pomysłodawcą był sam Will, towarzyszył imponujący marketing, a aktor zaangażował swojego syna do kolejnego wspólnego występu. Jaden musiał oderwać się od praktykowania filozofii na Twitterze i zastanawiania  się między innymi, jak lustra mogą być prawdziwe, skoro nawet oczy nie są. Efekt ich ponownej współpracy był, mówiąc lekko, marny. Miażdżąca krytyka i rozczarowujące wyniki finansowe doprowadziły do tego, że starszy ze Smithów nazwał film Shyamalana najbardziej bolesną porażką w swojej karierze. Zarówno on, jak i jego syn zostali uhonorowani Złotą Maliną. Od tamtej pory jeszcze razem nie pracowali. Trudno się dziwić.

Ostatnio dodane