Autor: REDAKCJA
opublikowano

NAJLEPSZE FILMY WOJENNE. Ranking

Oto nasz redakcyjny ranking najlepszych filmów wojennych.

Kino wojenne to szalenie trudny temat dla filmowców. Jeśli mają ambicję przedstawienia czegoś więcej niż batalistycznej sieczki, to muszą sięgać do przeżyć bohaterów, ich sposobu widzenia wojny, jakby przewidując, jakiego typu piętno odciśnie ona na ich ciele, umyśle, sumieniu. W zdecydowanej większości poniższych tytułów znajdziecie te twórcze ambicje.

Co prawda w głosowaniu nie musieliśmy ograniczać się do dwudziestowiecznych wojen, jednak wpływ wydarzeń z tego stulecia zdecydowanie zdominował nasz wybór, co jest jednak dość oczywiste, biorąc pod uwagę jakość kina opowiadającego o wielkich wojnach światowych i wojnie w Wietnamie.

Ciekawe, czy za jakiś czas znajdzie się tutaj miejsce dla Dunkierki  Nolana?

 

20. Żelazny krzyż

Jedyny film wojenny Sama Peckinpaha. Specjalista od westernów i filmów akcji zrealizował w Jugosławii, za pieniądze zachodnioniemieckich inwestorów, porażająco gwałtowny spektakl łączący znakomite sceny bitewne z antywojenną wymową. Dlaczego walczymy? – pyta reżyser. Dla żelaznych krzyży, dla chwały, dla ojczyzny? Historia jest tym ciekawsza, że stawia w centrum uwagi niemieckich żołnierzy, a więc przegraną formację. Fabuła została zaczerpnięta z książki Williego Heinricha. Mamy tu konflikt dwóch zróżnicowanych osobowości, mających bardzo odmienny stosunek do wojny. Pochodzą z różnych klas społecznych, co ma znaczący wpływ na ich charakter i zachowanie w obliczu kryzysowych, przynoszących śmierć i zniszczenie wydarzeń. James Coburn i Maximilian Schell stoczyli aktorski pojedynek, a Peckinpah – choć na planie nie zawsze był trzeźwy – udowodnił po raz kolejny, że ma sprawną rękę do tematów związanych z przemocą, mizoginizmem i męską rywalizacją. [Mariusz Czernic]

19. Grobowiec świetlików

Wstrząsający obraz II wojny światowej. W tym wypadku chodzi o okres bombardowań japońskich miast przez amerykańskie siły powietrzne. Arcydzielność animacji studia Ghibli objawia się na kilku poziomach. Przede wszystkich w brawurowym ukazaniu koszmaru wojny z perspektywy dzieci: niewinnych, bezbronnych i zagubionych we wszechobecnych chaosie. Chyba żaden inny reprezentant kina wojennego nie jest do tego stopnia prawdziwie bolesny i dogłębnie wzruszający. Grobowiec świetlików pozbawiony jest heroicznej tonacji. Cały ciężar przeniesiony jest na tragiczny los ofiar i desperacką próbę przetrwania. Japońska animacja generuje specyficzne emocje, raczej nieobecne w amerykańskich produkcjach. Nawet tych najlepszych. Tak rzadko spotykana w kinie wojennym konwencja kina animowanego sprawia, że Grobowiec świetlików wypełniony jest niesamowitością i trudnym do opisania mistycyzmem. Wielkie, natchnione jedyne w swoim rodzaju kino. [Maciej Niedźwiedzki]

18. Upadek

Doskonała wojenna psychodrama o lęku, rozczarowaniu i psychozie. Ostatnie dni życia Adolfa Hitlera i jego popleczników, którzy skrywają się w berlińskim bunkrze, to obraz moralnego i fizycznego upadku głównych bohaterów III Rzeszy, w opętany sposób wiernych swoim chorym ideom. Świetnie oddano – bazując na pamiętnikach sekretarki Führera – klaustrofobiczny, intensywny nastrój ostatnich dni Hitlera, Himmlera i Goebbelsa, ich sposób podejmowania decyzji, rozmów, podchodów, nagły wybuch nadziei i wściekłość, przerażenie, że jednak w chwili próby okazują się totalnymi przegrańcami. Upadek to znakomity film, z genialną rolą Bruna Ganza. [Rafał Oświeciński]

17. Idź i patrz

Seans Idź i patrz jest z jednej strony wspaniałym filmowym doświadczeniem dla każdego kinomana, a z drugiej – traumatycznym przeżyciem. Chyba mało kto decyduje się na obejrzenie tego filmu więcej niż raz. To produkcja, która pokazuje wojnę w jej najobrzydliwszej formie, a dodatkowo oczami dziecka. Dziecka, które początkowo patrzy na wojnę trochę jak na romantyczną przygodę, ale szybko dochodzi do zderzenia z rzeczywistością. Idź i patrz to przede wszystkim konkretne sceny, które zapamiętuje się prawdopodobnie na całe życie – drastyczne, naturalistyczne, nakręcone niby z dokumentalnym podejściem, a jednocześnie bardzo przemyślane, wręcz klimatyczne. [Karol Barzowski]

16. Życie jest piękne


Film piękny nie mniej niż tytułowe życie. Benigni jak natchniony opowiada o sile miłości i poświęceniu, ale i o najwspanialszym wymiarze ojcostwa, bo sprawić, że dziecko postawione w przerażającej i nieludzkiej sytuacji będzie potrafiło się śmiać i czuć bezpiecznie, to już prawdziwa sztuka.Wyjątkowe dzieło, a fragment ceremonii rozdania Oscarów, w którym Benigni uniesiony szczęściem pędzi po oparciach foteli, aby odebrać za nie statuetkę, za każdym razem sprawia, że rośnie serce. On swoje całkowicie włożył w realizację tego filmu. Efekt jest wspaniały. [Łukasz Budnik]

15. The Hurt Locker. W pułapce wojny

Prawdopodobnie najlepszy film o wojnie w Iraku. Mocne, realistyczne, „męskie” kino spod ręki Kathryn Bigelow, która dzięki tej produkcji została pierwszą kobietą nagrodzoną Oscarem za reżyserię. Bardzo zresztą zasłużenie. To poczucie ciągłego zagrożenia, te zdjęcia, te sceny rozbrajania ładunków, które powodują ultraszybkie bicie serca… The Hurt Locker. W pułapce wojny prezentuje nieco inne, „współczesne” spojrzenie na wojnę, z bohaterem, który nie tylko chce służyć swej ojczyźnie, ale także (a może przede wszystkim) jest w pewien sposób uzależniony od wojennej adrenaliny, od balansowania między życiem i śmiercią. Tak naprawdę na niczym innym się nie zna, a w „zwykłym życiu” w ogóle się nie odnajduje. Jeremy Renner – aktor przed tą rolą niezbyt znany – stworzył tu rewelacyjną kreację, w pełni oddając skomplikowaną psychikę sapera Williama Jamesa. [Karol Barzowski]

14. Imperium słońca

Pierwsza wielka rola (zaledwie trzynastoletniego!) Christiana Bale’a to poruszająca kreacja dziecka, które na własnej skórze poznaje smak wojennej zawieruchy. Dotąd żyjący w luksusie Jim, po wejściu do Szanghaju japońskich oddziałów, zostaje oddzielony od rodziców i odtąd skazany jest na samego siebie. Z jednej strony otrzymujemy więc wizję okupacji, obserwowaną z perspektywy dwunastoletniego chłopca, z drugiej zaś mocne przesłanie: dostosuj się albo zgiń. Jim musi błyskawicznie dorosnąć, by przetrwać w nowej sytuacji, jednak nie brak tu momentów typowo dziecięcej fascynacji (scena z japońskim samolotem) czy prostolinijnego pojmowania świata. Choć na pierwszy rzut oka film zdaje się nieco ciężki i trzeba poświęcić chwilę na wczucie się w tę historię, co zresztą odbiło się Spielbergowi czkawką, jest to pozycja obowiązkowa dla kinolubów. Choć niedoceniane, Imperium słońca jest w istocie jednym z najlepszych filmów autorstwa Stevena Spielberga! [Damian Halik]

13. Helikopter w ogniu

Najlepszy film wojenny XXI wieku. Ridley Scott po prostu wrzuca nas w sam środek walki, którą ukazuje z punktu widzenia zwykłych żołdaków, chcących jedynie przetrwać, wydostać się z afrykańskiego piekła – bez upiększeń, gromkopierdnych przemów ku chwale ojczyzny, bez przesadnego epatowania amerykańską flagą czy też zbędnej, niejasnej polityki stojącej za działaniami obu stron. Sama walka, na żywo. Znak czasów. [Jacek Lubiński]

12. Full Metal Jacket

Nie pierwszy film wojenny w dorobku Stanleya Kubricka i nie ostatni w CV Matthew Modine’a (Ptasiek, Ślicznotka z Memphis), jednak za sprawą dosadnego ukazania powolnego wciągania w trybiki wojennej machiny nowych, zupełnie nieświadomych tego, co ich czeka jednostek, Full Metal Jacket jest chyba najdoskonalszym studium nad psychologicznym aspektem służby w wojsku. Okrucieństwo wojny doskwiera młodym rekrutom już w koszarach, na długo przed tym, jak trafią na front. Sierżant Hartman (genialna kreacja R. Lee Ermeya!) od pierwszych minut filmu robi wszystko, by „zamienić te larwy w maszyny do zabijania”, co w gruncie rzeczy jest widokiem nie mniej przerażającym, niż trup ścielący się gęsto w wietnamskiej dżungli. I choć reżyser zarzekał się, że jego celem było ukazanie piękna sztuki wojennej, efektem końcowym jest obraz wybitnie antywojenny. [Damian Halik]

11. Ścieżki chwały

Ze względu na kontrowersyjną treść i antywojenną (czy raczej antymilitarną) wymowę Ścieżki chwały zostały zakazane w kilku krajach, przede wszystkim we Francji. Dzisiaj ten utwór ma szczególną wartość i zaliczany jest do grona najlepszych obrazów Stanleya Kubricka. Reżyser ostro zaatakował w nim dowódców wojskowych, bazując na książce Humphreya Cobba na temat incydentu z czasów pierwszej wojny światowej. Powstał sugestywny i wzruszający dramat psychologiczny o wojskowym oportunizmie i hipokryzji. Odtwórca głównej roli, Kirk Douglas (link 1, link 2), bardzo przyczynił się do zwiększenia jakości artystycznej tego dzieła. Pułkownik Dax w jego interpretacji to człowiek pragmatyczny, miotany wewnętrznymi konfliktami i ostatecznie pozostający ponurym obserwatorem, bo cóż mógłby zrobić – jest tylko żołnierzem i ma wykonywać swoje obowiązki. [Mariusz Czernic]

Ostatnio dodane