Autor: Rafał Oświeciński
opublikowano

NAJLEPSZE FILMY DOKUMENTALNE XXI WIEKU. Ranking subiektywny

Jakie są najlepsze dokumenty? Jaki dokument warto obejrzeć? A może jednak serial dokumentalny?

To pytania, które prędzej czy później każdy z was sobie zada.

Dokumentów jest cała masa, większość jest dostępna online, na legalu (bo nieuprawnione źródła to oczywistość). 25 najlepszych dokumentów, które znajdziecie poniżej, to tylko wierzchołek góry lodowej.

Mimo że poniżej macie do czynienia z rankingiem, nie traktujcie go śmiertelnie poważnie. Jest to subiektywne zestawienie najlepszych filmów dokumentalnych – i sam ten fakt może świadczyć o jego ułomności, niedoskonałości.

Zaryzykowałbym nawet twierdzenie, że filmów dokumentalnych – nawet pomijając produkcje typowo telewizyjne – jest o wiele więcej niż tradycyjnych fabuł. Co więcej, ich twórcy są osobami ambitnymi i podejmują tematy ważne, chcą zwrócić uwagę na osoby, zjawiska, wydarzenia. Niemalże w każdym kraju na świecie znajdziecie osoby, które chwytają za kamerę i próbują zatrzymać w czasie ważną historię. Chciałoby się docenić ten trud, ale to fizycznie niemożliwe, filmów dokumentalnych jest zbyt wiele. Mało tego – dobrych filmów dokumentalnych są setki, a i wybitnych produkcji  nie brakuje. Jestem o tym przekonany, ale jednocześnie to powoduje jakiegoś typu zakłopotanie: bo jak można układać ranking najlepszych dokumentów, mając za sobą tylko część i to najpewniej tę najgłośniejszą?

Wiecie co? Można. Dlaczego nie? Powiedzmy, że niekoniecznie jest to zestawienie najlepszych filmów dokumentalnych w historii, a pewnego typu rekomendacja miłośnika tej formy sztuki, odpowiadająca na pytanie: jaki film dokumentalny obejrzeć? Jeśli szukacie czasami czegoś innego niż kolejna fabuła, czegoś ciekawego na Netflixie czy YouTube – ten ranking może być, mam nadzieję, fajnym przewodnikiem. Subiektywnym co prawda, ale szczerym.

Nie sięgam daleko w przeszłość, mimo że znam i doceniam, szczególnie wiele polskich twórców (jak niezrównany Kazimierz Karabach). Tylko XXI wiek, tylko 25 tytułów i niesprawiedliwie wrzucam do wora wszystkie rodzaje dokumentów, bez względu na pochodzenie, gatunek, tematykę.

Wasze typy dorzućcie w komentarzu.

 

***

25.

Super Size Me (2004)

Reżyseria: Morgan Spurlock

Nagrody: nominacja do Oscara za najlepszy film dokumentalny, wygrane Satelity, nagrody na wielu większych festiwalach.

Krótka piłka: Gość je przez miesiąc tylko w McDonalds. Wszyscy czekają jak na szpilkach na efekty diety.

Jeden z najbardziej efekciarskich i znanych dokumentów ostatnich lat, który zawsze przypomina o sobie, ilekroć przyjdzie ochota na śmieciowe żarcie z wiadomych miejsc. Morgan Spurlock przeprowadza na sobie eksperyment, w którym przez cały miesiąc, 3 razy dziennie je wyłącznie to, co znajdzie w menu McDonalds. Z jednej strony jest to na pewno zachowanie dość sztuczne, bo nikt nie żywi się wyłącznie burgerami i frytkami, tylko jemy tam okazjonalnie, z drugiej jednak strony… regularne stołowanie się w podobnego typu restauracjach nie jest czymś niespotykanym, co nie?

Masowa otyłość spotykana w społeczeństwach zachodnich ma wiele wspólnego z jakością i formą jedzenia i Super Size Me skutecznie uzmysławia ten fakt. A że przy okazji uwielbiamy takie nieodpowiedzialne zabawy, to na pewno prawdy z niej wynikające bardziej inspirują niż czcza gadanina przemądrzałych głów i dietetycznych coachów. Efekty eksperymentu są bowiem łatwe do przewidzenia (choć na pewno może zaskoczyć ich skala). Może właśnie z tego powodu McDonalds wprowadził do menu sałatki? Czyżby Spurlock został zbawcą świata? Podobno nie do końca, o czym mówi oficjalny sequel „Holy chicken!”, który wyraźnie sugeruje, że nowe menu w fast foodach to tylko maskowanie problemów, niekoniecznie skuteczna walka z nimi.

24.

Brudna forsa

Dirty Money (2017)

Pomysłodawca: Alex Gibney

Gdzie obejrzeć: Netflix

Krótka piłka: Jak światowe korporacje nas urabiają, oszukują, manipulują nami.

Sześć opowieści o chciwości. O polityce korporacyjnej bazującej monopolizacji rynku, o wartościach wypełnionych kłamstwami, o celach, których osiągnięcie wymaga wykończenia przeciwnika, o strategiach polegających na nieustannym lobbowaniu i korupcji. Każda z historii obiera sobie na cel różne podmioty m.in. grupę Volkswagen oszukującą w badaniach emisji spalin w silnikach diesla, bank HSBC umożliwiający pranie pieniędzy przez meksykańskie kartele oraz imperium Donalda Trumpa, które ma zaskakująco słabe fundamenty, a sam obecny prezydent USA jawi się jako popularny biznesmen (dzięki stałej obecności w mediach) niż skuteczny manager (którym bywał przez przypadek i to dzięki współpracy z fachowcami). W żadnym przypadku nie jest to prostackie uderzenie w korporacyjny establishment, a raczej wytknięcie nieodpowiedzialności, która obudowana jest całą masą propagandowych ściem. Serial ma rewelacyjne tempo, za które odpowiadają wytrawni twórcy wielu nagradzanych dokumentów, skutecznie otwiera oczy i uszy – to jest największa wartość każdej tego typu produkcji.

23.

Dear Zachary: A Letter to a Son About His Father (2008)

Reżyser: Kurt Kuenne

Nagrody: jeden z 5 najlepszych dokumentów 2008 według National Board of Review

Krótka piłka: Morderstwo, niespodziewane dziecko i walka o prawa rodzicielskie – mieszanka godna dreszczowca.

Dokument, który miał być prywatnym wspomnieniem o przyjacielu; film, który miał być swoistym testamentem nieżyjącego ojca dla dziecka, o którego istnieniu nie wiedział. O co chodzi? O morderstwo, którego dokonuje pewna kobieta na swoim partnerze. Okazuje się, że była w ciąży – rodzi Zachary’ego, przechodzi przez cały proces sądowy, trafia do więzienia, a syn jest pod opieką dziadków. W niedługim czasie kobieta wychodzi z więzienia… To, co wydarzyło się później, zdecydowało o tym, że twórca Dear Zachary, Kurt Kuenne, zdecydował się jednak na upublicznienie nagrań. I jest to jeden z tych dokumentów mających bezpośredni wpływ na jakość – w tym przypadku kanadyjskiego – prawa (prawo Zachary’ego). Pierwszorzędny thriller, zaskakujący, szokujący, autentycznie wzruszający.

22.

Citizenfour (2014)

Reżyser: Laura Poitras

Nagrody: Oscar, Bafta, Emmy, ISA i dziesiątki różnych wyróżnień i nagród.

Krótka piłka: wywiad z Edwardem Snowdenem, najbardziej poszukiwanym przestępcą, który wie zbyt dużo i niestety dzieli się ze światem tą wiedzą.

Bardzo ciekawy dokument, który powstał w czasie, kiedy niewiele osób pytało o prywatność w sieci, bo to przecież było oczywiste, że to, co robimy w internecie, jest naszą sprawą (zakładam, że w ten sposób myślała większość użytkowników). Byliśmy przekonani, że możemy – w ten czy inny sposób – ukryć się przed wścibskimi spojrzeniami innych osób, przed mackami niechcianych instytucji, przed irytującą kontrolą urzędów i polityków. Rewelacje Edwarda Snowdena zburzyły ten swoisty spokój, bo facet odkrył orwellowską rzeczywistość, w której nie ma miejsca na prywatność – nasza aktywność jest śledzona, nagrywana i wykorzystywana przez rząd (i jak teraz wiemy – także przez firmy prywatne). I to bez naszej zgody. Ot, nowy wspaniały świat. W kontekście ostatniej afery z Facebookiem brzmi to banalnie, jednak Citizenfour taki nie jest. To świetny dokumentalny thriller podejmujący bardzo aktualny problem, który z każdym rokiem narasta, wyjaśnia mechanizmy za nim stojące, pokazuje ignorancję władz i „bezwładność” użytkowników internetu.

Recenzja CITIZENFOUR

21.

Fahrenheit 9.11 (2004)

Reżyser: Michael Moore

Nagrody: Złota Palma w Cannes, wiele nagród i wyróżnień (w tym Złota Malina dla George’a W. Busha za najgorszą rolę roku)

Krótka piłka: Skandalista i prowokator Michael Moore bierze na celownik prezydenta USA.

Cenię sobie dokumenty Michaela Moore’a, ale nie z powodu ich jakości, bo ta, gdy tylko dowiemy się (ogólnie) więcej, jest mocno wątpliwa, ale z powodu manipulatorskich technik, których dopuszcza się autor – jest mistrzem  nad mistrze.  Podobnie jak Zabawy z bronią były wypełnione wieloma bzdurami na temat dostępu do broni, tak Fahrenheit jest zbudowany na małych kłamstewkach, przemilczeniach i zakrzykiwaniu tego, co nie pasuje do z góry postawionych tez. Z tego powodu, to na pewno jeden z najbardziej kontrowersyjnych dokumentów na tej liście –  ewidentny cios w nos George’a W. Busha, który miał mieć problemy z objęciem kolejnej kadencji jako prezydent USA (nie udało się, był prezydentem do 2009 roku). Z drugiej jednak strony, całkiem sprawnie i odważnie ukazuje powiązania polityczne i biznesowe Bushów z rodziną bin Ladenów. Abstrahując jednak od konkretnych nazwisk, Michael Moore wykonuje tutaj wiele niesamowitych propagandowych fikołków – wie, w jaki sposób wywołać wzruszenie, jak wściec widza, jak go zirytować, jak rozśmieszyć. To jawnie polityczne uderzenie w przeciwnika, które niekoniecznie ma wiele wspólnego z demaskacją motywacji lub wyjaśnianiem przyczyn ataku z 11 września 2001 roku. Każdy jednak powinien zobaczyć, w jaki sposób można grać półprawdami, jak można owinąć widza wokół palca licząc na jego naiwność i niewiedzę. Niesamowite!

20.

Searching for Sugar Man (2012)

Reżyser: Malik Bendjelloul

Nagrody: Oscar i cała masa innych nagród, w tym polski Orzeł za najlepszy film niepolski

Gdzie obejrzeć: HBO Go

Krótka piłka: W poszukiwaniu gwiazdy muzyki, o której wszyscy zapomnieli

Znakomity detektywistyczny dokument nagrodzony Oscarem. Niezwykły od samego założenia (szukamy wielkiej gwiazdy amerykańskiej  muzyki), aż po efekty (okazuje się, że o gwieździe nikt poza RPA nie słyszał). A przecież Sixto Rodriguez, którego jedyne albumy wydano w latach 60., miał mieć status zbliżony do Boba Dylana i The Rolling Stones. Mimo wielkich nadziei i jeszcze większego talentu – nikt o Rodriguezie nie pamiętał, nikt go nie docenił oprócz południowoafrykańskich słuchaczy, dla których był anonimowym objawieniem. Zbieg przykrych okoliczności, przypadek, nieszczęście doprowadziły go na skraj zapomnienia, a potem równie dziwne przypadki i szczęście doprowadziło dwóch fanów Rodrigueza do rozwiązania wielkiej tajemnicy zniknięcia Sugar Mana. Dokument o tej wyprawie ogląda się jak najlepszy thriller, a przy okazji jest to list miłosny do wszystkich tych, którzy – mimo niewątpliwego talentu – zostali zapomniani.

Recenzja SUGAR MANA

19.

Jiro śni o sushi

Jiro Dreams of Sushi (2011)

Reżyseria: David Gelb

Nagrody: wiele festiwalowych wyróżnień

Gdzie obejrzeć: Vimeo

Krótka piłka: Co to znaczy być mistrzem kuchni?

Moda na gotowanie, popularność programów kulinarnych, zawodowe ambicje bycia kucharzem w wyjątkowej restauracji – wszyscy to zauważamy wokół siebie, czyż nie? Widzimy raczej tę piękną, smaczną stronę przygotowywania posiłków (czasami z kroplą  obrzydliwości i szczyptą tajemnicy), gdzie talent kucharza miesza się z podnieceniem mniejszego lub większego smakosza. W Jiro śni o sushi mamy możliwość obserwacji wybitnego kucharza w kuchni swojej 3-gwiazdkowej – według słynnej skali Michelin – restauracji w Tokio. Przygotowanie posiłków, sam posiłek w ogóle, to codzienny rytuał, modlitwa i poświęcenie zarazem. Wymagane od kucharzy, co oczywiste, ale również od klientów restauracji, którzy czują na sobie srogi wzrok Jiro domagający się szacunku i docenienia.

Namaszczenie, z jakim Jiro podchodzi do sushi, jest bliższe procesom twórczym artysty niż kuchennego rzemieślnika. Kamera w spokoju obserwuje Jiro, pozwala na uczestniczenie w jego niemalże intymnej ceremonii. Mistrzostwo wymaga tysięcy prób, pomyłek i motywacji do nieustannego rozwoju, co o tyle trudne, bo wpisane jest w motto proste jest piękne. Jednocześnie podglądamy to, co w tle – rodzinę Jiro, relacje z pracownikami, różnego typu klientów. I ten widok jest jednocześnie wzniosły, a z drugiej dość przyziemny, bo nie zawsze tak perfekcyjny, jak sushi Jiro.

18.

Dzieci z Leningradzkiego (2005)

Reżyser: Hanna Polak, Andrzej Celiński

Nagrody: nominacja do Oscara za najlepszy krótkometrażowy dokument

Gdzie obejrzeć: Youtube

Krótka piłka: Bezdomni małoletni mieszkańcy moskiewskich kanałów i ich tragiczne losy

Raptem pół godziny wielkiego zdziwienia, które zostanie z wami na zawsze. Trudno powiedzieć, na ile to problem wciąż obecny i na jaką skalę właśnie teraz, ale w początkach XXI wieku 30 tysięcy bezdomnych dzieci zamieszkiwało Moskwę – bandy dzieciaków okupowały tunele metra, w podziemnych kanałach toczyło się wypełnione narkotykami i alkoholem życie. Niewiele z nich trafiało do domów dziecka, bo tego typu ośrodków było zdecydowanie mniej jak na na ówczesne potrzeby. Żyły więc sobie na ulicach, na skwerach, przeganiane przez policję, która traktowała je niczym podludzi. Nikomu niepotrzebne, zdychające i zapomniane. Hanna Polak tworząc dokument przyjrzała się twarzom dzieci, ich wcześniejszym i późniejszym losom – one wpuściły ją do ich życia zakładając, że to może coś w ich istnieniu zmienić. Czy zmieniło? Na pewno zwiększyła się świadomość tej cichej tragedii w centrum jednej z największych stolic świata. To dużo.

17.

Making a Murderer (2015)

Reżyser: Laura Ricciardi, Moira Demos

Nagrody: Emmy za najlepszy serial dokumentalny

Gdzie obejrzeć: Netflix

Krótka piłka: O tym, jak można zrobić mordercę z kogoś niewinnego.

10 odcinków, które wprowadzają do głowy więcej zamętu niż porządkują wiedzę. Chodzi o morderstwo, którego rzekomo dopuścił się w 1985 Steven Avery, przeciętny gość z podrzędnej mieściny. Czy był winny? Twórcy dokumentu wyraźnie sugerują, że nie i znajdują na to sporo dowodów. Nie tyle rzeczowych – bo te okazały się dość oczywiste – a raczej związanych ze sposobem prowadzenia śledztwa, które było wypełnione całą masą błędów, dróg na skróty, fałszywych przesłanek. Dodajmy do tego zwyczajne ludzkie słabości i małostkowość prokuratorów, sędziów, mediów – i voila, oto obraz dochodzenia, oskarżeń, procesu i wyroku na Averym. Nawet nie przesądzając, czy był niewinny, a może jednak winny – sposób tworzenia mordercy jest dość przerażający i zastanawiający. Fascynujący materiał, który prawdopodobnie doczeka się kontynuacji.

Recenzja MAKING A MURDERER z Netflixa

Najlepsze kryminalne filmy dokumentalne

16.

Most samobójców

The Bridge (2006)

Reżyser: Eric Steel

Gdzie obejrzeć: YouTube

Krótka piłka: Krótka historia samobójstw-skoków z mostu Golden Gate w San Francisco

Kontrowersyjny film dokumentalny łączący w sobie niezdrowe podglądactwo z tematami ostatecznymi. Chodzi o samobójstwa na Golden State w San Francisco, którym przygląda się w ukryciu twórca dokumentu – i jest to moralnie niejednoznaczne zachowanie, z powodu którego film ten został zakazany w wielu krajach. Reżyser widzi różne osoby, które różnie się zachowują, bo ich charaktery i motywacje – które poznajemy dzięki rozmowom z bliskimi – są różne. Efekt ich decyzji jest jednak taki sam – efektowny skok w przepaść z ikonicznej budowli i niemalże pewna śmierć. Widok jednocześnie przerażający, niewygodny, bo w końcu skaczący są autentycznymi ludźmi, ich tragedia nie jest udawana, ich życie naprawdę kończy się na naszych oczach. Jest to z tego powodu bezpardonowe wejście z buciorami w świat, w którym samobójcy konfrontują się sami z sobą i nikt nie powinien ich w tym momencie podglądać, oceniać. Most samobójców odkrywa zbyt wiele, jest pod tym względem dość szokująca pozycją i trudno o tym wszystkim, co towarzyszy samobójstwom, zapomnieć.

Ostatnio dodane