Ranking

RĄCZKI DO GÓRY I KASA DO WORA, czyli najciekawsze filmowe napady na banki

Autor: Damian Halik
opublikowano

Kino uwielbia różnego rodzaju złodziei, racząc nas ich perypetiami od dziesięcioleci. Od Ala Capone, przez Indianę Jonesa, a na grupce znudzonych staruszków napadających na bank kończąc. „Ręce do góry, to jest napad!”, „Wrzucaj kasę do torby i ani się waż włączyć alarm!” – ile razy słyszeliśmy te teksty w naszych ulubionych filmach, niekoniecznie nawet opowiadających o rabusiach… a po takim wstępie nie pozostaje mi nic innego, jak podzielić się z wami moją subiektywną listą najciekawszych napadów na banki!

7. Klasyk na rozgrzewkę

Wielki napad na bank w St. Louis (1959)

Kiedy myślę o klasycznym filmie heist, to właśnie ten tytuł jest moim pierwszym skojarzeniem. Produkcja z 1959 roku niemal w całości skupia się na planowaniu napadu, a jej bohaterowie próbują zorganizować skok tak, by zminimalizować ryzyko. Każdy etap rabunku rozgrywany jest na wszelkie możliwe sposoby, by w razie draki nic nie zaskoczyło złodziei. I choć obserwujemy przestępców, trudno nie mieć gdzieś z tyłu głowy myśli „cholera, szacun” na widok ich zaangażowania i kunsztu, z jakim przygotowują się do akcji.

6. Czołem, siostro!

Miasto złodziei (2010)

Kryminał w gwiazdorskiej obsadzie, wyreżyserowany przez Bena Afflecka, który gra też główną rolę, to jedna z jego najbardziej przekonujących kreacji w ostatnich latach. I choć wątek miłosny oraz wynikające z niego problemy zdają się nieco naciągane, film kupuje mnie akcją, w której rabusie napadają na bank przebrani za zakonnice.

5. Jeśli czegoś pragniesz, sam musisz to sobie wziąć

Życie na gorąco (1990)

Jedna z krążących po internecie mądrości głosi, że jeśli czegoś nie wolno, ale bardzo się chce, to można. Nie mam pojęcia, czy autorem tych słów jest Paulo Coelho, czy też jakiś inny wielki poeta, niemniej jednak brzmi to jak ugrzeczniona wersja słów „Jeśli czegoś pragniesz, sam musisz to sobie wziąć”, które Harry Madox (Don Johnson) – główny bohater Życia na gorąco Dennisa Hoppera – powtarzał jak mantrę. I choć sam napad na bank jest w tym filmie jedynie tłem dla przesiąkniętej erotyką rozgrywki psychologicznej między Harrym a Dolly (Virginia Madsen), Glorią (Jennifer Connelly) i Frankiem (William Sadler), nigdy nie mogę wyjść z podziwu, z jakim polotem główny bohater konstruuje zapalnik czasowy, mający na uwadze odciągnięcie pracowników banku od ich stanowisk pracy. Nieco waty, budzik i trzy zapałki. MacGyver by się nie powstydził!

Ostatnio dodane