Ranking

JAK PIES Z KOTEM. Filmowe czworonogi

Autor: Jacek Lubiński
opublikowano

Kochamy je. W życiu to nasi najwierniejsi (i czasem jedyni) przyjaciele – na ekranie czarujący, niekiedy pełnoprawni bohaterowie opowieści, nieraz potrafiący skraść show ludzkim aktorom. Zwierzęta domowe na dobre zagrzały sobie miejsce w kinie, a wiele z nich na zawsze stało się prawdziwymi ikonami współczesnej popkultury. Poniżej zbiór tych najbardziej pamiętnych czworonogów. Bez animacji i morderczych istot pokroju Cujo – tylko pełen metraż, psy i trochę kotów. No i duuuuużo sierściowej miłości. Oto spadkobiercy Rin Tin Tina. Aport!


Beethoven

seria Beethoven

Chyba każdy pamięta doskonale ten rodzinny przebój z początku lat 90., w którym potężny, ale niezwykle przyjacielski bernardyn wystawia na próbę życie przeciętnej amerykańskiej rodziny. Produkcja ta właściwie na dobre ustawiła w kinie oraz umocniła w ogólnej świadomości wizerunek tej rasy psów, które przyszło uważać się za jedne z najwierniejszych i najbardziej inteligentnych czworonogów (a przy tym także najcięższych). Olbrzymi sukces filmu pociągnął za sobą aż siedem sequeli – w pierwszych dwóch tytułowego bohatera zagrał Kris, a w kolejnych… Cujo.

Benji

seria Benji

Kolejny psi bohater kina dla całej rodziny – tym razem w osobie zwykłego kundla, będącego krzyżówką sznaucera, cocker spaniela i pudla. W latach 1974-2004 powstało aż dziewięć filmów pod tym szyldem, a także serial, dwa dokumenty oraz… gra komputerowa. Tytułowy pies zaliczył po drodze także dwa camea. W oryginalnym filmie w Benjiego wcielił się Hollywoodzki weteran, a po godzinach również pies-ratownik – Higgins, który specjalnie dla tej roli powrócił z emerytury w wieku lat 14. Psina zmarła niedługo później i w kolejnych częściach można było oglądać już jego córkę – nomen omen – Benji oraz Moochie. Obecnie trwają prace nad remakiem.

Biały Kieł

Biały Kieł

Legendarny wilczak – czyli hybryda Alaskan Malamute i wilka – z kart powieści Jacka Londona miał w kinie wiele twarzy, bowiem książkę adaptowano w przeróżnych formach aż siedmiokrotnie. Ta najsłynniejsza należy jednak do Jeda, który dzielnie towarzyszył młodemu Ethanowi Hawke’owi w filmie z 1991 roku, a potem wystąpił także w sequelu – Biały Kieł 2: Legenda o Białym Wilku. Nie był to jego jedyne przeboje. Wcześniej ten poczciwy pysk mogliśmy oglądać w zbliżonej tematycznie Podróży Natty Gann oraz w wyjątkowo niewdzięcznej roli w Coś Johna Carpentera. Jed dożył słusznego wieku osiemnastu lat, zmarł w 1995 roku.

Bingo

Bingo

To nie jest do końca udany film. Nie wypalił zresztą finansowo, zatem zapowiedziany w napisach końcowych sequel nigdy nie nadszedł. Nie zmienia to jednak faktu, że jego bohater – mieszany border collie z cyrkowym doświadczeniem – jest jednym z najbardziej energicznych, radosnych psów, jakie kino widziało. A jego wędrówka przez tysiąc mil za swoim ukochanym Chuckiem, któremu uratował życie, potrafi poruszyć. Kudłacza zagrała znaleziona w jednym ze schronisk suczka Lacey oraz jej dubler Maui i wykorzystywany do najniebezpieczniejszych ujęć kaskader Max. Ciekawostka przyrodnicza: obecne na drugim planie dwa terriery – Magic i Snickers – to krewni wymienionego wcześniej Higginsa z serii o Benjim.

Daisy

John Wick

Przeurocze szczenię beagle’a – prezent od zmarłej żony tytułowego bohatera – to przypuszczalnie pies, który chcąc nie chcąc, przyczynił się do największej liczby ofiar na centymetr taśmy filmowej. Oczywiście żeby do tego doszło, musiał najpierw sam zginąć (ups, spoiler!). Dobrą wiadomością dla obrońców praw zwierząt będzie zatem fakt, że wcielający się w Daisy piesio o prawdziwym imieniu Andy nadal żyje i ma się dobrze (choć nic nie wiadomo o jego dalszej kontynuacji filmowej kariery). Z wiadomych powodów nie zobaczyliśmy go w sequelu, w którym obok Johna pomyka już Staffordshire bull terrier o prawdziwym imieniu Buster, który już szczęśliwie dożył kolejnej części.

Ostatnio dodane