Ranking

GŁUPI, GŁUPSI, NAJBARDZIEJ… NAJGŁUPSI. Bohaterowie, którzy nie grzeszą inteligencją

Autor: Szymon Skowroński
opublikowano

Chyba każdemu zdarza się raz na jakiś czas, podczas oglądania filmu, rzucić coś w stylu „ale głupi ten bohater, ja na jego miejscu zrobiłbym coś innego”. Dotyczy to nawet bystrych detektywów, którzy mylą tropy, inteligentnych przestępców, którzy popełniają żenujące wpadki, oraz mądrych mentorów, którzy udzielają idiotycznych porad. Jest jednak grupa postaci, które swoim intelektem zdają się zaniżać średnie IQ całej planety, a ich wyczyny, przemyślenia i decyzje sprawiają, że ręka sama wędruje do czoła. Przedstawiamy najgłupsze filmowe postacie.

Brick Tamlad – Roy Burgundy: Legenda telewizji

Zasłużyć sobie na miano najgłupszej osoby pośród wszystkich bohaterów Roya Burgundy to nie lada wyczyn – ale Steve Carell w mistrzowski sposób dystansuje swoich kolegów. Jego poczciwy idiota, zatrudniony w telewizji jako pogodynka, jest tak głupi, że trzeba go przekonywać, że nie jest martwy. Ponadto Brick szczyci się ilorazem inteligencji równym 48 punktom. Kocha lampę i dywan, a także potrafi głośno krzyczeć. Zjadł też czerwoną świeczkę. Brick ma wiele szczęścia w swojej głupocie – udaje mu się utrzymać dobrą posadę, a także spotyka miłość swojego życia, reporterkę o nazwisku Chani Nazwisko. Zakochują się w sobie od pierwszego spotkania i żyją długo i szczęśliwie.

Cytat dnia: „Hej, gdzie kupiłeś te ciuchy? W sklepie toaletowym?”.

Nigel Tufnel – Oto Spinal Tap

Nigel to muzyk rockowy, który zdaje się być uśrednioną wersją wszystkich muzyków rockowych swojego pokolenia. Próżny, samolubny i bezczelnie głupi. Posiada niespotykaną zdolność udzielania bezsensownych, nieadekwatnych odpowiedzi na jakiekolwiek zadane pytanie. Jego wzmacniacze mają 11-stopniową skalę (co stawia je wyżej od wszystkich innych, które posiadają tylko 10 stopni mocy), a na jego gitary nie można patrzeć, bo mogą się uszkodzić. Ale Nigel ma duszę wrażliwca. Skomponował trzyczęściowy utwór w D-moll, nawiązujący do największych, klasycznych dokonań Mozarta i Bacha, zatytułowany Liż moją pompę miłości.

Cytat dnia: (w odpowiedzi na informację, że album jego grupy to czysty seksizm) „Co jest złego w byciu sexy?”.

Navin Johnson – Szajbus

Navin, grany przez Steve’a Martina, urodził się w biednej, murzyńskiej rodzinie. Był w wielkim szoku, gdy dowiedział się, że tak naprawdę został adoptowany. Kiedy dorósł i posiwiał, uznał, że najwyższy czas wyruszyć w świat, pełen pokus, niebezpieczeństw i możliwości. Tak zaczęła się jego odyseja, podczas której został pracownikiem objazdowego cyrku, nalewaczem benzyny na stacji, by szybko awansować w społecznej hierarchii i za pomocą genialnego wynalazku (dodatek do okularów, uniemożliwiający ich spadanie z nosa) stać się multimilionerem. Niestety jeszcze szybciej stracił wszystkie swoje oszczędności i musiał opuścić swoją willę, zabierając ze sobą jedynie popielniczkę, patelnię, pilot do telewizora, zapałki, rakietkę do tenisa stołowego i lampę. Ach, i psa. Bo to wszystko, czego w życiu potrzeba.

Cytat dnia: „Za dolara odgadnę Twój wzrost, wiek lub płeć”.

Jar-Jar Binks – Gwiezdne Wojny: Mroczne Widmo

Możesz myśleć, że jesteś głupi, kiedy twoja rola w całym filmie ogranicza się do przeszkadzania w prowadzeniu dialogów, odgrywania idiotycznych tańców, wpadania w każde możliwe tarapaty, bycia wykluczonym ze swojej rasy.

Wiesz, że jesteś naprawdę głupi, kiedy stajesz się obiektem drwin nawet wśród osób, które przepadają za twoim uniwersum.

Masz pewność, że jesteś największym głupcem w historii, kiedy swoją decyzją pomagasz rozwiązać galaktyczny Senat i stworzyć dyktaturę, która przyniesie śmierć miliardom istnień w całej Galaktyce…

Cytat dnia: „Moja nazywać się Jar-Jar Binks”.

Alan Garner – Kac Vegas

Sympatyczny, uroczy i kreatywny człowiek z lekką nadwagą i sakiewką – taką, jaką miał Indiana Jones. Alan lubi poimprezować, a żeby mieć pewność, że jazda będzie dzika, dosypuje pigułki gwałtu do drinków swoich kolegów. Niejednokrotnie zdarzyło mu się znaleźć małe dziecko, ma też sądowy zakaz zbliżania się do szkół podstawowych. Jest zbyt głupi, żeby go obrazić i myśli, że podczas Holocaustu rozdawano pierścionki. Można śmiać się z Alana, ale należy też pamiętać, że jest to bardzo delikatny i wrażliwy człowiek, bardzo przywiązany do ojca. Dlatego też wybaczmy mu żyrafę z trzeciej części i pigułki z pierwszej.

Cytat dnia: „Tato, byłeś dla mnie jak ojciec”.

Ostatnio dodane