Ranking

FILMY IDEALNE NA KACA. Gdy głowa nie pracuje…

Autor: Szymon Skowroński
opublikowano

Rok 2018 zaczęliśmy poniedziałkiem. Dla wielu pewnie był to dzień stracony. Czujecie jeszcze noworocznego kaca? Wróciliście z pracy resztkami sił, a może przedłużyliście sobie weekend? Tak czy inaczej – kac jest dobrą okazją, żeby obejrzeć coś lekkiego, niezobowiązującego i typowo rozrywkowego. W poniższym zestawieniu prezentujemy filmy, które mogą przebrnąć ten trudny okres. Przygotujcie Alka-Seltzer, dużo niezdrowych przekąsek i stosy poduszek i koców.

Polowanie na druhny

Przygody dwóch singli, których życie toczy się wokół cudzych wesel. Wpadają niezapowiedzianie i zgarniają to, co najlepsze – wolne, żądne przygód druhny. Sytuacja komplikuje się, gdy w grę wchodzi uczucie. Jeden z nich zakochuje się w zajętej kobiecie, a drugi zostaje… upolowany przez jej siostrę.

Duet Owen Wilson/Vince Vaughn ma w sobie więcej luzu, uroku i humoru, niż ustawa przewiduje. Polowanie… to ciąg gagów i żartów, które rozbawią nawet największego ponuraka, a epizod Willa Ferrella to już totalne mistrzostwo świata.

Sposób na blondynkę

Zabawny, niezobowiązujący seans, pełen niewybrednych żartów, często na granicy dobrego smaku. Jednak bracia Farrelly nie idą na skróty – historia jest zaskakująco dobrze napisana, postacie mają sporą głębię, a film pełen jest  przemyślanych kwestii. Cameron Diaz gra tu chyba najbardziej uroczą rolę w swojej karierze, a wtórują jej fajtłapowaty Ben Stiller i pogrywający z wizerunkiem twardziela Matt Dillon.

Sposób na blondynkę łączy w sobie slapstick, screwball comedy, humor genitalno-fekalny oraz porcję uroku i naiwności znaną z klasycznych amerykańskich komedii. Nietypowa mieszanka, ale na długi wieczór z boląca głową będzie jak znalazł.

Big Lebowski

Para podrzędnych bandziorów kradnie Kolesiowi dywan. Bardzo ładny dywan – doskonale uzupełniał wnętrze. Co w tej sytuacji robi Koleś? Wiadomo – wplątuje się w misterną intrygę, w której przewijają się niepełnosprawny milioner, jego niewierna, młoda żona, walizka pełna pieniędzy, konceptualna artystka malująca waginalne obrazy oraz banda nihilistów z niemieckim akcentem, którym nie udało się zrobić kariery w muzyce elektronicznej.

Jeśli jest na tym świecie ktoś, kto wie, jak spędzić kaca, to z pewnością jest to Koleś. Albo El Kolesino, albo Jego Kolesiowatość, jak wolicie. Szklaneczka białego ruska, skręt i partyjka w kręgle mogą wydawać się kuszącą propozycją, ale skoro nie możecie patrzeć na alkohol, konopie są nielegalne, a kręgle hałasują – nie pozostaje nic innego, jak kolejny (lub pierwszy) seans znakomitej komedii braci Coen.

Gdzie jest Nemo?

Ten seans może być ryzykowny! Z jednej strony – wspaniała opowieść, w której przyjaźń, braterstwo i rodzina zostają wniesione na piedestał oraz ogromne ilości wody. Z drugiej – bajeczna feeria barw i ruchu, która skacowanego może przyprawić o mdłości. Niemniej, Gdzie jest Nemo to film, podczas którego dwie godziny upłyną niezauważenie. Niezmierzona głębia oceanu może nawet działać na niektórych uspokajająco. Plus – każdy czasem powinien obudzić w sobie wewnętrzne dziecko, a produkcje ze stajni Pixara idealnie się do tego nadają. Nie tylko na kacu.

Gwiezdne wojny

Niszowy film science fiction, znany zapewne garstce osób. Okres panowania galaktycznego mocarstwa zwanego Imperium. Podczas jednej z brawurowych akcji grupa bojówkarzy zwanych Rebelią wykrada plany śmiercionośnej broni. Niestety wysoko postawiona działaczka Rebelii – wojowniczka o arystokratycznych korzeniach – zostaje uprowadzona przez okaleczonego weterana wojennego i jego pluton. Księżniczce na chwilę przed porwaniem udaje się wysłać na śmiertelnie niebezpieczną misję dwa cyborgi, które trafiają na pustynną planetę w celu odnalezienia starego generała i mnicha, który jest jedyną nadzieją Rebelii na zwycięstwo. Cyborgi szybko organizują grupę najemników, których akcje przechylają szalę zwycięstwa w międzygalaktycznej wojnie…

Cóż, każda okazja jest dobra, aby obejrzeć Gwiezdne wojny, a kac nie jest wyjątkiem.

Ostatnio dodane