Ranking

DLA KOGO TEGOROCZNE OSCARY? Pierwsze typy

Autor: Karol Barzowski
opublikowano

Znowu przyszedł ten czas. Koniec listopada, ogłaszane zostają pierwsze nominacje czy nagrody krytyków. Za dwa tygodnie poznamy tych, którzy będą się bić o Złote Globy, zaraz potem SAG Award, BAFTA i wreszcie Oscary. Można mówić, że te nagrody już nic nie znaczą, ale… każdy filmowiec wciąż marzy o tym złotym rycerzyku. Które tytuły będą się liczyć tym razem? Na jakie produkcje musimy zwrócić uwagę? Wiele jeszcze nie wiadomo, ale wszystko wskazuje na to, że będzie ciekawie i różnorodnie.

Trzy billboardy za Ebbing, Missouri

To właśnie ten film zdobył nagrodę publiczności podczas festiwalu w Toronto. W poprzednich latach wyróżnienie to było udziałem choćby takich produkcji jak La La Land, Pokój, Poradnik pozytywnego myślenia, Zniewolony. 12 Years a Slave albo Jak zostać królem. Wnioski nasuwają się same. Recenzje są bardzo pozytywne, krytycy przewidują, że nominacje za scenariusz oryginalny i najlepszą rolę żeńską (ponoć Frances McDormand spisała się nawet lepiej niż w Fargo) są pewne, a w głównej kategorii również powinno znaleźć się miejsce dla tego tytułu.

Lady Bird

Film w reżyserii Grety Gerwig, aktorki znanej choćby z Frances Ha czy Planu Maggie, z pewnością narobi sporo zamieszania podczas tego sezonu nagród. Już zresztą jest o nim głośno. Po premierze na festiwalu Telluride Lady Bird trafił do amerykańskich kin i zachwycił krytyków. Film pobił rekord popularnego serwisu Rotten Tomatoes – na 170 zebranych recenzji WSZYSTKIE są pozytywne! Nominacje do Oscara za najlepszy film czy scenariusz oryginalny są bardzo prawdopodobne, poza tym na wyróżnienie mogą liczyć aktorki Saoirse Ronan oraz Laurie Metcalf (ciekawostka: w obsadzie jest też zeszłoroczny nominowany Lucas Hedges). Wiedziałem, że Hollywood będzie mieć z Gerwig pociechę, ale że aż tak? Ogromna niespodzianka.

Kształt wody

Już po pierwszym pokazie na festiwalu w Wenecji Kształt wody okrzyknięty został poważnym kandydatem do przyszłorocznych Oscarów. Kiedy w ręce Guillermo del Toro powędrował Złoty Lew, nominacja stała się niemal pewna. Ci, którzy mieli okazję widzieć film, uważają, że to najwybitniejsze dzieło w karierze tego reżysera. I nie chodzi tu jedynie o kwestie wizualne, choć w kategoriach technicznych można liczyć na mnóstwo nominacji. Wytwórnia Fox Searchlight celowo opóźniła premierę w Stanach (film pojawi się w tamtejszych kinach 1 grudnia), aby nikt czasem nie zapomniał o tym tytule.

Czas mroku

Joe Wright (Pokuta, Anna Karenina) po nieudanym Piotrusiu. Wyprawie do Nibylandii powraca do wysokiej formy. Jego film o Winstonie Churchillu określany jest jako jeden z ważniejszych tytułów tego roku. Mówi się, że jeśli Lincoln pięć lat temu zdobył aż 12 nominacji, to w sprawiedliwym świecie Czas mroku powinien zgarnąć ich jeszcze więcej. Wśród wyróżnionych w najważniejszej kategorii zawsze jest miejsce dla klasycznej produkcji, wpisującej się w gust przede wszystkim starszych akademików, i w tym roku będzie to chyba właśnie Czas mroku. Pomijany Gary Oldman ma duże szanse na swoją pierwszą statuetkę.

Ostatnio dodane