Ranking

6 INSPIRUJĄCYCH POSTACI KOBIECYCH

Autor: Jacek Lubiński
opublikowano

Dzień Kobiet jest już dawno za nami. Co nie zmienia faktu, że nie można nie docenić płci pięknej również poza podobnymi okazjami. I to nie tylko pod względem fizycznym. W kinie ostatnio panuje duży nacisk na silne bohaterki, które mogłyby inspirować młodsze pokolenia (czytaj: kopać dupy równie mocno co faceci). Ale w historii filmu jest całe mnóstwo znakomitych, wyrazistych postaci, które choć nie urodziły się z jajami, to i tak je mają. Poniżej wybrana szóstka tych, które wciąż robią olbrzymie wrażenie. Ranking sponsoruje Scarlett O’Hara i jej „jutro też jest dzień”.

 

Sarah Connor

Terminator / Terminator 2

W tym miejscu pierwotnie miała znaleźć się inna oczywista heroina, jaką niezmiennie pozostaje Ellen Ripley z sagi o Obcym. Ale się nie znalazła, gdyż doszedłem do wniosku, że kobita w sumie aż trzykrotnie zawaliła swoją rolę matki, tracąc dziecko (raz swoje, raz adoptowane i raz dosłownie obce). Tymczasem Sarah robi absolutnie wszystko, aby własną krew ochronić – i to nawet wtedy, gdy sama znajduje się pod kluczem, w psychiatryku. Mało tego! Płodzi wszak wcześniej potomka z gościem z przyszłości. I pomyśleć, że zaczynała jako przeciętna kelnerka i spłoszona myszka. Imponujące.

 

Ines Conradi

Toni Erdmann

Pozornie to taka typowa współczesna biurwa z awersją do własnego ojca. Cicha woda jednak brzegi rwie aż miło i szybko okazuje się, że Ines gotowa jest do wielkich poświęceń względem swojej pracy oraz ekscentrycznej rodziny. I chociaż rezultaty jej zmagań są niekiedy dziełem przypadku, to kobita potrafi naprawdę wyjść z nich z podniesionym czołem – i to nawet wtedy, gdy jest – dosłownie – publicznie obnażona. To wymaga iście strusich jaj, które niewątpliwie musi posiadać (już nie dosłownie).

 

Marge Gunderson

Fargo

Już sam fakt, że Marge kontynuuje niełatwy zawód stróża prawa, będąc w zaawansowanej ciąży, robi wrażenie. Okazjonalne skażenie miejsca zbrodni porannymi nudnościami nie jest być może najlepszym rozpoczęciem dnia, a i stres związany ze śledztwem trudno zaliczyć do plusów macierzyńskich obowiązków. Podobnie niełatwo gania się w takim stanie za wszelkiej maści kryminalistami. A jednak Marge robi właśnie wszystko to i jeszcze więcej. I nie tylko ani razu nie narzeka, ale też wykonuje swoją robotę ze stoickim spokojem oraz niezwykle optymistycznym podejściem do życia. Można jedynie propsować. O ja!

Ostatnio dodane