Powrót do PRESSłości - Arnold! Arnold! | FILM.ORG.PL

Powrót do PRESSŁOŚCI #12 – Arnold! Arnold!








Ewelina Świeca
04.02.2014


whq4

 

Fantastyka, nr 8 (71), 1988 rok

1988 rok – Arnold na fali wznoszącej, do „Terminatora 2 – Judgment Day” jeszcze całe trzy lata, a do „True Lies” aż sześć :-) Będąc właśnie na planie „Predatora”, wziął kilka dni urlopu, aby poślubić Marię Shriver. A o byciu gubernatorem Kalifornii pewnie nie marzył wtedy w najśmielszych nawet snach. Na to musiał poczekać całe 15 lat…

Swoją drogą: ciekawie poczytać o alternatywnych pomysłach na scenariusz do „Drapieżcy”. [materiał nadesłał czytelnik Artur.]

Arnold Arnold

 

Jeśli macie materiały, które idealnie nadają się do tego działu, podeślijcie dobrej jakości skany oraz komentarz na adres wspolpraca@film.org.pl.







  • Tomek

    Jest to niby recenzja (bo rok po premierze światowej to film pewnie wchodził do kin w PRL-owskiej jeszcze Polsce), a tam dwa kosmicznej wielkości spojlery, za które współcześnie by autora chyba zlinczowano ;-) Nie dość, że mamy Predzia w całej okazałości (jako główną atrakcję-tajemnicę filmu), to jeszcze recenzent zdradza zakończenie filmu. Lata 80-te to było to :D

  • Artur Trzebny

    Starych recenzji czar…:-) Arnold nigdy nie aspirował do walki o Oskara, nie jest też aktorskim talentem na miarę Pacino czy de Niro. Ale w kreowane przez siebie postaci zawsze wlewał osobistą charyzmę i magnetyzm co sprawiało, że jego bohaterowie zawsze „więksi niż życie” bardzo rzadko wpadali w śmieszność. Jego filmy zapewniały (i po dziś dzień zapewniają) solidną porcję rozrywki. „Predator” akurat należy do tych obrazów, które przetrwały próbę czasu i dziś stanowią pozycję kultową, której wiele współczesnych produkcji nigdy nie dorośnie do pięt.






Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

Prawdy objawione przez TERMINATORA 3

Następny tekst

TRUE DETECTIVE. Metafizyczny Detektyw



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE