PLAKAT – Hobbit: Bitwa pięciu armii | FILM.ORG.PL

PLAKAT – Hobbit: Bitwa pięciu armii








Rafał Donica
25.07.2014


Pierwsza odsłona była całkiem niezła, ale już druga część trylogii „Hobbita” mnie rozczarowała. Trochę mi się już chyba styl Petera Jacksona przejadł, bo mam wrażenie, że wciąż oglądam podobne akcje, podobne plenery, podobną pracę kamery, takie trochę „w kółko to samo”… Tak, wiem, że „Pustkowie Smauga” to druga część trylogii, więc nie powinienem się nastawiać na nową stylistykę czy wyszukane rozwiązania dramaturgiczne. Mimo to uważam, że nastąpiło zmęczenie materiału i sukces komercyjny trylogii „Hobbita” to po prostu kwestia rozpędu, jakiego Peter Jackson i cała franczyza nabrali przy „Władcy pierścieni”.

Śmiem nawet powiedzieć, że o ile przy oryginalnej trylogii, w kinie dokonał się przełom w efektach specjalnych (Balrog, Gollum, Olifanty), a sceny batalistyczne w kolejnych częściach zapierały dech w piersiach, tak „Hobbit” niczego nie odkrywa, nie robi żadnego kroku w przód, wygląda tak, jakby został nakręcony 10 lub więcej lat temu – stąd pewnie (jak na razie) brak dla trylogii jakichkolwiek Oscarów i zaledwie po 3 nominacje na film. Co mnie najbardziej ubodło w „Pustkowiu Smauga”? Szumnie zapowiadany Smaug. Cała sekwencja ze smokiem jest podobnie rozwleczona, jak jacksonowskie mordobicie King Konga z Tyranozaurami, niby fantastycznie wygląda, ale po kilku minutach słuchania gadaniny Smauga, zaczynałem przysypiać.

Poniższy plakat, zaprezentowany na tegorocznym Comic-Con, rozbudza jednak nadzieję, że wzorem „Powrotu Króla”, Jackson dosypie do pieca w finałowej części trylogii, i może wreszcie zobaczę coś, co spowoduje taki opad szczęki, jak podczas prologu „Drużyny pierścienia”, który do dziś uważam za najbardziej spektakularną sekwencję w trylogii „LOTR”. Liczę na to, że Smaug przestanie w końcu gadać i dreptać za Bilbo, a zacznie porządną rozpierduchę. Plakat to obiecuje, a z tej obietnicy rozliczę za kilka miesięcy Petera Jacksona ;)

hobbit bitwa pieciu armii 2

Rafał Donica

Rafał Donica

Rocznik 77, od chwili obejrzenia „Łowcy androidów” pasjonat kina (uwielbia „Akirę”, „Drive” i niedocenioną „Nienawistną ósemkę”). Miłośnik Szekspira, Lema i literatury rosyjskiej (Bułhakow, Tołstoj i Dostojewski ponad wszystko). Ukończył studia w Wyższej Szkole Dziennikarstwa im. Melchiora Wańkowicza w Warszawie na kierunku realizacji filmowo-telewizyjnej. Od seansu „Frankensteina” Jamesa Whale'a – niepoprawny wielbiciel postaci monstrum. Założyciel i w latach 1999 – 2012 redaktor naczelny portalu FILM.ORG.PL. Wieloletni współpracownik miesięczników CINEMA oraz FILM, publikował w Newsweek Polska, CKM i kwartalniku LŚNIENIE.
Prowadzi blog tematyczny poświęcony klasycznym monster-movies: cinemafrankenstein.blogspot.com
Rafał Donica

Latest posts by Rafał Donica (see all)







  • xD

    Jak piszesz „przejadła mi się” to mam wrażenie, że jesteś klientem McD. Przejadło się, stary lol. Wiem, że to Twoje zdanie itd. ale więcej takiego jedzenia poproszę. A Tobie proponuje kuchnie indyjską, bollywood czeka.

  • Andriej

    Plakat mnie ani ziębi, ani parzy, a do kolejnych „Hobbitów” stosunek mam obojętny, graniczący jednak lekko z irytacją

  • Veers

    Za wiele to sobie Smaug nie „porozpierducha”. Bo go pewnie w jakiejś 5-10 minucie Bard odstrzeli.

    • limah

      ta jasne, znając Jacksona, to całą sekwencja będzie trwać z 45 minut

      • Veers

        No tak, ale jeszcze gdzieś musi zmieścić „Bitwę pięciu armii”

        • żądło

          smaug umrze w 45 minucie, bitwa rozpocznie się około 120 minuty, i tak będzie trwać aż do zakończenia które potrwa z 20 minut

  • kalisi

    na mnie Smaug nie zrobił wrażenia, szczególnie animacja mimiki jego twarzy gdy mówi- za duzo mu się tam wokół ust wszystko rusza i wygląda to bardzo sztucznie

  • golem14

    Tak jak przy „Władcy Pierścieni” czekałem na wersje rozszerzone, tak przy „Hobbicie” będę czekał na wersję „zwężoną”. Coś jak fanowskie wydania „Gwiezdnych Wojen” bez Jar-Jara. Bardzo mnie kiedyś martwiły zapowiedzi, że Hobbita nie będzie kręcił Jackson. Dziś smuci mnie, że się za to zabrał. Grzebie Pan Peter swoją renomę. Gdyby dać mu do nakręcenia „Wiedźmina”, to pewnie zrobił by z tego 12 4. godzinnych filmów. Nasza szkapę zamknął by w 8 godzinach.






Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

Noc oczyszczenia: Anarchia

Następny tekst

FOTA - Ben Affleck jako Batman



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE