Biografie ludzi filmu

WINONA RYDER. Filigranowy obiekt westchnień

Ach, Winona!

Autor: Dawid Myśliwiec
opublikowano

Ach, Winona! – właśnie z takim okrzykiem ze strony przedstawicieli płci męskiej spotykałem się, gdy wspominałem o chęci napisania sylwetki Winony Laury Horowitz, znanej światu pod nazwiskiem Ryder. Przyznam, że nie spodziewałem się takich reakcji – co prawda filigranowa aktorka była niegdyś bardzo popularna, jednak nigdy nie sądziłem, że jest obiektem westchnień mężczyzn w różnym wieku. Tymczasem okazuje się, że mimo znacznie rzadszych i mniej imponujących ekranowych wystąpień Winona wciąż może pochwalić się imponującą fanbazą.

Choć w październiku skończy dopiero czterdzieści pięć lat, aż trzydzieści z nich spędziła w Hollywood.

Jej kariera mogłaby posłużyć jako podstawa do napisania poradnika Jak zostać gwiazdą?, choć sposób, w jaki poradziła sobie z popularnością, trudno uznać za wzorcowy. Przełom lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku był zdecydowanie najlepszym czasem w jej zawodowym życiu, jednak za sławę i pozycję zapłaciła wysoką cenę. Był taki czas, kiedy Winona nie spała – nie była to jednak bezsenność krótkotrwała, jakiej na różnych etapach życia doświadcza każdy z nas, lecz chroniczna. Taka, podczas której chwile snu są jedynie przerywnikiem w naznaczonej permanentnym wycieńczeniem gehennie. Choć najgorszy okres owej bezsenności Ryder zdaje się mieć za sobą, wciąż jej domeną pozostaje noc – to właśnie przez problemy ze snem, lub raczej dzięki nim, w 2002 roku zagrała główna rolę w filmie Simone Andrew Niccola. Jak wyznała w jednym z wywiadów, Al Pacino, u którego kilka lat wcześniej wystąpiła w eksperymentalnym Sposobie na Szekspira, zadzwonił do niej pewnej nocy, by opowiedzieć o tym projekcie. Dzięki wspólnocie doświadczenia bezsenności, przegadali kilka godzin, wspólnie witając świt i wiedząc już, jakim filmem ma być Simone. Ten właśnie dar – do przekuwania negatywnych przeżyć w coś wartościowego – sprawił, że mimo kilku życiowych wpadek Winona Ryder cieszy się niesłabnącą estymą.

Biografia jak ze scenariusza

Nawet gdybyśmy z biografii panny Horowitz wykreślili aktorstwo, i tak pozostałaby ona niezwykle interesująca. Przyszła na świat w szopie gdzieś w hrabstwie Olmsted 29 października 1971 roku jako córka Michaela i Cynthii Horowitzów. Jej pierwsze imię pochodzi od nazwy miasteczka, które leżało najbliżej jej miejsca urodzenia, drugie zaś zawdzięcza przyjaciółce rodziny, żonie słynnego Aldousa Huxleya. Rodzice Winony byli pisarzami i aktywistami, a przyjaźnili się także m.in. z Allenem Ginsbergiem, Philipem K. Dickiem czy Timothym Learym, uważanym za inicjatora ruchu hipisowskiego, który został także ojcem chrzestnym córki państwa Horowitz. Wkrótce po narodzinach Winony Horowitzowie zabrali ją i jej przyrodnie rodzeństwo (brat Jubal i siostra Sunyata; ma także młodszego brata, Yuriego) do Kolumbii, gdzie rodzina krótko pomieszkiwała u chilijskich rewolucjonistów. Gdy Ryder miała siedem lat, przeprowadziła się wraz z rodzicami do hipisowskiej komuny o wdzięcznej nazwie Rainbow, zlokalizowanej nieopodal Elk z kalifornijskim hrabstwie Mendocino. Na farmie zajmującej obszar stu dwudziestu hektarów mieszkało osiem rodzin, nie mając dostępu do elektryczności, bieżącej wody czy ogrzewania. Prawdopodobnie ze względu na brak dostępu do innych rozrywek Winona zatraciła się w lekturze, jej pierwszą literacką miłością był zaś J. D. Salinger i jego Buszujący w zbożu. Przeczytała tę powieść, gdy miała zaledwie dziesięć lat i podobno wówczas wydawało jej się, że tylko ona w pełni rozumie Holdena Caulfielda. Gdy okazało się, że punkt widzenia protagonisty doskonale trafia także do jej rówieśników, była rozczarowania i wściekła.

Mniej więcej w tym samym czasie rodzina Horowitzów postanowiła raz jeszcze zmienić miejsce zamieszkania. Tym razem wybór padł na Petalumę, kilkudziesięciotysięczne miasto w hrabstwie Sonoma w Kalifornii. Mimo powrotu do cywilizacji początki w nowym mieście nie były dla Winony łatwe – już w pierwszych dniach nauki w Kenilworth Junior High stała się ofiarą prześladowań rówieśników, którzy rzekomo uznali ją za zniewieściałego chłopca. Traumatyczne przeżycia na pewno nie pozostały bez wpływu na jej późniejsze problemy emocjonalne, ale przede wszystkim spowodowały, że tamten rok szkolny Winona spędziła, ucząc się w zaciszu domowym. Być może właśnie wtedy pokochała swoją prywatność i intymność, o którą z różnym skutkiem zabiega do dziś. Petaluma to miejsce, które wpłynęło także na poczucie społecznego obowiązku młodej aktorki – znane jest zaangażowanie Ryder w próby odnalezienia Polly Klaas, dwunastoletniej dziewczynki z miasteczka, która została porwana w 1993 roku. Winona wykazała się zmysłem prawdziwej aktywistki, biorąc udział w poszukiwaniach i oferując dwieście tysięcy dolarów osobie, która dostarczy Polly bezpiecznie do domu. I choć przedsięwzięcie nie zakończyło się sukcesem – ciało dziewczynki znaleziono dwa miesiące po jej porwaniu – aktorka stała się symbolem walki o słuszną sprawę.

winona-beetlejuice

Pierwsze kroki przed kamerą

W 1983 roku Ryder rozpoczęła zajęcia w American Conservatory Theater, gdzie po raz pierwszy zetknęła się z aktorstwem. Dwa lata później zdecydowała się wziąć udział w castingu do filmu Pustynny kwiat Eugene’a Corra, wysyłając producentom nagranie, na którym ponownie dała wyraz swojej miłości do J. D. Salingera, recytując monolog z książki Franny i Zooey. Choć wówczas nie udało jej się zdobyć roli, wieść o talencie nastoletniej Winony dotarła do Davida Seltzera, który właśnie pracował nad swoim pełnometrażowym debiutem. Lucas, obyczajowa historia o licealnej pierwszej miłości, okazała się być także premierowym kinowym występem Ryder, która właśnie przy okazji pracy nad tym projektem przyjęła to nazwisko na cześć ulubionego bluesmana jej rodziny. Zaledwie piętnastoletnia dziewczyna miała okazję wystąpić u boku Coreya Haima i wschodzącej gwiazdy Charliego Sheena, a jej rola – mimo że niewielka – została odebrana pozytywnie zarówno przez krytyków, jak i widzów. Choć film Seltzera nie był wielkim sukcesem, w kinach zarobił przyzwoite osiem milionów dolarów, przy okazji wpisując nazwisko Winony do kilku producenckich i reżyserskich notesów. Na efekty nie trzeba było długo czekać – już w rok po debiucie Ryder wystąpiła w niewielkiej familijnej produkcji Square Dance, wyreżyserowanej przez Daniela Petriego i sfotografowanej przez Polaka Jacka Laskusa. Winona ponownie zebrała pozytywne recenzje, choć niewielka popularność tego obrazu nie zmieniła wiele w jej zawodowej sytuacji. Ryder wciąż uczyła się w Petaluma High School, ale umiarkowany aktorski sukces spowodował, że wiedziała już, co chce robić w przyszłości. Przełom nastąpił w 1988 roku, kiedy to zagrała w aż trzech filmach – 1969 Ernesta Thompsona, Soku z żuka Tima Burtona i Śmiertelnym zauroczeniu Michaela Lehmanna. O ile o pierwszym z tych tytułów – historii o rodzinie i dorastaniu z wojną wietnamską w tle – niewielu widzów dziś pamięta, dwa pozostałe stały się kamieniami milowymi w rozwoju kariery Winony. Szczególnie film Lehmanna z czasem zyskał status kultowego – choć poniósł kompletną porażkę w box office, po latach uznawany jest za klasykę kina licealnego i udaną satyrę na powierzchowność nastolatków.

Rola u Burtona stała się początkiem wspaniałej, wieloletniej współpracy – w Soku z żuka Ryder wcieliła się w Lydię Deetz, introwertyczną, lubującą się w gotycko-metalowych stylizacjach nastolatkę zamieszkującą nawiedzany przez Aleca Baldwina i Geenę Davis dom. Szokujący, niemal przerażający talent, który nie potrzebuje wielkiego show – tak o młodej Winonie wypowiedział się ekscentryczny reżyser. To, że Ryder dostała rolę w filmie Burtona, jest nie lada niespodzianką, biorąc pod uwagę faux pas, jakie popełniła podczas castingu – wieść niesie, że wzięła wówczas reżysera za… rekwizytora. Sukces Soku z żuka przekroczył wymiar filmowy, a zyskał kulturowy – postać Lydii stała się wzorcem dla stereotypu gotyckiej, wiecznie naburmuszonej nastolatki, która została spopularyzowana w popkulturze w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia. Burton musiał odnaleźć w Winonie predyspozycje do jego ulubionej mrocznej stylistyki, gdyż w dwa lata po sukcesie Soku z żuka zaprosił ją do udziału w kolejnym kultowym obrazie. Edward Nożycoręki, w którym miała okazję wystąpić ze swoim ówczesnym narzeczonym Johnnym Deppem, do dziś pozostaje jednym z najpopularniejszych tytułów w filmografii Ryder, a także jedynym, w którym aktorka wystąpiła w swym naturalnym kolorze włosów – blondzie.

winona-edward

Ostatnio dodane