Biografie ludzi filmu

MICHAEL KEATON. Prawie jak Michael Douglas

Autor: Dawid Myśliwiec
opublikowano

Zanim Christian Bale na kilka lat stał się hollywoodzkim alter ego Batmana i ponad dwie dekady po tym, jak Adam West przywdziewał kostium Człowieka Nietoperza, to właśnie Michael Douglas w powszechnej świadomości widzów był Mrocznym Rycerzem, niepodzielnie władającym filmowym Gotham. Zaraz, zaraz… Douglas? A owszem, bowiem znany nam dziś pod personaliami Michael Keaton aktor przyszedł na świat jako Michael John Douglas i miał ogromnego pecha, bo zanim na dobre wystartował z karierą filmową, na ekranie triumfy święcił już o siedem lat starszy syn legendarnego Kirka Douglasa.

Zdając sobie sprawę ze swego niełatwego położenia, pochodzący z Pensylwanii aktor postanowił poszukać nowej tożsamości. I choć podobno opowieść o tym, jakoby inspiracją dla nowego nazwiska stał się wywiad z Diane Keaton nie jest prawdziwa, Michael zdecydował się przyjąć nazwisko muzy Woody’ego Allena. Zmiana była podyktowana także polityką Gildii Aktorów, dlatego choć do dziś oficjalnie jest Michaelem Douglasem, popularność zdobywał już jako Keaton.

Przyszedł na świat 5 września 1951 roku w maleńkim Coraopolis jako najmłodszy z siódemki dzieci. Nie miał w rodzinie artystów ani filmowych zapaleńców, ale na uniwersytecie stanowym Kent zainteresował się aktorstwem. Studiów co prawda nie ukończył, lecz zamiast tego wrócił do Pittsburgha, gdzie się wychowywał, i na lata 1974-75 zaczepił się w telewizyjnej produkcji dla dzieci i młodzieży MisteRogers’ Neighborhood, występując jednocześnie w lokalnych teatrach. Dzięki niezwykłej determinacji grywał coraz częściej i w coraz popularniejszych produkcjach (The Mary Tyler Moore Hour czy Working Stiffs, gdzie partnerował Jamesowi Belushiemu), a w 1978 roku zadebiutował w filmie Test królika w reżyserii Joan Rivers – tym samym, w którym witał się z kinem Billy Crystal, choć Michael nie miał tyle szczęścia, co kolega po fachu i nie dostał nawet partii mówionych. Telewizyjny dorobek Keatona potwierdził jego talent komediowy, który wkrótce został wykorzystany przez reżyserów filmowych – Nocna zmiana (1982) Rona Howarda, Pan mamuśka (1983) Stana Dragotiego czy Niebezpieczny Johnny (1984) Amy Heckerling odniosły umiarkowany sukces i umieściły Keatona na mapie Hollywood, ale prawdziwy przełom w jego karierze nadszedł kilka lat później.

Początkowo Michael odrzucił ofertę zagrania w Soku z żuka (1988) Tima Burtona, ale na szczęście zmienił zdanie, bowiem gotycko-baśniowa komedia do dziś pozostaje jednym z najchętniej oglądanych tytułów z lat 80. (i jednym z najbardziej cenionych dokonań Burtona), a Keaton w mocno ucharakteryzowanej tytułowej roli wypadł znakomicie. Sam aktor przyznaje, że Sok z żuka jest jego ulubionym spośród filmów, w których zagrał, a plotki o rychłym sequelu co jakiś czas rozgrzewają internet i jedno, czego można być pewnym, to że Michael Keaton w roli Beetlejuice’a byłby dziś jeszcze bardziej rewelacyjny. Współpraca na planie Soku z żuka na tyle przypadła do gustu reżyserowi i aktorowi, że już rok później spotkali się na planie kolejnego filmu, przez wiele lat najważniejszego w dorobku Keatona.

Batman (1989) jeszcze na etapie produkcji wydawał się dość ryzykownym posunięciem aktora – studio Warner Bros. otrzymało tysiące listów od fanów, narzekających na decyzję obsadową reżysera, ale gdy efekt końcowy trafił do kin, zarówno krytycy, jak i fani piali z zachwytu nad kreacją Keatona, który znakomicie oddał na ekranie mroczną stronę superbohatera z wydawnictwa DC. Później aktor wystąpił także w równie udanym sequelu Powrót Batmana (1992), ale gdy na wczesnym etapie prac nad Batman Forever (1995) Tima Burtona zastąpił Joel Schumacher, Keaton także porzucił ten projekt i to mimo zaoferowanej mu ogromnej, 15-milionowej gaży. Artystyczna porażka filmu Schumachera pokazuje, że intuicja nie zawiodła lojalnego aktora.

Ostatnio dodane