MARKY MARK WAHLBERG, czyli Lou Reed, Das Boot i Polska! | FILM.ORG.PL

MARKY MARK WAHLBERG, czyli Lou Reed, Das Boot i Polska!








Tomasz Urbański
21.03.2014


wahlberg

Aktor też człowiek. Jak każdy jakoś musiał zaczynać. Przykładów aktorskich talentów, z trudnymi, nie związanymi z tą profesją początkami jest sporo. Gwiazdy zanim rozbłysły na ekranie kinowym parały się klasycznym czyszczeniem butów, klatek w Zoo, grywaniem w erotykach, sprzedawaniem fastfoodów czy wypożyczaniem kaset video. Jednym słowem skalali się prozaicznymi zajęciami. Droga do Hollywood jest w wielu przypadkach długa, kręta i wyboista.

PRZECZYTAJ „NORMALNĄ” BIOGRAFIĘ MARKA WAHLBERGA :)

Choć czasem przebiega mniej dramatycznie. Jak w przypadku Marka Wahlberga. Ten przesympatyczny jegomość zanim zagrał swoją pierwszą rolę (to już ponad 20 lat temu!) parał się (unikam życiowych problemów)… rapowaniem. Będąc nieokrzesanym młodzianem, zaistniał dosłownie na chwilę w mainstreamowym biznesie muzycznym. Krótko, aczkolwiek pozostawił trwały ślad w postaci kilku zakurzonych płyt ze swojej niespecjalnie opasłej dyskografii, które są dowodem jego działalności pod wymownym pseudonimem Marky Mark. Kojarzycie? Jeśli nie to postaram się pokrótce przybliżyć ten epizod z życia niedawno nominowanego do Oscara aktora. A jeśli tak to zapraszam na wspominki i dyskotekę w rytmie lat 90.

mm

Chłopak był za młodu niepokorny i na bakier z prawem. Ale dryg do muzyki miał. Już w wieku 13 lat został zaproszony przez swojego brata Donnie’ego (aktualnie również aktor) do tworzącego się właśnie boysbandu, który wkrótce zatrząsł przemysłem muzycznym i pokojami nastolatek o wdzięcznej nazwie New Kids On The Block. Nie zabawił tam długo i dość szybko zastąpił go Joe McIntyre.

donnie-wahlberg-and-mark-wahlberg-aka-marky-markChłopaki z NKOTB zawładnęli sercami i umysłami młodocianych dziewcząt na tyle, że stali się fenomenem na skalę światową. Mark tymczasem w 1989 roku połączył siły z panami o pseudonimach Scottie Gee, DJ-T, Ashey Ace i Hector The Booty Inspector i stworzył ansambl Marky Mark And The Funky Bunch. Jak sama nazwa wskazuje został liderem i głównym wokalistą (jedyny „białas”), a reszta „kapeli” okazała się robiącymi za dynamiczne tło choreograficzne tancerzami. Panowie błyskawicznie przystąpili do pracy nad debiutanckim albumem. Ich producentem został starszy z braci Wahlberg.

Już w 1991 roku można było wysłuchać efektu ich pracy, kiedy światło dzienne ujrzała płyta „Music For The People”. Promujący ją singiel „Good Vibrations”, okazał się jednocześnie pierwszym i największym sukcesem tej grupy. Zaśpiewała w nim w refrenie gościnnie Loleatta Holloway, modyfikując nieco fragment swojego utworu „Love Sensation” (swoją drogą z niego też rok wcześniej Black Box wysamplował fragmenty na potrzeby hitu „Ride On Time”). Niewątpliwie do sukcesu przyczynił się teledysk emitowany bezustannie przez MTV (wtedy jeszcze mająca ogromną moc sprawczą), w którym Marky Mark dumnie prężył i prezentował swą doskonałą klatę, przy okazji trenując na „gruszce” w jakiejś opuszczonej fabryce. Co ciekawe, choreografią i konsultacją techniczną w kwestiach bokserskich zajmował się Micky Ward, którego… Wahlberg zagrał wiele lat później w „Fighterze”. W każdym razie debiut wylądował na pierwszym miejscu Billboardu, a zespół Marky Marka stał się sezonową gwiazdką, prezentującą hip-pop lub pop-rap uliczny dla mniej grzecznych dzieciaków.

Swoich fanów solista miał także w kraju nadwiślańskim. Tu właśnie na szkolnych dyskotekach w rytm jego utworu bawiła się szkolna dziatwa, a co bardziej fanatyczne jednostki wieszały sobie jego plakat z „Bravo” nad łóżkiem.

Drugi singiel poradził sobie odrobinę gorzej. Było to poważniejsze w tonie „Wildside” zaskakujące pod względem inspiracji. Dalibyście wiarę, że ten roznegliżowany i obwieszony złotymi łańcuchami dżentelmen mógłby wpleść w swą kompozycję klasyka spod ręki Lou Reeda? Tak właśnie było z tym kawałkiem co wywołało u wielu niemałe osłupienie. Trzeci singiel „I Need Money” przepadł w zestawieniach.

markycd

Debiut Marky Mark miał imponujący. Płyty się sprzedawały, bilety na koncerty również. Odezwali się reklamodawcy, a wśród nich Calvin Klein, który zaproponował współpracę przy promocji nowych gaci. Akcja spotkała się ze sporym odzewem, a młody Wahlberg  z kompanami rychło wziął się do roboty i w połowie 1992 roku na rynku można już było zakupić album „You Gotta Believe”. Jak wieść gminna niesie z drugą płytą zawsze są problemy, co potwierdził i ten przypadek. Jej odbiór nie był już tak entuzjastyczny. Przepadła równie szybko jak się pojawiła, mimo promocji singlem o takim samym tytule (zbliżone do „Good Vibrations” damskie wokale, jak i bliźniacze elementy w teledysku: goła klata, pięściarskie fikołki, jakaś fabryka). Album zrealizowany również przez starszego z Wahlbergów niósł podobną jakość, choć wydaje się być „mocniejszy” i dosadniejszy. Po tej klapie z zespołu uszło powietrze co poskutkowało jego rozwiązaniem. Marky Mark jednak utrzymał się na powierzchni dzięki niespodziewanemu angażowi do telewizyjnego filmu „The Substitute”. Wciąż jednak czuł potrzebę rapowania ku uciesze fanów. Skoro ojczyzna go już nie potrzebowała przeniósł się do Europy.

alvin

Tu zawiązał duet z wokalistą reggae o pseudonimie Prince Ital Joe. Rezultatem tej kolaboracji był wspólny album „Life In The Streets” wydany w 1994 roku, a poprzedzony nie umieszczonym na nim singlem „Can’t Stop We”. Kompozycjami, produkcją i tekstami zajął się na nim m.in. Alex Christensen, znany i tworzący pod pseudonimem U96, który odpowiedzialny jest za świetne odświeżenie w wersji techno motywu przewodniego z filmu Wolfganga Petersena „Das Boot”. Płyta zawojowała rynek niemieckojęzyczny i oferowała łagodniejszy wizerunek Marky Marka. Z albumu wykrojono aż pięć singli (z „United”, „Happy People” i „Life In The Streets” na czele), które królowały w dyskotekach na Starym Kontynencie. Dodać należy, że Amerykanie nie mieli przyjemności zasmakowania w tych wykwintnych dźwiękach rasta i białego rapu.

W USA nie można było tej płyty po prostu kupić.  Sukces w Europie był na tyle duży, że wytwórnia w kolejnym roku postanowiła wydać CD z remixami, których jak wiadomo nikt nie kupuje. Ta pewnie też nie byłaby warta funta kłaków, gdyby nie jeden nowy utwór, nagrany już solo o tytule „No Mercy”. Wydany później jako samodzielny singiel szczególne znaczenie ma dla polskich odbiorców…

Już spieszę z wyjaśnieniami. Otóż w teledysku do tej kompozycji wystąpił polsko-niemiecki bokser, mistrz świata wagi półciężkiej Dariusz Michalczewski, z którym Marky Mark serdecznie się zaprzyjaźnił i zadeklamował o nim pare wersów. To nie koniec patriotycznych uniesień. Absolutnie wyjątkową sprawą była modlitwa „Ojcze nasz” mówiona przez sportowca koślawą (ale zawsze!) polszczyzną na początku klipu. Nowe „Eye Of The Tiger” to nie było, ale należy docenić ambicje i oczywiście ukłon dla narodu wybrane… polskiego.

1996 rok był ostatnim w muzycznej karierze naszego wokalisty, w którym wydał pożegnalny singiel z niejakim Janem Van Der Toornem pt. „Hey DJ”. Po tym wydarzeniu świat muzyczny stracił wielki talent jakim był Marky Mark, natomiast filmowcy zyskali sympatycznego i coraz lepszego aktorsko Marka Wahlberga. Reszta wiadomo jak się potoczyła. Nie miejsce na przytaczanie tej historii, bo ta już została opowiedziana.

markysingl

W ostatecznym bilansie Marky Mark pozostawił światu 4 płyty oraz 14 singli (i 12 klipów), które już na stałe wpisały się w annały historii muzyki rozrywkowej, będące świadectwem jego wielkiego muzycznego talentu i wrażliwego ucha. Czy jeszcze będziemy mogli go kiedykolwiek usłyszeć? Sam Marky Mark Wahlberg nie wyklucza takiej możliwości (jego brat z powodzeniem kontynuuje swą muzyczną podróż z powstałym z grobu NKOTB), odpowiadając niejednoznacznie niedawno reaktywowanej grupie The Funky Bunch. Jest jedynie kłopot z czasem. Tylko czy to nie pogrążyłoby jego filmowej kariery?

Dyskografia (kliknij na singiel by zobaczyć teledysk):
Albumy:
Marky Mark And The Funky Bunch „Music For The People” 1991
Marky Mark And The Funky Bunch „You Gotta Believe” 1992
Prince Ital Joe feat. Marky Mark „Life In The Streets” 1994
Prince Ital Joe feat. Marky Mark „The Remix Album” 1995

Single:
Marky Mark And The Funky Bunch „Good Vibrations” 1991
Marky Mark And The Funky Bunch „Wildside” 1991
Marky Mark And The Funky Bunch „I Need Money” 1992
Marky Mark And The Funky Bunch „On The House Tip” 1992
Marky Mark And The Funky Bunch „You Gotta Believe” 1992
Marky Mark And The Funky Bunch „Gonna Have A Good Time” 1992
Prince Ital Joe feat. Marky Mark „Can’t Stop We” 1993
Prince Ital Joe feat. Marky Mark „Happy People” 1993
Prince Ital Joe feat. Marky Mark „Life In The Streets” 1994
Prince Ital Joe feat. Marky Mark „United” 1994
Prince Ital Joe feat. Marky Mark „Babylon” 1995
Prince Ital Joe feat. Marky Mark „Rastaman Vibrations” 1995
Marky Mark „No Mercy (The Fist Of The Tiger)” 1995
Marky Mark feat. Jan Van Der Toorn „Hey DJ ” 1996

tomashec - ostatnie teksty: (zobacz wszystkie)







  • AnthonyCrow

    Świetny tekst!
    FEEL IT, FEEL IT!






Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

#166 Arnold Schwarzenegger

Następny tekst

Powrót do PRESSŁOŚCI #25 - TERROR



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE