Biografie ludzi filmu

BILLY WILDER. Całkiem serio

Autor: Mariusz Czernic
opublikowano

Gdy w roku 1982 została wydana powieść Thomasa Keneally’ego Arka Schindlera, filmowcy starali się uzyskać do niej prawa. Jednym z nich był Billy Wilder, który po zrealizowaniu komedii Najlepszy kumpel (1981) szukał jakiegoś materiału, by w wielkim stylu pożegnać się z kinem. Na zakończenie kariery pragnął nakręcić osobisty film w hołdzie dla rodziny zamordowanej w Auschwitz. Dlatego powieść Keneally’ego wydawała się idealnym materiałem dla niego. Spóźnił się jednak – właścicielem praw był już Steven Spielberg, który nawet jeśli zgodziłby się zostać tylko producentem, to na stanowisku reżysera widziałby kogoś innego. Ostatecznie Wilder nie nakręcił Listy Schindlera, ale to, co osiągnął przez pięćdziesiąt lat kariery, wzbudza ogromny szacunek i zapewnia mu jedną z czołowych pozycji w historii amerykańskiego kina.

Samuel Wilder urodził się 22 czerwca 1906 roku w Suchej Beskidzkiej na terenie dzisiejszej Polski (wówczas obszar był częścią Austro-Węgier). Sam Wilder wolał mówić, że urodził się w Wiedniu, gdzie studiował prawo, a potem został redaktorem sportowym wiedeńskiej gazety. Po przeprowadzce do Berlina zaczął pisać scenariusze filmowe i w tym fachu znalazł swoje powołanie. Jako scenarzysta pomógł najpierw braciom Robertowi i Curtowi Siodmakom w realizacji filmów Ludzie w niedzielę (1930) i Człowiek w poszukiwaniu swojego mordercy (1931). Jego najambitniejszym filmem z tamtego okresu jest adaptacja powieści Ericha Kästnera Emil i detektywi (1931). Przyczynił się także do umocnienia popularności Lilian Harvey, pisząc dla niej dialogi do filmów Na rozkaz księżniczki (1931), Jasnowłosy sen (1932), Blond marzenie (1932). Gdy w 1933 roku władzę w Niemczech objął Adolf Hitler, skończyły się dobre czasy dla niemieckiego kina. Wielu czołowych filmowców postanowiło szukać szczęścia na zachodzie. Dla niektórych Żydów, takich jak Wilder, Ameryka okazała się ziemią obiecaną.

Billy (tak w dzieciństwie nazywała go matka) rozpoczął w USA od pisania scenariuszy przeważnie dla takich jak on niemieckich imigrantów: Joego Maya (Music in the Air, 1934), Wilhelma Thielego (The Lottery Lover, 1935), Ernsta Lubitscha (Ósma żona Sinobrodego, 1938; Ninoczka, 1939). W latach trzydziestych Wilder odwiedzał Francję i mógł wówczas trafić na wyświetlaną w kinach francuską komedię muzyczną Fanfary miłości (1935) Richarda Pottiera. Jest to zabawna opowieść o dwóch bezrobotnych muzykach, którzy przebierają się za kobiety i stają się częścią damskiej orkiestry. Brzmi znajomo, nieprawdaż?

Wspomniane komedie Ernsta Lubitscha połączyły Billy’ego Wildera z Charlesem Brackettem. Po napisaniu tekstu do Ognistej kuli (1941) Howarda Hawksa rozpoczęli również współpracę na linii producent–reżyser. Brackett wyprodukował pięć filmów reżyserowanych przez swojego kompana, w tym dwa ponadczasowe arcydzieła: Stracony weekend (1945) i Bulwar Zachodzącego Słońca (1950). Pierwszy z nich – dramat o alkoholizmie – jeszcze przed premierą wywołał panikę w branży alkoholowej. Wytwórni Paramount zaproponowano pięć milionów dolarów za zniszczenie filmu. Reżyser po latach żartował: „Szkoda, że mnie nie zaproponowano tych pieniędzy”.

To, co osiągnął przez pięćdziesiąt lat kariery, wzbudza ogromny szacunek i zapewnia mu jedną z czołowych pozycji w historii amerykańskiego kina.

Realizacja Straconego weekendu okazała się momentem przełomowym zarówno dla jego kariery, jak i życia osobistego. Na planie poznał Audrey Young, wokalistkę w zespole Tommy’ego Dorseya. Zatrudniono ją do roli garderobianej, lecz scenę z jej udziałem wycięto. To jednak nie miało znaczenia – piękna aktorka i piosenkarka (którą można zobaczyć w komedii Wdowa z Wagon Gap, 1947) tak zauroczyła reżysera, że porzucił dla niej żonę, z którą miał dwoje dzieci. Co jeszcze bardziej zaskakujące – z Audrey nie doczekał się ani jednego potomka, mimo iż związek małżeński trwał ponad pięćdziesiąt lat (do śmierci reżysera w 2002 roku).

Ze swoją znajomością języka angielskiego Billy Wilder nie czuł się zbyt pewnie, dlatego lepiej mu się pracowało, gdy przy scenariuszu pomagał mu ktoś, kto lepiej orientował się w meandrach tego języka. Z Charlesem Brackettem kolaboracja przebiegała dobrze, ale przy adaptacji Podwójnego ubezpieczenia (1944) Jamesa M. Caina austriacki filmowiec otrzymał innego wspólnika – Raymonda Chandlera. Pomiędzy pisarzem a reżyserem dochodziło często do kłótni, nawet z błahych powodów, więc żaden nie wspominał tego dobrze. Ale wkład Chandlera w tę produkcję jest duży, w dialogach więcej jest jego tekstu, mniej zaś pomysłów reżysera i autora literackiego pierwowzoru. Na ceremonii oscarowej dwa razy z rzędu Billy Wilder rywalizował z Leo McCareyem. W 1945 Oscara za reżyserię dostał rywal (za film Idąc moją drogą), rok później triumfował reżyser Straconego weekendu, pokonując Dzwony Najświętszej Marii Panny McCareya.

Ostatnio dodane