Biografie ludzi filmu

10 FILMÓW JAMESA FRANCO, które musicie znać

Autor: Dawid Myśliwiec
opublikowano

Nie wiem, jakim konkretnie bóstwem jest James Edward Franco, ale bez wątpienia musi być bogiem. To jedyne wytłumaczenie na to, w jakim tempie toczy się jego kariera – żadna istota ludzka nie byłaby bowiem w stanie grać, reżyserować, pisać i udzielać się publicznie z takim natężeniem, z jakim robi to Franco. Owiany w ostatnich tygodniach złą sławą Artysta (tak, taki przez duże A) z przytupem wszedł właśnie na polskie ekrany ze znakomitym Disaster Artist – najgłośniejszym, ale nie jedynym filmem zrealizowanym przez niego w 2017 roku. Bo James Franco jest jak żywioł – nie da się go powstrzymać.

Nawet pracę w fastfoodowej restauracji potrafił obrócić na swoją korzyść, ćwicząc różne akcenty i techniki aktorskie na klientach.

Gdyby wizję artystyczną i wyobraźnię mierzyć w metrach sześciennych, te należące do Jamesa wypełniłyby zapewne akwen większy niż Zatoka San Francisco, nad którą się urodził. Gdyby zaś ambicję mierzyć metrami nad poziomem morza, aspiracje Franco byłyby wyższe niż słynne wzniesienia w kalifornijskim mieście, na których rozgrywało się tak wiele filmowych pościgów. Urodził się 19 kwietnia 1978 roku w Palo Alto jako pierwszy syn Douglasa Franco, przedsiębiorcy z Doliny Krzemowej, i Betsy Lou Verne, pisarki i okazjonalnej aktorki. W żyłach Jamesa płynie krew portugalska, szwedzka i rosyjska, zaś dzięki matce poznał kulturę żydowską. Bogate dziedzictwo rodzinne zapewne przyczyniło się do niespokojnej natury Franco, który z jednej strony jako nastolatek miał talent do matematyki (dzięki któremu w późniejszych latach odbył nawet staż w koncernie zbrojeniowym Lockheed Martin), z drugiej był małoletnim przestępcą, któremu za wandalizm (graffiti), pijaństwo i kradzież groziło osadzenie w zakładzie poprawczym. Miał szczęście, bo sędzia dał mu drugą szansę, którą James wykorzystał wzorowo. Rodzice widzieli w swym pierworodnym naukowca, ale on postanowił zostać aktorem – właśnie z tego powodu rzucił studia na Uniwersytecie Kalifornijskim, a potem podjął pracę… w McDonald’s, gdy rodziciele odmówili finansowania jego zajęć aktorskich u Roberta Carnegie. Nawet pracę w fastfoodowej restauracji potrafił obrócić na swoją korzyść, ćwicząc różne akcenty i techniki aktorskie na klientach.

Dziś James Franco jest jedną z najbardziej zapracowanych osób w Hollywood, choć zakres jego działań wykracza daleko poza granice Fabryki Snów. Jako filmowiec regularnie oddaje hołd swoim ukochany pisarzom: Williamowi Faulknerowi, Johnowi Steinbeckowi czy Cormacowi McCarthy’emu, a wiele jego projektów powstało przy znikomym budżecie. Już jako uznany aktor wystąpił w kilkudziesięciu odcinkach popularnej telenoweli Szpital miejski, gdzie wcielił się w postać… Franco. Latem 2010 roku w Muzeum Sztuki Współczesnej w Los Angeles wystawił swoje prace, występując jako postać z serialu. W tym samym czasie w Nowym Jorku można było podziwiać jego instalacje, rzeźby i projekty wideo. Od 2009 roku regularnie publikuje: zbiory opowiadań, tomiki wierszy, felietony w najróżniejszych uznanych periodykach („The Wall Street Journal”, „Esquire”), a hobbystycznie nagrywa utwory z zaprzyjaźnionymi muzykami i reżyseruje spektakle taneczne. Trudno wymienić wszystkie artystyczne aktywności Jamesa Franco, ale nie można oprzeć się wrażeniu, że jest to współczesna personifikacja idei „człowieka renesansu”. Choć ocenianie pozafilmowych dokonań Franco nie leży w zakresie moich kompetencji, postanowiłem przyjrzeć się aktorskiemu dorobkowi Jamesa, wybierając 10 ról filmowych, które każdy Francofil znać powinien.

Ostatnio dodane