Książkowa biografia Katherine Hepburn | FILM.ORG.PL

Charlotte Chandler, „Katharine Hepburn”








Radosław Pisula
29.06.2016


Biografie można napisać na kilka sposobów. Najczęściej wiąże się to z wertowaniem stosów istniejących już książek, artykułów, wiadomości prasowych, wywiadów. Istnieją jednak i tacy szczęśliwcy, którzy mają okazję obcować osobiście z postacią, której poświęcają czas. Niewielu śmiertelników miało szansę być tak blisko szczytu współczesnego Olimpu jak Charlotte Chandler. Amerykanka poświęciła swoje życie na spisywanie wspomnień największych gwiazd. Zjednała sobie ich zaufanie, dzięki czemu zawsze była blisko „tematów” swoich prac. Efektem tego są biografie m.in. Joan Crawford, Ingrid Bergman, Marleny Dietrich, Groucho Marxa, Bette Davis czy Alfreda Hitchcocka.

W przypadku książki przedstawiającej życie i karierę Katharine Hepburn – największej kobiecej gwiazdy w historii kina – Chandler przeprowadziła z aktorką wiele wywiadów w drugiej połowie lat 70., spędzając z nią czas w posiadłości reżysera George’a Cukora.

Kariera Katharine Hepburn, trwająca ponad 60 lat, jest koronnym przykładem tego, jak powinno się rozporządzać swoim talentem. Już od wczesnego dzieciństwa, córka sufrażystki i lekarza, nie pozwoliła „zaprogramować” swojej przyszłości przez rodziców i wybrała własną drogę, starając się całe życie udowodnić ojcu jak wiele jest warta. Umiała odnaleźć się w różnorodnych rolach – od szalonych screwball comedy, przez dramaty, po kino kostiumowe – nie dała się zaszufladkować hollywoodzkiemu systemowi studyjnemu i zawsze wychodziła na swoje, nieważne ile wiosen przeżyła. Potrafiła otrzymać Oscara mając zaledwie 26 lat, za występ w przeciętnej „Porannej chwale” (1933); zdobyć nagrodę Akademii dwa razy z rzędu (1968, 1969); czy w końcu otrzymać statuetkę po 48 latach od pierwszego triumfu (w 1981 roku). Nie odebrała jednak żadnej osobiście.

Chandler zgrabnie balansuje pomiędzy karierą a życiem osobistym gwiazdy, w żadnym momencie jednak nie wpadając w sidła tabloidyzacji. Wypowiedzi samej Hepburn, jak i osób związanych z jej życiem, są umiejętnie wplatane w większą, płynną narrację. Autorka stawia emocje nad suche przedstawianie faktów, dzięki czemu opowieść o życiu gwiazdy czyta się jak dobrą powieść. Mimo średniej objętości, jak na biografię, po skończeniu lektury nie ma uczucia niedosytu.

Co ciekawe, Hepburn pozwala sobie na niezwykłą intymność. Aktorka bezpruderyjnie wspomina o swoim życiu seksualnym, mężczyznach, uczuciach i wadach. Zawsze otwarta, niezwykle wygadana, w wielu momentach rozlicza się ze swoimi demonami i wydarzeniami definiującymi jej życie, szczególnie tymi związanymi ze śmiercią najbliższych. Aktorka, będąc na świecie przez imponującą liczbę 97 lat, musiała poradzić sobie z odejściem wszystkich najważniejszych osób w jej życiu – brata, rodziców oraz ukochanego Spencera Tracy’ego. Rozdziały poświęcone jej legendarnemu związkowi z wielkim aktorem, stanowią wisienkę na biograficznym torcie. To przykład wspaniałego, wieloletniego uczucia, na które w realiach Fabryki Snów zazwyczaj nie ma miejsca.

Chandler stosuje również ciekawy zabieg – oddając głos ogromnej liczbie osób związanych z życiem Hepburn, przybliża czytelnikowi unikalne momenty wyłowione z historii, które ujawniają wiele ciekawostek o innych aktorach, reżyserach, a także kulisach realizacji filmów. Wspomnienie współpracy z Davidem Leanem prowadzi do przedstawienia ostatnich lat życia brytyjskiego reżysera; wypowiedzi Christophera Reeve’a o pierwszym angażu w teatrze – dzięki pomocy Hepburn – daje czytelnikowi wgląd w jego młodzieńcze lata i tragikomiczną historię związaną z początkami występów na scenie, a część poświęcona pracy nad „Afrykańską królową” Johna Hustona, przenosi nas w samo serce Czarnego Lądu, gdzie filmowcy musieli zmierzyć się z nieludzkimi warunkami, jakie tam zastali. Wszystkie te opowieści, mimo że wydają się odchodzić znacząco od głównej bohaterki książki, ostatecznie okazują się definiować jej obraz przez pryzmat innych osób. Pokazują jak wielka była siła jej oddziaływania. Chandler sporo miejsca poświęca też scenicznej karierze gwiazdy, która zazwyczaj jest ignorowana ze względu na jej filmowe sukcesy.

Pisarka subtelnie podchodzi do życia i twórczości królowej celuloidu. Hepburn jawi się, jako niezwykle twarda, bezkompromisowa i diabelnie interesująca kobieta, która perfekcyjnie prowadziła swoją karierę oraz unikała skandali, a mimo tego poza ekranem również była ikoną – związki z Hughesem i Tracym były niczym wyjęte z bajki, stały się częścią mitologii Hollywood. Nie jest jednak nieskazitelnym ideałem. Aktorka ujawnia swoje wady i niedoskonałości, rozlicza z nieprzemyślanych decyzji oraz błędów. Staje się po prostu człowiekiem, który stara się dogonić własna legendę.

Jest to kolejna już biografia pióra Chandler, wydana przez Prószyńskiego i S-kę, której walory fizyczne godne są prezentowanej treści. Świetnie dobrane grafiki na twardej okładce, solidne tłumaczenie i wkładka ze zdjęciami. Dobre wrażenie robi również wyraźne wyróżnienie przez autorkę w tekście streszczeń filmów. Wyłączenie ich z głównej narracji sprawia, że możemy je ominąć i nie stracić przypadkowo przyjemności z osobistego odkrywania meandrów fabularnych tych dzieł.

Polecam tę książkę z całego serca, tak samo jak filmy z udziałem Katharine Hepburn. To jedna z tych gwiazd, która jest wielka nie tylko z powodu tego, że została wykreowana przez media – zwyczajnie sobie na to zasłużyła. Przykład najwyższej aktorskiej finezji ucieleśnionej, zahartowanej w ogniu złotej ery Hollywood, która jeszcze za życia stała się ikoną. Czekam z niecierpliwością na kolejne biografie prezentowane przez Prószyńskiego i S-kę, ponieważ idealnie wypełniają braki w polskiej literaturze filmoznawczej oraz pozwalają, chociaż na chwilę, wniknąć w życie największych ikon, jakie wydała na świat Fabryka Snów.

W szkole nie lubiłam przebywać w większym gronie dziewczynek. Miałam kilka koleżanek i to wystarczyło. Wyjątkowych. Lubiłam je, mimo że były dziewczynkami. Nie tak dobre w sporcie, jak ja, zwykle bały się obrażeń. Kiedy leciała na nie piłka, uchylały się, żeby nie dostać nią w twarz. Ja nie. Byłam nieustraszona. Byłam trochę idiotką.

 

Tytuł: Katharine Hepburn

Tytuł oryginału: I know where I Am going. Kathrine Hepburn, a Personal Biography

Autor: Charlotte Chandler

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Miejsce i rok wydania: Warszawa 2013

Stron: 328

Oprawa: twarda

Tłumaczenie: Agnieszka Sylwanowicz

Radosław Pisula

Radosław Pisula

Całkowicie pożarty przez popkulturę. Poświęcił studia na analizowanie kina Johna Woo i Johna Carpentera, a obecni w ramach doktoratu pisze monografię Waltera Hilla. Zjada wszystko, co zapisano na taśmach celuloidowych i nośnikach cyfrowych – szczególnie wszelkiej maści horrory, wysokooktanowe akcyjniaki oraz klasyczne amerykańskie kino sygnowane nazwiskami m.in. Capry, Stewarta, Hitchcocka, Granta czy Hawksa. Uwielbia Grace Kelly, Nikolę Teslę oraz Godzillę – najlepiej, gdy pojawiają się w tym samym filmie. Kocha swoją dziewczynę.
Radosław Pisula











Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

Seria z automatu #6: problemy Gry o tron

Następny tekst

ŻÓŁTA CEGLANA DROGA #26: FILMEXIT



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE