Kosmiczna rozpierducha od Luca Zawodowca | FILM.ORG.PL

Kosmiczna rozpierducha od Luca Zawodowca

Artykuły o filmach, publicystyka filmowa / 09/12/2011








Grzegorz Fortuna
09.12.2011


Kiedyś powszechnie uwielbiany wizjoner, dziś król filmowego rynsztoku ? Luc Besson osiągnął w połowie lat dziewięćdziesiątych szczyt, z którego od tej pory ciągle spada. Kolejne próby powrotu na reżyserski stołek, podejmowane regularnie przez Luca, spełzają na niczym, a firmowanej jego nazwiskiem serii filmów o przygodach Artura nie chcą oglądać nawet najmniej wymagające dzieciaki. Twórca ?Leona zawodowca? jako reżyser właściwie dzisiaj nie istnieje, ale nie przeszkadza mu to w produkowaniu co najmniej dwóch przeciętnych filmów akcji rocznie ? napisanych zwykle przez samego Bessona i wyreżyserowanych przez nikomu nieznanych debiutantów.


Besson ma bardzo prosty przepis na film: weź drugoligową gwiazdę, ulep scenariusz z oklepanych schematów, zamknij budżet w trzydziestu milionach i wklej swoje nazwisko na plakat. Dotychczas w ten sposób udało mu się wypromować kilka popularnych (szczególnie we Francji) serii, do których ochoczo dokręcał sequele, nie obawiając się o straty finansowe. I choć każda kolejna część ?Taxi? czy ?Transportera? jest gorsza od poprzedniej, do bessonowskiej formuły raz na kilka lat wkrada się nieokreślony, nieprzewidziany składnik, który powoduje, że zamiast wysilonego gniota wychodzi mu… prawdziwa perełka.

Taką właśnie perełką był ?Taken? ? intensywny, emocjonujący film akcji z Liamem Neesonem wykaszającym zastępy albańskich łotrów. Klisza poganiała kliszę, ale działania byłego komandosa generowały typ emocji, którym trudno nie ulec, tym bardziej, że ?Uprowadzona? została pomyślana w sposób dość ?staroszkolny? ? nie było w niej ani misji ratowania świata, ani rozpieprzania całego miasta, ani nawet matriksowskiej choreografii. Liczył się podstarzały zawodowiec, koncertowo zagrany przez Liama Neesona, dążący po trupach do prostego celu. I to wystarczyło.

?Taken? nie tylko pomógł wybić się z dołka firmie producenckiej Bessona Europa Corp. (zarabiając niemal dziesięć razy tyle, ile kosztował), ale też zapewnił Neesonowi drugą filmową młodość. A ponieważ dwa kolejne filmy wyprodukowane przez twórcę ?Leona? (komediowe ?Pozdrowienia z Paryża? i teledyskowa ?Colombiana?) nie zwróciły zainwestowanych weń pieniędzy, francuski reżyser uznał najwidoczniej, że brutalna, oldschoolowa rozwałka to coś, czym warto się zainteresować na dłużej. Innymi słowy ? nakręcić kolejny film w stylu ?Uprowadzonej?. Ale tym razem w kosmosie.

Wystarczy rzut oka na zwiastun, żeby zauważyć, że ?Lock-Out? nie będzie ani nowatorskie, ani pomysłowe. Nie o to przecież Bessonowi chodzi. Guy Pearce gra niesłusznie oskarżonego o szpiegostwo więźnia, który musi odbić córkę prezydenta z orbitalnego mamra, aby uwolnić się od stawianych mu zarzutów. Już w dwuminutowej zajawce pali, klnie i rzuca czerstwymi one-linerami, czyli robi wszystko to, co bohaterom hollywoodzkiego kina akcji od ponad dekady zabrania robić MPAA. I jakkolwiek tandetnie nie brzmi skrócony opis fabuły, takiego kina mi brakuje ? prostego, ale emocjonującego, z wyrazistym głównym bohaterem i bezpretensjonalną rozpierduchą w tle.

Trudno określić, czy ?Lock-Out? się uda, ale wszystko wskazuje na to, że tak. Guy Pearce jest ciekawym, choć mocno niedocenianym aktorem, a Besson nie stracił wszystkich swoich umiejętności. Jeżeli tylko ich nowy projekt nie pójdzie w stronę cool-luzackiego pastiszu, mamy szansę na akcyjniaka SF, który niczym nie zaskoczy, ale zapewni półtorej godziny czystej filmowej frajdy.

Grzegorz Fortuna

Grzegorz Fortuna

Miłośnik polskiej kultury filmowej okresu transformacji, dawnego włoskiego kina gatunkowego, filmu grozy i współczesnej popkultury. Członek kolektywu VHS Hell. Zainteresowany wszystkim tym, co zapomniane lub niedocenione. Bardzo lubi kebab.
Grzegorz Fortuna

Latest posts by Grzegorz Fortuna (see all)







  • Anielski Pył

    moze byc dobre do kanapek

  • Dux

    Kojarzy mi się trochę ze Snake'em Plisskenem, może być z tego niezły akcyjniak z charakterem. Czekam ;)

  • Anonymous

    Pomijając słabujące cgi zapowiada sie nieźle, twarde teksty – ok, mi z kolei lekko skojarzyło się z "Fortecą 2", "Taken" mimo klisz podobał mi się.
    -Bakier

  • Dux

    Jeżeli coś kojarzy się z "Fortecą 2" – nie jest dobrze.

  • K_Pudd

    Scena przesłuchania super – bardzo fajny oldshool, reszta trailera mniej mi się podoba, ale jestem dobrej myśli, dziwi mi aż jak dobrze Pearce pasuje do tej roli.






Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

Gówno za pół miliona złotych

Następny tekst

300



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE