Droga do zapomnienia – konkurs o zapominaniu | FILM.ORG.PL

Droga do zapomnienia – konkurs o zapominaniu








11.04.2014


„Droga do zapomnienia” już w kinach, my mamy recenzję (dość wstrzemięźliwą), niemniej mamy do rozdania kilka egzemplarzy książki Erica Lomaxa, na podstawie której zrealizowano film z Colinem Firthem i Nicole Kidman.

Pytanie brzmi:

Jaki film chcielibyście zapomnieć i dlaczego? :)

Autorzy najlepszych odpowiedzi (w komentarzach, nie na maila) dostaną powieść :)

Na odpowiedzi czekamy do poniedziałku.

Wasze typy?

drogadozapomnienia







  • Cambria

    S. Darko – najgorszy i najmniej potrzebny sequel wszystkich czasów.

  • Asia

    Ludzka stonoga – ale po co? Dlaczego? Jak?

  • romeck

    Gdy ktoś mnie zapyta o jakim filmie chciałbym zapomnieć, to odpowiedź jest zawsze ta sama: „Gra” Davida Finchera. To jeden z tych filmów, które obudziły we mnie miłość do kina. Dlaczego zatem chciałbym o nim zapomnieć? To proste. Aby przeżyć go raz jeszcze tak, jakbym oglądał go po raz pierwszy. Aby poczuć te emocje na nowo. Gdy spotkam kogoś, kto jeszcze go nie oglądał, to zawsze mówię: „Jak ja Ci zazdroszczę”. :)

  • Szamian

    Najbardziej chciałbym zapomnieć „Memento” z podobnego powodu co romeck. Możliwośc śledzenia rozwiązania/rozpoczęcia zagadki od nowa, zachwyt nad montazowskim zagraniem i finałowym(?) twistem przezywany wciąż na nowo i na nowo…

    PS. Swoją drogą ojciec i brat głownej bohaterki z „50 pierwszych randek” z pewnością chcieliby jak najszybciej zapomnieć o „Szóstym zmyśle” ;)

  • Marcin

    Projekt dziecko czyli ojciec potrzebny od zaraz. Czasem mi się śni, że po śmierci trafiam do piekła i w mękach muszę oglądać ten „film” w nieskończoność…

  • Dawid

    Nigdy nie chciałbym zapomnieć złego filmu. Dlaczego? Bo zapomniałbym, żeby go nie oglądać i popełniłbym błąd po raz kolejny.

    Filmy warte zapomnienia to obrazy, które zrobiły na mnie olbrzymie wrażenie przy pierwszym seansie. Jeśli chodzi o emocje związane z warstwą fabularną filmu, zdecydowanie wybrałbym „Siedem” Finchera i koreańskiego „Oldboya”, bo mimo, iż kolejne projekcje wciąż dają mi dużą frajdę, pierwszego zaskoczenia nigdy już nie przeżyję.

    Nie powtórzy się także szczeniackie zafascynowanie, gdy po raz pierwszy zobaczyłem „Łowcę androidów” czy dwie pierwsze części „Obcego”. Nie powtórzą się pierwsze poważne przemyślenia po „Między słowami”, „Stowarzyszeniu umarłych poetów” i „Fortepianie” Jeszcze raz chciałbym nie móc zasnąć rozmyślając o wędrówce bohaterów „The Way back” Petera Weira.

    Najbardziej jednak chciałbym zapomnieć „Popiół i diament” Andrzeja Wajdy. Zapomnieć fenomenalne aktorstwo Zbigniewa Cybulskiego, mistrzowską kompozycję zdjęć, kultowe sceny. Zapomnieć uczucie obcowania z wielkim, światowej klasy kinem.

  • Andrzej Lager

    Najbardziej chciałbym zapomnieć o filmie „Gulczas, a jak myślisz?”, gdyż po zakończonym seansie dotarło do mnie, jak można osiągnąć dno w kategoriach sztuki filmowej.






Poprzedni tekst

PLAKAT - Jak wytresować smoka 2

Następny tekst

Powrót do PRESSŁOŚCI #31 - Źli chłopcy z tatuażami



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE