Cronenberg + Pattison = Cosmopolis | FILM.ORG.PL

Cronenberg + Pattison = Cosmopolis








Rafał Oświeciński
19.04.2012


 

Po dość rozczarowującej "Niebezpiecznej metodzie".

Po niezłych "Wschodnich obietnicach".

Po dobrej "Historii przemocy".

Po serii kilku filmów dalekich od cronenbergowskiego stylu, narracji i kreacji.

 

NARESZCIE coś, co ma typowe dla Cronenberga ręce i nogi.

Seks, technologia, zatarcie między realizmem a fantazją. Historia bogacza, który zatraca się w wielkomiejskiej rzeczywistości, który traci majątek i który przewartościowuje swoje życie – brzmi świetnie, tym bardziej, że to opowieść na bazie powieści Dona DeLillo, jednego z najlepszych jankeskich pisarzy i analityków kondycji współczesnego społeczeństwa.

 

 

W roli głównej – Robert Pattison. I to jedyny zgrzyt, który – podczas oglądania trailera – aż tak nie przeszkadza, jakby mógł.

W pozostałych rolach zobaczymy bardzo zacnych aktorów i aktorki: Samanthę Morton, Paula Giamatti i Juliette Binoche.

Pod względem wizualnym "Cosmopolis" prezentuje się elegancko.

Rafał Oświeciński

Rafał Oświeciński

REDNACZ at FILM.ORG.PL
Celuloidowy fetyszysta.
Kino istnieje nie tylko dla rozrywki. Powinno budzić emocje. Powinno szokować ibulwersować. Powinno bez skrupułów zmuszać mózg i serce do wytężonej pracy. Dlatego wolę nieudane eksperymenty od udanych średniaków tworzonych od linijki.
Rafał Oświeciński






  • Entratmer

    No i klapa:) Byłem na pokazie przedpremierowym i film niestety poległ. Jest przeintelektualizowany, przegadany i o niczym. Do „Crash” nawet się nie umywa, bo klimatu nie ma. A Pattinson, do którego nie byłem uprzedzony,  3/4 filmu zniszczył, by w końcówce coś się ożywić. Cronenberg oficjalnie się skończył w 1996, dogorywał jeszcze w 1999, ale nowe tysiąclecie go zmieniło.
    „Long Live the New Flesh”!

    • No i nie jest to jedyny negatywny głos niestety… 

      • Entratmer

        Tak czy inaczej liczę na Twoją recenzję, bo widzę że jesteś „filmorgowym” specjalistą od Cronenberga:), ale autentycznie dowiedziałem się, że Mikołaj od kilkunastu lat nie istnieje…






Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

Piraci!

Następny tekst

Adaptacja bez adaptacji...



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE